Ważne prawo jazdy, ubezpieczenie oraz potwierdzona sprawność samochodu - to trzy warunki, które musi spełnić mieszkaniec San Francisco, jeśli chce zostać taksówkarzem korzystając z SideCar. Czy to bezpieczne?

Gdy mamy swój samochód i jedziemy za miasto, dzięki takim startupom jak SideCar możemy obniżyć koszty podróży. Zyskują obie strony, kierujący oraz pasażer. Trudniejsza będzie chyba kwestia zbudowania zaufania do samozwańczych “taksówkarzy”. Jak dbają o nią twórcy SideCar? Nie tylko sprawdzamy czy taksówkarz posiada ważne prawo jazdy, ubezpieczenie i sprawny samochód, ale sprawdzamy jego zdolności i wysyłamy tajemniczych klientów, którzy ocenią jego predyspozycje - mówią twórcy SideCara przekonując, że korzystanie z usług użytkowników ich aplikacji jest bezpieczne. Ciekawe jest również to, że cenę za przejazd ustala pasażer, co może się odbić trochę na kierowcach, gdy są wulgarni i nie sympatyczni. Podobnie jak w aplikacjach “taksówkowych” tak i w SideCar widzimy, które pojazdy korzystające z aplikacji są w pobliżu. Po skorzystaniu z usługi kierowcy, możemy go ocenić i zapłacić za kurs korzystając z systemu SideCar.

Dla bezpieczeństwa każdy kierowca jest kontrolowany za pomocą systemu GPS. Aplikacja działa wyłącznie w San Francisco. Możemy ją pobrać na system iOS oraz Android ze strony głównej wpisując nasz numer telefonu.

źródło: thenextweb.com

Komentarze (0)