Usługi abonamentowe mogą odejść do lamusa. Klienci stają się bardziej świadomi i co za tym idzie, nie chcą płacić za to, z czego nie korzystają. Dostawcy wprowadzają więc coraz więcej usług umożliwiających rozliczanie się w zależności od ich rzeczywistego zużycia.

Zima jest zwykle okresem wzmożonego ruchu w siłowniach i fitness clubach. Tłumnie gromadzą się tam osoby zamierzające realizować swoje noworoczne postanowienia związane ze zrzuceniem kilku kilogramów i przemodelowaniem swojej sylwetki przed nadchodzącą wiosną. Niestety, często dzieje się tak, że początkowy zapał mija szybko. Liczba wizyt w tygodniu zmniejsza się z kilku do jednej, tymczasem wysokość abonamentu nie ulega zmianie. Ten problem postanowiła wyeliminować platforma Pay As You Go, która pozwala na realizowanie w najbliżej dostępnej siłowni czasowych kuponów wejściowych, znoszących konieczność wykupowania z góry ustalonego abonamentu.

Samochód prawdę ci powie

Benefity z rozliczania się w modelu Pay As You Go w coraz większym stopniu dostrzegają klienci a wraz z nimi dostawcy usług. Zwłaszcza, że w dobie rozwoju Internetu Rzeczy technologie umożliwiają dokładne zwymiarowanie tego, z czego rzeczywiście korzystamy. 

Jeśli jesteście kierowcami, to zapewne słyszeliście: w tym roku stawki ubezpieczenia OC mają wzrosnąć nawet o 100%. Wysokość podwyżki ma być uzależniona nie tylko od dotychczasowej historii ubezpieczeniowej, wieku kierującego, ale także wieku pojazdu. Oznacza to, że nawet jeśli jeździsz dobrze i nie masz na drodze żadnych przygód, za to jeździsz starszym samochodem, to za ubezpieczenie zapłacisz więcej. Już na pierwszy rzut oka widać, że takie założenie jest z gruntu niesprawiedliwe i nie ma większego sensu.

O tym, że można inaczej, świadczy przykład firmy ubezpieczeniowej Metromile. Osiągnęła ona niedawno spory rozgłos, dzięki wprowadzeniu rozliczania kosztów ubezpieczeń w zależności od ilości kilometrów pokonywanych przez swoich klientów. Było to doskonałe posunięcie, pozwalające na „zdemokratyzowanie” płatności, które były zazwyczaj zależne jedynie od wieku czy historii wypadkowej ubezpieczonego. Na tym rozwiązaniu wiele zyskali kierowcy pokonujący względnie niewielkie dystanse w ciągu roku, którzy sami przyznawali, że wreszcie poczuli, że ktoś traktuje ich sprawiedliwie.

Metromile to doskonały przykład rozwoju idei Pay As You Go – czyli rozliczania się w zależności od rzeczywistego zużycia. Pomysłów na wprowadzanie podobnych usług nie brakuje także w Polsce. W kierunku PAYG poszedł ostatnio Idea Bank, który postanowił kredytować auta na zasadzie „płać kiedy korzystasz”. Rozwiązanie wykorzystuje technologię lokalizacji GPS do wyceny usług finansowych. Idea Bank do leasingowanych aut podpina małą, podłączoną do Internetu skrzynkę, która pozwoli wyceniać usługi dostępu do auta w zależności od intensywności wykorzystania samochodu przez klienta.

Wsparcie na minuty i gigabajty       

W branży IT możliwość rozliczania się „w zależności od zużycia”, wprowadził w ubiegłym roku jeden z dostawców hostingu. – Zastąpiliśmy wszystkie dotychczasowe usługi jedną, która pozwala na rozliczanie się klientów w zależności od rzeczywistego ruchu na stronie i wykorzystania mocy obliczeniowej. W momencie nagłego zwiększenia liczby użytkowników można zwiększyć parametry usługi z poziomu panelu administracyjnego, doładowując konto minimalną kwotą 15 zł i dokładnie kontrolując limit wydatków. Można ustawić progi maksymalnych wydatków w skali dnia, tygodnia czy miesiąca – opowiada Rafał Kuśmider z dhosting.pl. Doświadczenia pokazują, że oszczędności wynikające z takiego rozliczania sięgają średnio kilkudziesięciu procent, ale są przypadki, gdzie różnice dochodzą nawet do kilkuset procent. – Mamy przykład firmy, która za tradycyjny hosting swojej witryny płaciła u nas 1300 zł a w momencie gdy zaczęła rozliczać się w elastycznym web hostingu – płacąc w zależności od ruchu na stronie i wykorzystanej mocy obliczeniowej - zmniejszyła koszty do 480 zł. Podobnych przykładów jest znacznie więcej  – zwraca uwagę Rafał Kuśmider.

Coraz więcej firm informatycznych zaczyna oferować w formacie PAYG także pomoc techniczną, określaną jako „wsparcie na minuty”. Usługa ta adresowana jest zwłaszcza do mniejszych firm, które podobnie jak duże korporacje potrzebują czasem konsultacji w zakresie zarządzania infrastrukturą IT, jednak nie zamierzają opłacać całorocznego abonamentu assistance. W przypadku, gdy wystąpi konieczność rozwiązania problemu związanego z zasobami IT, w tym awarii, zerwania łączności czy cyberataku, menadżer firmy kontaktuje się z linią wsparcia płacąc jedynie za czas poświęcony mu przez konsultanta po stronie firmy outsourcingowej. Rachunek zależny jest więc od tego, czy problem udało się rozwiązać w 15 minut, czy wymagał on nawet kilkugodzinnej konsultacji.

W zależności „od zużycia” klientów rozlicza także największa polska hurtownia danych gromadząca informacje o zachowaniach i preferencjach internautów. – Klient, który planuje kampanię reklamową i chce ją optymalizować i zrealizować w oparciu o nasze dane, nie płaci abonamentu. Płaci jedynie za ich wykorzystanie – w modelu CPM, czyli za tysiąc użytkowników. – zwraca uwagę Maciej Sawa z OnAudience.com.

Biznes stawia na PAYG

Zdaniem analityków, w branży IT popularyzacja usług w modelu „płać za to, z czego korzystasz” ma doprowadzić do rewolucji i całkowicie ograniczyć powszechne zjawisko przepłacania za technologie. O tym, że jest to dość powszechny problem świadczą badania przeprowadzone przez wspomnianą już wcześniej firmę dhosting.pl. Firma przeanalizowała ponad 500 stron WWW należących zarówno do małych firm, blogerów, jak i e-sklepów. Okazało się, że w ponad połowie przypadków klienci przepłacali za hosting – i to nawet kilkakrotnie. Powód takiego stanu rzeczy jest łatwy do wytłumaczenia: klienci albo nie wykorzystują zasobów, które otrzymują w abonamencie, albo te są na tyle małe, że prędzej czy później trzeba sięgnąć po serwer wirtualny lub dedykowany. A to kosztuje i znów – często kupuje się dodatkową moc obliczeniową, której i tak się nie wykorzystuje.

Wszystko wskazuje na to, że na rynku będzie pojawiało się coraz więcej usług umożliwiających rozliczanie się w zależności od ich rzeczywistego zużycia. Kierunek rozwoju PAYG wskazuje biznes. Analityk Forrestera, Dave Bartoletti za jeden z głównych trendów na zbliżający się 2017 rok uważa właśnie znaczące ograniczenie zbędnych kosztów przedsiębiorstw, wynikające z przepłacania za niewykorzystane zasoby IT. Posłużył się on przykładem, w którym jeden z menadżerów dużej spółki tworzącej oprogramowanie był w stanie ograniczyć koszty gromadzenia danych o 300 tysięcy dolarów dzięki rozliczaniu się wyłącznie z zasobów, z których jego firma faktycznie skorzystała.

Zdaniem Bartolettiego, w 2017 roku po prostu nie będzie miejsca na przepłacanie za usługi, ze względu na dostępność narzędzi nadzorujących rzeczywiste wykorzystanie mocy obliczeniowej.

Rola usług PAYG będzie wzrastać także dlatego, że globalne przedsiębiorstwa coraz dokładniej planują swoje budżety – zwłaszcza tą część z nich, którą przeznaczają na usługi IT. Analitycy z firmy Spiceworks przy okazji kolejnej publikacji swojego raportu „State of IT” dowiedli, że zdecydowana większość badanych przedsiębiorstw z całego świata nie zamierza w żaden sposób zwiększać w tym roku środków na usługi informatyczne – te, które uwzględniają zmianę nie dorzucą do puli, z której są finansowane usługi IT, więcej niż 2000 dolarów. 

fot. pexels.com

Komentarze (0)