... ... ...

Chiny zamierzają zmienić przepisy dotyczące przewozów osób. Uber i Didi Chuxing obawiają się, że stracą kierowców

Dodane

10-10-2016

Adam Sawicki
Uber pozyskał ostatnio 3,5 mld dolarów, żeby rozwinąć się m.in. w Chinach. Jego azjatycki partner Didi Chuxing kontroluje tam 87 proc. rynku. Mimo współpracy, przyszłość obu spółek jest zagrożona w Państwie Środka, bo mogą stracić część tamtejszych kierowców.

Tech in Asia pisze, że zmiany proponowane przez władze w Chinach mają obowiązywać w Pekinie, Szanghaju i Shenzhen oraz dotyczyć kierowców i pojazdów, którymi wożą pasażerów. W efekcie za kółkiem taksówek będą mogły zasiadać jedynie osoby, które zameldowane są w mieście, w którym pracują. Nowy przepis ma również obligować ich do tego, żeby posiadać auta o określonych parametrach. Chodzi m.in. o minimalną pojemność silnika. 

Pracują tu, ale nie są zameldowani 

Według serwisu, zmiany te mogą wykluczą część kierowców zrzeszonych przez Ubera i Didi Chuxing z dalszej pracy dla tych korporacji. Przed wszystkim dlatego, że spora część pracowników świadczących usługi w Pekinie, Szanghaju i Shenzhen mieszka poza tymi miastami. Z kolei przedstawiciele Didi Chuxing nie mają żadnych wątpliwości co do tego, że proponowane przepisy uderzą w ich biznes i ograniczą liczbę kierowców. 

– Ich liczba spadnie drastycznie. Spośród 410 tysięcy aktywnych kierowców w Szanghaju, mniej niż 10 tysięcy to „udokumentowani” mieszkańcy – mówią, cytowani przez Tech in Asia. Mają również obawy, że po wprowadzeniu zmiany, ich usługi zdrożeją. Tłumaczą, że tanie przejazdy są możliwe m.in. dlatego, że kierowcy posiadają ekonomiczne auta. Jeśli jednak będą zmuszeni przesiąść się w pojazdy o większych silnikach, usługi korporacji będą sprzedawane za wyższą cenę. 

Obie spółki zdobyły miliardy dolarów 

Wówczas pojawią się dwa pytania: czy Didi Chuxing straci część rynku przewozów osobistych w Państwie środka, a jeśli tak to ile? Póki co spółka kontroluje aż 87 proc. tamtejszego segmentu, zrzesza 14 milionów kierowców, każdego dnia realizuje 11 milionów kursów oraz wyceniana jest na 20 miliardów dolarów. Co więcej ten wynik osiągnęła zaledwie w ciągu czterech lat. 

Ponadto przedsiębiorstwo zawarło ostatnio partnerstwo z Apple i pozyskało miliard dolarów. Z kolei trzy razy większą kwotę Publiczny Fundusz Inwestycyjny z Arabii Saudyjskiej wpompował w Ubera. Przy tej okazji Allen Penn, szef operacyjny Ubera na Azję, wspomniał, że zdobyty kapitał przeznaczy na rozwój firmy na całym świecie, zwłaszcza rozwijających się rynkach. Wśród nich wymienił Chiny.

Komentarze (0)