... ... ...

Otocz się mądrymi ludźmi, poszerzaj horyzonty i rób swoje – Maciej Koper (Przeznaczeni i BeneDeo)

Dodane

25-04-2016

Adam Łopusiewicz
– Napędza mnie to, gdy widzę gdzie dany projekt może być za 5 lat. Wiem, że wymaga to czasu, kontaktów, zespołu, działań, porażek, lekcji, obserwacji… ale Edison za pierwszym razem również nie wynalazł żarówkę. Jeśli nie chcesz być frustratem życiowym to musisz o tym pamiętać – mówi Maciej Koper.

Maciej Koper jest twórcą portalu Przeznaczeni.pl, który jest największą w Europie społecznością internetową łączącą ludzi z wartościami chrześcijańskimi. Portal połączył w pary ponad 30 tysięcy osób. Maciej Koper został nagrodzony The Best New Technology iDate Award, Najbardziej kreatywni w biznesie według Brief oraz Przedsiębiorcą Roku 2014. Niedawno rzucił wyzwanie światu i buduje globalny eko-system dla katolików –BeneDeo. Uważa, że ta dwumiliardowa „nisza” potrzebuje zagospodarowania przy pomocy technologii.

Na zdjęciu: Maciej Koper, twórca Przeznaczeni i BeneDeo

Co najwięcej nauczyło go na temat przedsiębiorczości? W co, po stworzeniu popularnych na cały świat portali społecznościowych, najchętniej by zainwestował? Jak Internet zmienił jego życie? Tego dowiecie się z poniższej rozmowy. Poznajcie podejście Macieja Kopra do biznesu.

1. Co najwięcej nauczyło Pana na temat przedsiębiorczości?

Jeżeli rozmawiamy o przedsiębiorczości w ogóle, to nie jest to coś z czym się rodzimy. Przedsiębiorczość nie jest gotową, niezmienną cechą, którą posiada każdy z nas albo tylko wybrani. To odpowiednie podejście do życia oraz nastawienie na rozwój. Przedsiębiorczości uczyłem się na różne sposoby – m.in. od rodziców, angażując się w różne projekty od podstawówki po studia, później czytając biografie ludzi, którzy odnieśli wielki sukces m.in. Jacka Welcha, Richarda Bransona, Elona Muska. Większość moich pieniędzy wydawałem na książki, naukę, a także na szkolenia związane z rozwojem osobistym.

Kolejny obszar, który rozwijał moją przedsiębiorczość to zdobyte doświadczenie, realizowane projekty. Bardzo dużo daje przebywanie w określonym środowisku, poznawanie innych ludzi i inspirowanie się ich podejściem do życia i do biznesu. Mówi się, że jesteś wypadkową pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu. Jest w tym dużo prawdy.

Na studiach, w każde wakacje wyjeżdżałem zagranicę, żeby doszlifować język, poszerzyć horyzonty. Musiałem radzić sobie sam. Znaleźć pracę, mieszkanie, poznać nowych znajomych i odnaleźć się w nowej kulturze. Nie zmieniło to moich przekonań i wartości, którymi się kieruję, ale nauczyło przystosowywać się do zmiennych warunków i dostrzegania możliwości. Przedsiębiorczość nie jest kwestią odwagi, tylko sukcesywnego pokonywania wszelkich ograniczeń. Nie możemy myśleć, że coś jest nie dla nas lub, że jest zbyt trudne. Robi się swoje i już.

2. Jak zarobił Pan swoje pierwsze pieniądze? Na co je Pan wydał?

W szkole podstawowej myłem rodzinie i znajomym samochody za drobne wynagrodzenie. Za zarobione w ten sposób pieniądze kupiłem swój pierwszy aparat marki Zenit.

3. Ma Pan 2k, 20k, 200k złotych na inwestycje. W co Pan inwestuje?

Za 2 tys. zaprosiłbym na kolacje kilka inspirujących osób, z którymi mógłbym porozmawiać na różne ciekawe tematy. 20 tys. wydałbym na szkolenie albo na indywidualny coaching. Natomiast 200 tys. przeznaczyłbym na dobry kurs zarzadzania na zachodniej, prestiżowej uczelni. W ten sposób mógłbym zdobyć nowe znajomości i czerpać inspirację od osób, które się ode mnie różnią (im bardziej, tym lepiej).

4. Ma Pan też możliwość zaprosić do współpracy twórcę znanej firmy. Kogo wybrałby Pan i dlaczego?

Zaprosiłbym Richarda Bransona – z jednej strony podziwiam go za odwagę, a z drugiej uważam, że mamy podobne podejście do biznesu, który budujemy wokół ludzi.

5. Żałuje Pan, że nie wymyślił jakiegoś projektu czy aplikacji?

Po co tracić czas na żałowanie skoro jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia!

6. Jeśli nie startup, to gdzie by Pan pracował?

Pracowałbym w jakieś fundacji np. Caritas Internationalis jako menedżer ds. globalnych projektów, które ratują lub zmieniają ludzkie życie. Na pewno byłaby to działalność nastawiona na pomoc. Nie jest ważne jaką rzeczywistość zastajesz, a jaką po sobie zostawiasz.

7. Jak Internet zmienił Pana życie?

Internet sprawił, że świat się skurczył. Dzięki temu dziś bez większego problemu możemy otworzyć biznes, który ma zasięg globalny. Ponadto dynamiczny charakter Internetu pomaga szybciej przeprowadzać zmiany w świecie rzeczywistym. Zawodowo zajmuję się projektami, które są na skrzyżowaniu wartości i nowych mediów. Pomyślmy jak dużo dobra dzieje się wokół nas, jak wielu jest inspirujących duchowo ludzi i jak zmieniłby się świat gdybyśmy cały ten potencjał potrafili zebrać w jednym miejscu w Internecie, zbudować globalną synergię i uwolnić do jeszcze bardziej skutecznego działania offline. Nasz projekt beneDeo to projekt globalny, dlatego wymaga ogromnych nakładów finansowych, rzędu 100 milionów. To działalność non-profit, która nastawiona jest na globalną zmianę, a nie biznesowy zwrot z inwestycji. Zmiana społeczna wymaga lat konsekwentnego działania, potężnych funduszy, zbudowania sieci partnerów, kontaktów, globalnych wydarzeń.

8. Jakie miękkie i twarde umiejętności potrzebne są w biznesie?

W biznesie przede wszystkim potrzeba właściwego podejścia. Ważna jest świadomość tego, że możesz uczyć się od drugiego człowieka. Każdy jest inny, ale jednocześnie na swój sposób ciekawy i inspirujący. Warto też zrozumieć, że jeśli budujesz coś nie tylko dla siebie, a także dla innych, tak jak ja w projektach, które prowadzę, to Twoi odbiorcy to docenią. Jeżeli odpowiednio i z zaangażowaniem stworzysz coś dla ludzi, to oni automatycznie odpłacą ci się doceniając Twoją ciężką pracę.

9. Jak określiłby Pan idealnego partnera w biznesie?

Odpowiedzialny, samodzielny, kreatywny, skutecznie realizujący projekty, zorientowany na efekty, skierowany na rozwiązania, dobry człowiek.

10. Co jest kluczem do sukcesu przedsięwzięcia?

Kluczem jest to, żeby patrzeć na to co chcesz zmienić, ale jednocześnie zwracać też uwagę jak zmienia się rynek. To, że stworzysz super produkt nie znaczy, że po jakimś czasie będzie nadal spełniał oczekiwania rynku. Z jednej strony rozwijasz produkt, ale musisz wiedzieć gdzie jesteś na tle konkurencji.

Na sukces przedsięwzięcia nie ma wpływu czy próbujesz kogoś skopiować czy twój pomysł jest oryginalny i niepowtarzalny, lecz na ile realizujesz potrzeby swoich użytkowników. Przewozy osób istniały i będą istnieć, ale dzięki Uber taxi te potrzeby są inaczej realizowane, bardziej elastycznie, nowocześnie. Są dostosowane do współczesnych realiów. To się nazywa destructive technology, czyli jak zastosowanie technologii zmienia zasady gry w wydawałoby się dawno ułożonych segmentach.

Istotny jest też zespół ludzi jaki uda Ci się pozyskać i zbudować. Od tego czy masz swój dream team zależy jakie projekty możesz w ogóle realizować, jak szybko je zrealizujesz i czy będą wybitne. Potrzebny jest też dystans do siebie i świata..

11. Jak motywuje się Pan do działania?

Szukam projektów, które by mnie spełniały…. Jeśli robisz coś, co lubisz to zawsze towarzyszy temu satysfakcja. Jest wtedy więcej chęci do pracy i trudniejsze zadania przychodzą dużo łatwiej. Napędza mnie to, że widzę gdzie dany projekt będzie za 5 lat. Wiem, że wymaga to czasu, kontaktów, zespołu, działań, porażek, lekcji, obserwacji… ale Edison nie za pierwszym razem wynalazł żarówkę. Jeśli nie chcesz być frustratem życiowym to musisz o tym pamiętać.

Musisz także otoczyć się mądrymi ludźmi, poszerzać własne horyzonty, mądrze zarządzać swoja energią i pracą, regularnie badać postępy, mieć pozytywne nastawienie i robić swoje. 

Komentarze (0)