"Zwyczajnie uczciwa" - takim hasłem iTaxi zachęca partnerów do skorzystania z usług oferowanych przez aplikację. Polski startup pozyskał właśnie osiem milionów złotych na dalszy rozwój. Spółka Stefana Batorego za te pieniądze chce rozbudować dział handlowy i zatrudnić kolejnych kierowcow.

Na zdjęciu: Stefan Batory, współtwórca iTaxi i Booksy

Stefan Batory, Łukasz Wejchert i Maciej Żak, to udziałowcy spółki Dirlango, która odpowiada za stworzenie aplikacji do zamawiania taksówek iTaxi. Ogłosili oni, że w miniony piątek zespół pozyskał osiem milion złotych na rozwój jednego ze swoich projektów. Do grona obecnych udziałowców dołączył Experior Venture Fund, fundusz venture capital utworzony we współpracy z Krajowym Funduszem Kapitałowym i finansowanym dzięki środkom z Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.

Potwierdzić wartość spółki

– Od lat naszą uwagę skupiamy na innowacyjnych przedsięwzięciach z dużym potencjałem wzrostu, a inwestycja w iTaxi bardzo dobrze się w tę strategię wpisuje – mówi Kinga Stanisławska, Partner Zarządzający, Założyciel EVF. Dodaje, że w ocenie Funduszu, iTaxi oferuje nowoczesne rozwiązanie i posiada ogromny potencjał wzrostu. – Bardzo cenimy również wysokie kompetencje i doświadczenie zespołu zarządzającego iTaxi. Wierzymy, że wspólnie możemy przyczynić się do rozwoju tej firmy – mówi Kinga Stanisławska.

– Jesteśmy niekwestionowanym liderem rynku, rozwijamy się dynamicznie, absolutnie nie zamierzamy zwalniać tego tempa. I właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie kolejnej rundy finansowania – mówi Stefan Batory, Prezes iTaxi. – Jesteśmy dumni, że iTaxi zyskało uznanie kolejnego inwestora, funduszu EVF, który swoją inwestycją potwierdza wartość i strategię Spółki. Jesteśmy przekonani, że to dopiero początek intensywnego wzrostu wartości iTaxi – mówi Maciej Żak, CEO i współwłaściciel Dirlango.

Kolejne miasta z iTaxi

iTaxi pozyskany kapitał w całości przeznaczy na rozwój firmy, czyli m.in. na rozbudowę działu handlowego, rekrutację kierowców oraz marketing. Warszawska spółka zapowiada też wejście do kolejnych miast. – Jestem przekonany, że dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli wzmocnić naszą pozycję lidera na rynku przejazdów w Polsce – mówi Stefan Batory, Prezes iTaxi. Cały czas trwają rozmowy z partnerami, dzięki którym oferta iTaxi ma stać się jeszcze bardziej konkurencyjna.

Zdjęcie główne artykułu by picjumbo.com

Z iTaxi, aplikacji za pomocą której możemy szybko zamówić taksówkę, mogą korzystać mieszkańcy ponad stu miast w Polsce. Firma chwali się też, że pod koniec 2015 roku obsługiwała bezgotówkowo 1 500 firm. Zespół iTaxi rozpoczął pracę nad tą aplikacją w listopadzie 2011 roku. W lutym następnego, rozpoczął beta-testy, które miały pomóc w stworzeniu lepszej wersji programu. Do dwóch tysięcy testerów trafiła aplikacja, za pomocą którą mogli zamówić taksówkę spośród dwustu współpracujących z iTaxi.

Dobra komunikacja kluczem do sukcesu

Firma rozpoczęła pracę na warszawskim rynku taksówkowym liczącym około ośmiu tysięcy taksówek. Wówczas realizowały one ok. półtora milionów kursów miesięcznie, które przynosiły takswówkarzom ok. 50 milionów złotych miesięcznego przychodu. W czasie zbliżającego się EURO 2012, iTaxi zrzeszała już tysiąc taksówek w Warszawie. Wtedy Prezesem spółki był Łukasz Felsztukier, jeden z pomysłodawców aplikacji. Później jego stanowisko objął Stefan Batory, współtwórca iTaxi i Booksy.

Batory, w rozmowie z nami sprzed kilku dni, mówił, że kluczem do sukcesu firmy jest dobra komunikacja, bez ktorej trudno zebrać wokół siebie ludzi przekonanych do pomysłu na biznes. – Trudno też sprzedawać produkt/usługę klientom i pozyskać inwestorów – mówił. Tę zasadę wykorzystuje w pracy nad dwoma startupami, którymi kieruje. Oprócz rozwijania aplikacji do zamawiania taksówek, tworzy też Booksy - system do umawiania się na wizytę np. do fryzjera.

Komentarze (0)