18 0 0

Dojeżdżasz do pracy rowerem? Ten pracodawca Ci za to dopłaci

Dodane

15-05-2018

Adam Sawicki
Pomorski Urząd Marszałkowski zachęca pracowników do prowadzenia zdrowego trybu życia i zrezygnowania z samochodu podczas dojazdów do pracy. Sugeruje, aby przesiąść się na rower, za co dopłaci swoim podopiecznym 70 zł brutto miesięcznie.

fot. unsplash.com

Rower zamiast auta

– Rower jest nie tylko modny i zdrowy, ale też ekologiczny. A czyste powietrze to nasz nadmorski i pomorski atut. Dlatego uważam, że warto nie tylko promować, ale też premiować jazdę rowerem – powiedział Business Insiderowi marszałek Mieczysław Struk z Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, który dopłacić 70 zł brutto do pensji każdego pracownika dojeżdżającego do pracy na rowerze przez przynajmniej 15 dni w miesiącu.

Dodatek ma obowiązywać od pierwszego czerwca do końca grudnia. Co będzie potem? Zobaczymy, ponieważ bonus za dojazd do pracy rowerem jest na razie w fazie pilotarzu i ma na celu zweryfikowanie, czy „akcja chwyci”. Stoi za nią kilka istotnych powodów. Po pierwsze, wprawić pracowników w ruch, aby byli zdrowsi i po drugie, zwolnić miejsca parkingowe, które w centrum Gdańska, jak w każdym centrum, są oblegane przez gości.

Bonus dla niepalących

Business Insider wspomina, że Pomorski Urząd Marszałkowski nie jest pionierem jeśli chodzi o zachęcanie pracowników do przesiadania się na jednoślady. Od 2013 roku sopocka spółka Blue Media płacić swoim podopiecznym złotówkę za każdy przejechany kilometr i w związku z tym wypłaciła w ubiegłym roku 106 tys. złotych swoim pracownikom.

Nie jest to jednak jedyny sposób, aby zachęcić podwładnych do prowadzenia zdrowego trybu życia. Na interesujący pomysł wpadli właściciele japońskiej Piala Inc, którzy wprowadzili dodatkowy 6-dniowy urlop dla niepalących pracowników. Mają nadzieję, że w ten sposób przekonają palaczy do rozstania się z nałogiem i że zrekompensują niepalącym ilość przerw z jakich korzystają palacze – jednorazowe wyjście na „dymka” zajmuje im 15 minut.

Weź 2 tys. dolarów i urlop

Rzecznik prasowy spółki wyjaśnił, że z programu urlopowego dla niepalących skorzystało do listopada 2017 roku 30 z 120 pracowników firmy, w tym on sam. Podobno też dodatkowe wolne przekonało cztery osoby do rozstania się z nałogiem, a to przecież jest jeden z celów programu. – Mam nadzieję, że zachęcimy pracowników do rzucenia palenia wykorzystując do tego zachętę zamiast przymus i system kar – mówi Hirotaka Matsushima.  

Natomiast Mark Douglas, CEO Steel House, dba o zdrowie psychiczne i fizyczne pracowników w nieco inny sposób. Co roku daje im nielimitowany urlop i po 2 tysiące dolarów, żeby mogli wyjechać na wakacje. Jeśli nie zdecydują się na wyjazd i nie wydadzą tych pieniędzy na wypoczynek, to kasa przepada. A Wasz szef jak dba o Wasze zdrowie i dobre samopoczucie? Powiedzcie nam w komentarzach. 

Komentarze (0)