Stewart Butterfield, CEO Slacka - najlepszego startupu 2015 roku wg. Inc.com, podczas każdej rozmowy rekrutacyjnej zadaje jedno pytanie: Jak wyglądała Twoja historia? Tym sposobem chce dowiedzieć się, co przyczyniło się do tego, że kandydat osiągnął sukces, bądź jeszcze nie.

Zdjęcie główne artykułu by gratisography.com

Więcej szczęścia, niż rozumu

Jak pisze BusinesInsider, Stewart Butterfield, twórca popularnego komunikatora Slack, chce wiedzieć, jaka część sukcesu rozmówcy pochodzi z przypadku i jak bardzo ta osoba to docenia. Wbrew pozorom nie każda odpowiedź na to pytanie może okazać się przyczynkiem do zatrudnienia. Podobno najlepsza jest ta która mówi, że większą część sukcesu (np. w poprzedniej pracy) zawdzięcza szczęściu. Nie piszemy jednak tego po to, by zachęcić do kłamania podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Sam twórca Slacka mówi, że w 98% sukces osiągnął właśnie dzięki przypadkowi. I ceni sobie te osoby, które mają podobny współczynnik szczęścia do talentu, umiejętności i ciężkiej pracy. Powodem tego może być to, że zna wiele osób, które są utalentowane, posiadają rozbudowane umiejętności i bardzo ciężko pracują, a mimo to nie osiągają sukcesu. Butterfield uważa też, że zatrudnianie ludzi, których wyłącznym celem jest osiągnięcie założonego sukcesu, ale bez robienia przerw, by odpocząć od tematu, jest błędem.

Bez empatii ani rusz

Szef Slacka do pracy szuka przede wszystkim osób, które mają empatię. To dzięki niej, firma może prawidłowo rozwijać się. Jak widać, ta zasada przynosi oczekiwane rezultaty i sprawdza się w zespole, który liczy niespełna 380 pracowników. Slack wyceniany jest dzisiaj na blisko 2,8 miliarda dolarów. Z tego rozbudowanego komunikatora korzysta już 1,7 miliona użytkowników na całym świecie. Wynik jest imponujący, tym bardziej, że Slack miał premierę dwa lata temu.

Niedawno pisaliśmy o tym, jak inna międzynarodowa firma - Google - radzi sobie w utrzymaniu dobrego zespołu w firmie. Co prawda artykuł nie dotyczył tego, jakie pytania są na rozmowie kwalifikacyjnego do tego giganta z Mountain View, ale dowiedzieliśmy się, co wpływa na to, że zespoły projektowe w tej firmie są takie efektywne. Google przeprowadził wewnętrzne badanie, z którego wynikało, że najważniejsza cecha każdego członka zespołu dotyczy tego, by był miły dla innych. Tylko tyle i aż tyle.

Komentarze (0)