Soothe, startup oferujący masaż na zamówienie, to kolejny przykład firmy, która przenosi działalność wykonywaną offline do świata online. Za pomocą tej aplikacji możemy łatwo umówić masażystę, który przyjedzie do nas i pomoże rozluźnić mięśnie. Ceny usługi zaczynają się od 99 dolarów.

Licencjonowani masażyści, dostępni 7 dni w tygodniu od 8 rano do północy i mogący dotrzeć do wskazanego miejsca w godzinę od zamówienia. Z taką ofertą do klientów wyszedł startup Soothe, który pozwala za pomocą aplikacji mobilnej i strony internetowej zamówić usługę masażu. Firmę wyróżnia to, że masażyści docierają we wskazane miejsce, a nie stacjonują w salonach w centrum miasta. W projekt uwierzyli też inwestorzy, którzy postanowili wesprzeć go 35-cioma milionami dolarów. Chyba też korzystają z usług masażystów.

Rynek wart 12 miliardów dolarów

"Ten rynek jest wart 12 miliardów dolarów w USA" - donosi IBISworld, który obliczył jaki jest popyt i podaż na tego typu usługi. Soothe chce ugryźć chociaż część tego tortu. Na razie oferuje wysokiej jakości usługi w 25 lokalizacjach w Stanach Zjednoczonych. Wśród nich znajdziemy m.in. Boston, Dolinę Krzemową, Nowy Jork czy Los Angeles Area. Do każdego lokalizacji z tych miast w ciągu godziny, jak zapewniają założyciele Soothe, mogą dotrzeć licencjonowani masażyści. Zachęcać może ich to, że nie będę musieli tracić czasu na dojazdy. Chyba, że mają już swojego ulubionego masażystę i nie dadzą się przekonać do jego zmiany.

A oferta na rynku masażu w Stanach Zjednoczonych jest duża. Blisko 10,7% całego rynku wartego 12 miliarda dolarów należy do firmy Massage Envy, która jest pośrednim konkurentem Soothe. W jej szeregach zatrudnionych jest tysiące masażystów, którzy świadczą usługi w tysiącu lokalizacjach w Stanach Zjednoczonych. Masaż na zamówienia w dowolne miejsce oferuje też Zeel. Założyciele Soothe są jednak dobrej myśli i mówią, że są w stanie powalczyć o miliard dolarów, które wydają Amerykanie na usługi masażu. Jak widać, inwestorzy myślą, że może im się to udać, dlatego zainwestowali w biznes aż 35 milionów dolarów.

70 dolarów dla masażysty za godzinę pracy

W minionym miesiącu w startup zainwestowała grupa inwestorów venture capital. "Lead inwestorem" był fundusz Riverside Company, który poprowadził też wcześniejsze rundy finansowania. Soothe, firma która powstała w 2013 roku w Los Angeles, pozyskała (dane z CrunchBase) w lutym ubiegłego roku 1,7 mln dolarów, w sierpniu 10,6 mln dolarów, a we wrześniu kolejną rundę finansowania - jej wysokość nie została podana do wiadomości publicznej. Dotychczas startup pozyskał więc ponad 47,4 miliona dolarów. Kapitał na podbicie części rynku jest. Ciekawi tylko sposób jego wykorzystania.

W Soothe zrzeszonych jest 3 tysiące masażystów, co znaczy że w każdej z wymienionych lokalizacji średnio pracuje 120 terapeutów. Godzina masażu kosztuje klienta od 99 dolarów (w zależności od dodatków cena jest wyższa), czyli mniej niż średnia godzina takiej usługi oferowana przez konkurencję w Nowym Jorku. Tam wynosi ona średnio 129 dolarów. Co ciekawe, właściciele firmy Soothe, pobierają tylko 29 dolarów z każdej godziny pracy masażysty, do niego trafia więc 70 dolarów (jeśli klient korzysta z najtańszej usługi). Według danych, od początku istnienia firmy obsłużyli oni "dziesiątki tysięcy klientów".

400 tysięcy dolarów właśnego kapitału

Założycielem i pomysłodawcą firmy jest Merlin Kauffman, młody przedsiębiorca. Na pomysł na biznes wpadł jeszcze podczas studiów na Harvard Business School. Biznes wystartował w Los Angeles dlatego, że to największy rynek branży masażystów. Kauffman na początku zatrudniał 40 pracowników. Stworzenie firmy, zakup sprzętu i zatrudnienie pracowników kosztowało go 400 tysięcy dolarów własnego kapitału. Opłaciło się, bo firma chwali się 23 procentami wzrostu comiesięcznego przychodu. Do 2017 roku planuje obsłużyć 50 miast ze Stanów Zjednoczonych. 

Komentarze (0)