51 0 0

Przesiadka na rower nie tylko skróci czas dojazdu do pracy. Podniesie także motywację pracowników

Dodane

24-07-2018

Igor Pielas
Według badań Randstad Award, dojazdy do pracy zajmują średnio 30 minut. W skali roku to ponad 5 pełnych dni w korkach czy zatłoczonym transporcie publicznym. Sposób w jaki się przemieszczamy wpływa na nasze życie, ale i pracę, co doskonale obrazuje kultowa scena z komedii Stanisława Barei.

Strata czasu i realne koszty

Badania przeprowadzone przez brytyjski ośrodek badawczy ONS wskazują, że uciążliwe dojazdy do pracy w środkach transportu zwiększają poziom stresu oraz obniżają produktywność i poziom satysfakcji z pracy. Spędzając ponad godzinę w drodze do pracy, aż 46% badanych nie może znaleźć czasu na zalecane przez lekarzy 7 godzin snu, a 21% jest narażona na otyłość. Dodajmy do tego siedzący tryb pracy w branży IT i zauważamy, że ten stan rzeczy wymaga zmian.

Koszt absencji jednego pracownika w Polsce to średnio 9 tys. złotych, a 60% zwolnień lekarskich wystawianych jest z powodu przemęczenia wśród pracowników. Nie trzeba wspominać jak przekłada się to na jakość i koszty w branży IT, gdzie największym aktywem jest praca umysłowa naszych pracowników.

Rower jako zdrowy środek transportu

Czas na przemieszczanie się do biura można wykorzystać znacznie lepiej, przesiadając się na rower. Nawet krótka przejażdżka jednośladem, ale wykonywana regularnie, zmniejsza o 41% ryzyko przedwczesnej śmierci, o 45% ryzyko raka i 46% ryzyko zawału serca – tak stwierdzili badacze z Uniwersytetu w Glasgow prowadząc przez pięć lata badania na grupie ćwierć miliona osób. Dodatkowo krótka aktywność fizyczna przed pracą potrafi zwiększyć produktywność w ciągu dnia średnio o 15%.

Podobnie wynika z badań przeprowadzonych przez Activy. Dla aż 83% badanych pracowników, troska o swoje zdrowie jako główną zaletę jazdy na rowerze. Na drugim miejscu plasuje się mile spędzony czas oraz dbałość o środowisko.

Zainteresowanie rowerami 

Mimo to polskim miastom daleko jeszcze do osiągnięcia takiej popularności rowerów jak osiągnięto w Kopenhadze, Amsterdamie, czy nawet w Berlinie. Dane pokazują, że problem braku popularności tego środka transportu w Polsce nie leży w dostępności infrastruktury rowerowej czy w pogodzie, ale w braku motywacji do zmiany nawyków.

Coraz więcej polskich firm aktywnie promuje dojazdy rowerem do pracy, bo im się to opłaca. W Polsce konkursy rowerowe dla pracowników prowadzą m.in takie firmy jak Google, Microsoft, BZ WBK, Blue Media, Allianz, Aviva, LiveChat, Bosch czy biurowce Skylight i Lumen przy warszawskich Złotych Tarasach.

Niestety 79% pracodawców nie promuje transportu rowerowego. A szkoda, bo aż 74% zatrudnionych osób przez te firmy oczekuje zmiany. Jak w przypadku wielu innych dziedzin, pozytywną zmianę w transporcie pracowników wspiera branża technologiczna. Koordynatorzy konkursów rowerowych w dużych firmach cenią zaangażowanie pracowników i oferują małe nagrody jako dodatkową motywację. Natomiast z opinii pracowników wynika, że rywalizacja oraz rankingi tworzą wspólną zabawę w biurze, która najlepiej motywuję do budowania zdrowego nawyku jazdy rowerem.

Konkursy rowerowe

Starania firm doceniają pracownicy angażujący się w programy rowerowe. Dla uczestnika jest to dodatkowa okazja, żeby pokazać się w firmę, ale najważniejszym aspektem jest codzienna walka z samym sobą. Konkurs firmowy jest w stanie zmotywować osoby, które większość czasu spędzają w trybie siedzącym do rozpoczęcia przygody z rowerem. Uczestnicy są pod wrażeniem, że dzięki prostej zabawie, zaczynają coraz więcej i częściej jeździć na rowerze.

To także sposób na integrację pracowników i tworzenie lepszego miejsca pracy. Codzienna rywalizacja staje się głównym tematem wielu rozmów przy lunchu. Dzięki rankingom drużynowym nawiązują się relacje pomiędzy osobami z różnych działów. W firmie panuje atmosfera zabawy i jedności - rower spaja współpracowników.

Punkty za regularność, nie za kilometry 

Najlepszym argumentem dla pracowników w dojazdach rowerem do pracy jest oszczędność czasu i eliminacja porannego stresu związanego z parkowaniem samochodu lub czekaniem na spóźniający się autobus. Dobrym sposobem na zachęcenie pracownika jest zaangażowanie drugiej osoby. Inny rowerzysta z firmy może polecić najlepsze trasy do biura albo umówić się na wspólne pokonanie danego odcinka. Jest to dodatkowa motywacja dla rowerowego amatora. 

Rowerowej rywalizacji w firmie sprzyja odpowiedni system naliczania punktów za dojazd, wielu pracowników nie chce brać udział w rywalizacji, bo wie, że nie wygra ze sportowcami amatorami. Rozwiązaniem tego problemu jest branie pod uwagę samych dojazdów do pracy i regularności, a nie tylko kilometrów. Tego typu system demokratyzuje rower i zachęca, nawet tych, którzy jeżdżą tylko rekreacyjnie.

Wynagradzanie nie tylko najlepszych motywuje do regularnych dojazdów rowerem. Perspektywa zdobycia nagrody za 15, 20, 40 miejsce jest dodatkowym czynnikiem do starania się w konkursie. Przede wszystkim pokazuje uczestnikom, że nie trzeba być najlepszym, żeby zostać wyróżnionym, a rower jest przyjemnością.

Okazją do sprawdzenia rowerowych możliwości w swojej firmie jest dołączenie do akcji bikeit.pl. Szczęśliwsze miejsce pracy zaczyna się w drodze do biura. Na rowerze!

Igor Pielas

Założyciel firmy Activy oferującej gotowe programy rowerowe w mobilnej grze angażującej pracowników w akcję prozdrowotną i CSR poprzez dobrą zabawę. Doradza firmom jak poprzez promocję jazdy rowerem tworzyć zdrowsze i szczęśliwsze miejsce pracy. Promuje biznes z pozytywnym wpływem na społeczeństwo i środowisko.

Komentarze (0)