Musicon kończy prace nad prototypem i szykuje się do kampanii kickstarterowej. Wszyscy wiemy, że potrzebny jest dobry film, treść do kampanii, zestaw nagród i zachęt. Ale kampania to również mnóstwo pracy „za kulisami”. Tej pracy nie widać na stronie kampanii, a to ona ma często największe znaczenie

Jakub Kozik, dyrektor ds. marketingu w startupie Musicon, tworzącego interaktywną zabawkę muzyczną o tej samej nazwie, której projekt otrzymał już wiele prestiżowych nagród, w tym Red Dot Design i CORE77, mówi że praca nad kampanią to przede wszystkim cztery połączone ze sobą elementy: wiarygodność, społeczność, treść (content) i analiza danych. Zacznijmy od wiarygodności.

– Kiedy chcesz sprzedawać autorski instrument za ponad tysiąc dolarów, bez potwierdzenia swojej rzetelności nikt nie zaryzykuje takich pieniędzy na zakup – zaznacza Kozik. To dlatego Musicon rozpoczął współpracę ze specjalistami ds. PR, by zaistnieć w mediach. Nie liczy na duży ruch, linki SEO przekazujące moc rankingową (bez parametru "nofollow"), czy bezpośrednią sprzedaż. Znaczenie ma budowanie wiarygodności, czyli same publikacje. Startup przeanalizował już media, które są odwiedzane przez grupy docelowe Musiconu, jak również prowadził działania social listningowe za pomocą takich narzędzi jak Brand24 i SentiOne, aby potwierdzić przyjęte hipotezy. Wie już, że powinien skupić się na mediach parentingowych - zna konkretne nazwy i adresy. Pierwsze publikacje zaczną ukazywać się niebawem.

Później trzeba będzie przebić się jeszcze do mediów zagranicznych, ponieważ Musicon docelowo adresowany jest na rynek amerykański oraz skandynawski. To może być dużym wyzwaniem. – Jeśli nie do Jimmiego Falona, to przynajmniej do Guardiana, Gizmodo czy Dezeen. Liczymy się z tym, że będzie to trudne. Ale ciężko pracujemy, aby udało się to osiągnąć – zaznacza Kozik. – Każdy kolejny news uwiarygadnia nas w oczach potencjalnego klienta i buduje naszą medialność – tłumaczy.

Społeczność pomaga

Ze względu na to, że Musicon będzie chciał zebrać kilkaset tysięcy dolarów, dla sukcesu kampanii kickstarterowej duże znaczenie ma zbudowana wokół niej społeczność – fani marki i produktu, którzy mogą później polecać znajomym Musicona i zachęcać do wzięcia udziału w kampanii. – Społeczność to baza dla rozwijania kampanii – przekonuje Jakub Kozik.

Ale stworzenie społeczności jest trudne co najmniej z kilku powodów. Przede wszystkim: wymaga czasu. Nie jest to działanie, które zaczniemy dziś i wieczorem możemy mierzyć efekty czy cieszyć się sukcesem. To długotrwała, często żmudna praca, której profity zbieramy najwcześniej po paru miesiącach. W budowie społeczności pomóc ma klub dla dzieci, który Musicion zamierza uruchomić w najbliższych tygodniach. – W ramach klubu będziemy uczyć dzieci rytmiki, udostępnimy im jeden z instrumentów wchodzących w skład Musiconu, jak również przygotujemy szereg ciekawych materiałów edukacyjnych – zapowiada Kamil Laszuk, pomysłodawca i współzałożyciel Musiconu, który specjalizuje się we wzornictwie przemysłowym, ale jest też muzykiem.

Klub ma być miejscem, gdzie przy wykorzystaniu muzyki zespół Musicona będzie wyzwalać potencjał drzemiący w dzieciach. Jak zauważa Jakub Kozik, dzieci dobrze reagują na dźwięki Musicona, a zespół startupu wie, jak to wykorzystać, by pomóc w ich rozwoju, bez względu na to kim będą w przyszłości. – Wiek 4-7 lat to niepowtarzalny okres w rozwoju naszych pociech i musimy jak najlepiej to wykorzystać – mówi Kozik. – Z kolei proces edukacji muzycznej w przedszkolach pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy posłuchać jak śpiewamy kolędy czy „100 lat, niech żyje nam” – dodaje. Rodzice tym bardziej nie powinni bagatelizować wpływu muzyki i dźwięku na ich dzieci, ponieważ to, jak później słyszymy, wiąże się np. z rozwojem uzdolnień matematycznych. – Rozwój dziecka nie jest procesem liniowym, to bardziej jak układ naczyń połączonych – przekonuje Kozik.

Instrumentem, który otrzymają członkowie klubu będą wysokiej jakości cymbałki. Z kolei w Musiconie, zabawce interaktywnej, można będzie zamontować kilka instrumentów: cymbałki, bębenek, młynek (rodzaj grzechotki) oraz dodatkowy moduł z rytmami. W dalszym fazie rozwoju pojawią się bardziej rozbudowane wersje Musiciona – docelowo trafi do niego wiele różnych instrumentów.

Klub musiconowy początkowo powstanie z myślą o rodzimych użytkownikach, a później poszczególne materiały zostaną przetłumaczone na j. angielski i równolegle prowadzony będzie drugi klub dla odbiorców zagranicznych. – Na początku stawiamy na polski klub, ponieważ szybciej i łatwiej zbierzemy feedback od rodziców, który później wykorzystamy w poprawie klubu polskiego i tworzeniu wersji zagranicznej – przekonuje Jakub Kozik. Od strony technicznej klub zostanie zrealizowany wielofazowo: najpierw będzie landing page z wykorzystaniem e-mail marketingu, później planowana jest dedykowana strona z blogiem i forum dla rodziców. Musicon korzysta z zasad customer developmentu. Badania z użytkownikami będą miały największy wpływ na wygląd finalnej wersji produktu – nie tylko zabawki muzycznej, ale też samego klubu.

Nieustanne optymalizacje

Aby zdecydować jakie treści przygotowywać dla członków klubu, czyli rodziców, Musicon przeprowadza aktualnie liczne analizy, które pozwalają lepiej dowiedzieć się, czego szukają rodzice, na jakie problemy napotykają i o czym dyskutują. Tutaj ponownie przydają się narzędzia do social listningu, ale też wiedza z SEO. – Sprawdzamy czego ludzie szukają w google.pl - co wpisują najczęściej i z jakimi intencjami – mówi Jakub Kozik. – Intuicja jest ważna, ale lepiej mieć konkretne dane i parametry, które ją potwierdzają – wtóruje mu Kamil Laszuk, podkreślając, że dane pozwalają łatwiej podejmować decyzje, bo robimy to wówczas z większym przekonaniem.

Co więcej, Musicon monitoruje inne kampanie z Kickstartera, które są powiązane tematycznie (np. te skierowane do dzieci - z produktami dla dzieci), jak również przeanalizował samego Kickstartera. Co to oznacza? Zespół Musicona zastosował podejście makro i mikro od strony SEO. Makro oznaczało, że za pomocą takich narzędzi jak RankSignals czy OpenLinkProfiler przeanalizowali strony, które linkują ogólnie do Kickstartera - czyli te, które lubią crowdfunding i z którymi jest największa szansa na współpracę ze względu na „zainteresowanie zjawiskiem crowdfundingu”. Ale jednocześnie zastosowano podejście mikro - analizy backlinków poszczególnych kampanii o podobnej tematyce, aby wiedzieć gdzie i do kogo konkretnie uderzać z propozycją współpracy.

Analiza SEO wyjawiła ponadto kilka serwisów i narzędzi, które są pomocne przy prowadzeniu kampanii kickstarterowej, np. FastBacker do promocji kampanii. – Tylko jeśli się dobrze przygotujemy i skorzystamy z wiedzy i narzędzi wyłonionych w drodze analizy, zyskamy szansę na przebicie się na rynku i sukces kampanii – mówi Jakub Kozik.

Najbliższe działania

Musicon zaczyna już budować swoją wiarygodność i chce zdobywać feedback potencjalnych klientów. Już 2 czerwca wraz z partnerem merytorycznym NInA (Narodowy Instytut Audiowizualny) organizuje uroczystą prapremierę w gmachu Instytutu w Warszawie, z udziałem dzieci, muzyków, a także zaproszonych gości. – Podczas tego wydarzenia zainaugurujemy testy prototypów, które poprzedzą opracowanie ostatecznego produktu – mówi Kamil Laszuk. – Jeden z prototypów będzie też do zobaczenia przez kolejne miesiące w NinA, w ramach specjalnej ekspozycji – dodaje. W planach jest również przebicie się do telewizji śniadaniowych, a dzięki audialności projektu – również do programów radiowych. – Będziemy starać się być tam, gdzie to możliwe, aby zdobywać kolejne informacje zwrotne – mówi Laszuk.

Ponadto Musicon ma zaplanowany cały Musion Tour. We współpracy z fundacją Ronalda McDonalda, NInĄ i innymi partnerami odwiedzi szpitale, teatry, przedszkola, czy też ośrodki terapeutyczne. Jak tłumaczą założyciele startupu, Musicon jest stworzony dla dzieci i to one powinny go oceniać. – Testy, warsztaty oraz wizyty w różnych placówkach są dla nas ogromnie ważne – podkreśla Laszuk. – Feedback i zebrana dokumentacja są najlepszym materiałem do promowania Musiconu. Bez tego wszystkie działania marketingowe byłyby jedynie wydmuszką – kwituje.

-

W poprzednim artykule o Musiconie opisaliśmy, jak zespół pracuje nad prototypem zabawki. Zachęcamy do lektury zwłaszcza osoby, które rozważają stworzenie startupu sprzętowego.

Grzegorz Kubera

Przedsiębiorca i założyciel studia startupowego GLIVE.pl, redaktor naczelny magazynów i serwisów informacyjnych z branży ICT, dziennikarz ekonomiczny i technologiczny, od 10 lat publikujący w czasopismach i serwisach online (m.in. „Bloomberg Businessweek Polska”, „Focus”, „PLAYBOY"). Jest autorem bestsellera „Stwórz jednorożca. Od idei po startup wart miliony” (2016, OnePress).

Komentarze (0)