... ... ...

Był świetny produkt, udany debiut na giełdzie, a teraz zwolnienia. GoPro rozstanie się z 7 proc. pracowników

Dodane

15-01-2016

Adam Sawicki
Podczas udanego debiutu na giełdzie GoPro pozyskało 425 miliony dolarów, a po kilku godzinach cena akcji wzrosła o 30 proc. Teraz sytuacja ma się zupełnie inaczej, a wartość akcji spółki spadła aż o 78 proc. w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. W związku z tym GoPro zwolni część załogi.

105 osób idzie na bruk

Amerykański producent kamer sportowych GoPro zwolni niebawem siedem procent zatrudnianego personelu. Oznacza to, że z pracą pożegna się 105 osób spośród około półtora tysięcznej załogi spółki. Restrukturyzacja ta będzie kosztować GoPro w pierwszym kwartale 2016 roku od pięciu do dziesięciu milionów dolarów. Jak podano w oficjalnym komunikacie, kwota ta pokryje w pełni koszty odpraw.

Na zdjęciu: Nick Woodman, dyrektor generalny GoPro | fot. TechCrunch, flickr.com CC by 2.0 | modyfikacja: 632x348

Przyczyną, dla które przedsiębiorstwo ze Stanów Zjednoczonych postanowiło rozstać się z częścią pracowników są pogarszające się wyniki finansowe. Zarząd spółki, podobnie zresztą, jak i jej akcjonariusze spodziewali się, że czwarty kwartał minionego roku firma zamknie z przychodem na poziomie 512 milionów dolarów. Ten jednak jest niższy i wynosi mniej więcej 435 milionów dolarów.

Za problemy w GoPro odpowiada CEO

Nick Woodman, dyrektor generalny GoPro, powiedział w rozmowie z serwisem Re/code, że odpowiedzialność za ten fakt spoczywa właśnie na nim. Zdaniem CEO spółki, słaba kondycja finansowa firmy jest rezultatem wprowadzenia na rynek kamery Hero4 Session w zawyżonej cenie. Początkowo, żeby nabyć to urządzenie trzeba było zapłacić 399 dolarów. Najwidoczniej niewiele osób mogło pozwolić sobie na taki wydatek, więc firma obniżyła tę cenę do 199 dolarów za sztukę.

Niemniej zwolnienia i przeszacowany przychód GoPro w ubiegłym roku nie są jedynymi problemami, z którymi boryka się spółka. Po zamknięciu wczoraj sesji na nowojorskim parkiecie, akcje przedsiębiorstwa straciły na wartości 28 procent. Z kolei w ciągu ostatnio minionych sześciu miesięcy, akcje GoPro na NASDAQ spadły łącznie aż o 78 procent.

Udany debiut na giełdzie, a teraz spadki

Może być to dużym zaskoczeniem biorąc pod uwagę udany debiut GoPro na giełdzie w 2014 roku. Właściciele spółki zakładali wówczas, że podczas pierwszej oferty publicznej, przedsiębiorstwo pozyska 427 milionów dolarów. I faktycznie, cel został zrealizowany niemal w stu procentach, bo podczas IPO koncern zgarnął 425 milionów dolarów, a cena akcji, która początkowo wynosiła 24 dolary za jednostkę po kilku godzinach była droższa o 30 proc. Ciekawe tylko, jak teraz GoPro odrobi straty i czy zwolnienia pracowników pomogą w tym spółce?

Komentarze (0)