Startupy przy tablicy - styczeń

Prezentujemy czwartą odsłonę nowej edycji Startupów przy tablicy. W drodze przypomnienia, o to zasady SPT: redakcja MamStartup wybiera najciekawsze projekty z tego miesiąca, prosi o zgodę w wzięciu udziału w cyklu i podsyła twórcom dodatkowe, szczegółowe pytania dotyczące projektu.

Dane ujawnione przez twórców nie zostaną podane do informacji publicznej, trafią wyłącznie do jurorów. Startupy dodane w styczniu ocenili: Marcin Kurek - prywatny inwestor, Łukasz Młodyszewski - Manager Inwestycyjny (obszar startupów) Agora S.A. oraz Łukasz Parafianowicz z Poznańskiego Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości.

Marcin Kurek

Przedsiębiorca i prywatny inwestor, m.in: Niania.pl, Brainly.com, Skubacz.pl

 

 

UpolujeBooka

Ciekawy projekt. Podejście do szybko rosnącego rynku trochę od nowej strony. Jednak zastanawiam się czy funkcjonalności, które podkreślają założyciele faktycznie wprowadzają nową jakość. Na Nokaut.pl jest ponad 24 000 eboków, na innych porównywarkach też dużo. Sklepów z ebookami jest cała masa.

Nie jest pewien czy bardziej rozbudowane menu i kategorie tematyczne są znaczącą przewagą konkurencyjną. Szczególnie, że takie rzeczy można wprowadzić dość szybko. Tak samo sądzę o usłudze powiadamiania o promocjach. Jest to bardziej gadżet niż coś co może zdecydować o sukcesie lub nie.

Myślę, że w tym temacie mimo wszystko kluczowe jest SEO / SEM i mobile. Jeżeli w tych dwóch kwestiach jest się mocnym, to nie ma raczej większego znaczenia czy można przeszukiwać po większej lub mniejszej ilości kategorii albo czy jest mechanizm powiadamia o promocjach. Użytkownik dokona zakupu tam gdzie szybko i łatwo znajdzie produkt w sensownej cenie. Albo tam gdzie będzie miał dostęp do świetnej aplikacji na tablet.

Aplikacji upolujebooka nie udało mi się znaleźć. Nie ma też specjalnej wersji webowej na tablet. A konkurencja w działaniach SEO / SEM jest bardzo silna. Porównywarki i niektóre sklepy są tutaj bardzo mocne. Dlatego na miejscu teamu skupiłbym się na tych dwóch kluczowych kwestiach.

Kwit

Fajny projekt. Wydaje się posiadać bardzo duży potencjał. Ma dodatkowy czynnik wzrostu ze względu na szybko rosnący rynek online grocery. Więc rynkowo i makroekonomicznie sytuacja wygląda bardzo korzystnie.

Teraz zapewne trzeba skupić na produkcie. Mam poczucie, że pod względem UX trochę brakuje. Ja się momentami pogubiłem. Nie rozumiałem co znaczą produkty podświetlone na czerwono, albo co z produktami których nie ma w danym sklepie:) Chyba trzeba dość mocno wczuć się w usera i zastanowić się jakie są jakie potrzeby i co będzie dla niego wygodne na tej stronie.

Trzeba pewnie stworzyć różne scenariusze zachowania i przetestować UX na userach live, głównie kobietach. One decydują w większości o wydatkach domowych.

Może warto pomyśleć też nie tylko o klientach indywidualnych, ale też gastronomii i całej branży Horeca. Marko już ma sklep online. Należałoby się zastanowić jak ich potrzeby różnią się od potrzeb klienta indywidualnego.

Kolejna rzecz, która pewnie jest warta uwagi, to zakupy cykliczne. Pewnie takie produkty jak papier toaletowy, mydło, tampony zużywają się w gospodarstwie domowym z podobną częstotliwością. Może warto w przyszłości wprowadzić opcję koszyka cyklicznego na płatnościach rekurencyjnych. Taki pomysł tylko:)

Zastanawia mnie jaki jest pomysł na marketing.

Porównywarki postawiły na SEO / SEM. Od początku miały do dyspozycji spory search w Google, trzeba było to zagospodarować i podkręcić. W tym wypadku chyba jest nieco inaczej. Wyszukania na hasła szynka, jajka, cif i vizir są wyraźnie mniejsze od canon czy sony:) Więc będzie trzeba wydać nieco środków na branding, bo performance marketing z początku może być mały.

Pleonazm.pl

Bardzo fajny projekt. Wszystko jest na miejscu. Model biznesowy. Idea produktu. Plan na marketing (tutaj radzę sprawdzać potencjał wyszukań w exact search a nie broad). Team, który chyba wie co robi. Oraz benchmark zagraniczny, bo produkt działa dokładnie tak samo jak gengo.com, który odniósł sukces.

Bardzo dobrze, że założyciele szybko chcą robić internacjonalizację. W tego typu projekcie jest to konieczne, aby on w ogóle miał sens strategicznie.

Widać, że sporo rzeczy zostało dobrze przemyślanych. Nie bawiłbym się w pleonazm.pl tylko już teraz budował brand pod prostą międzynarodową domeną. Plan na rozpoczęcie od środowiska startupowego też jest dobry według mnie.


Prezentujemy czwartą odsłonę nowej edycji Startupów przy tablicy. W drodze przypomnienia, o to zasady SPT: redakcja MamStartup wybiera najciekawsze projekty z tego miesiąca, prosi o zgodę w wzięciu udziału w cyklu i podsyła twórcom dodatkowe, szczegółowe pytania dotyczące projektu.

Łukasz Młodyszewski

Manager Inwestycyjny (obszar startupów), Agora S.A.

 

 

UpolujeBooka

Bardzo podoba mi się ten projekt - bardzo prosty, powielający model agregatorów ofert z nastawieniem na niszę cyfrowych książek. Dowód na to, że nie trzeba wymyślać Facebooka dla wędkarzy, żeby zarobić ;-) Cieszy również fakt pozyskania partnerstw z dużą liczbą graczy na rynku.

Zastanowiłbym się nad tym, co jest głównym motywem dla kupujących - agregacja wszystkich promocji czy może powiadomienia o przecenie konkretnej książki. Czyli, sugerował bym prześledzenie drogi użytkowników aż do zakupu, co pozwoli także określić kto jest tym realnym, płacącym klientem.

Wydaje mi się, że design i UX wymaga jeszcze sporo pracy - brakuje trochę przejrzystości i łatwości w odkrywaniu nowych tytułów.

Warto również podpatrzeć samego mistrza zza wielkiej wody - Amazon, ze swoim systemem rekomendacji i przypominania o promocjach książek, które były przez użytkownika przeglądane (bez dodawania do list, jak w przypadku UpolujEbooka). Mam ciągle powiększający się stos nieprzeczytanych ebooków ‘dzięki’ temu systemowi! :-)

Kwit

Ciekawy, przydatny projekt z dobrym designem. Wpasowuje się w rosnący trend robienia zakupów on-line. Ogólnie bez zarzutów i bardzo pozytywnie.

Największy problem widzę w modelu biznesowym - klient na pewno nie będzie płacił, a branża FMCG w szczególności nie lubi overheadów. W dłuższej perspektywie, może oznaczać to klony stworzone przez ‘tańsze’ sieci (bo droższe z Waszego produktu i tak pożytku mieć nie będą) i potencjalnie próby blokowania Waszych crawlerów. Podobny problem mają agregatory gazetek reklamowych, które o ile dobrze pamiętam, nadal w większości ‘wklepywane’ są ręcznie.

Reklamy to też nie jest najszczęśliwszy model, przy ciągle spadających stawkach.

Macie fajny produkt operujący na bardzo ciężkim rynku i wydaje mi się, że powinniście skoncentrować się na budowaniu partnerstw z FMCG i poszukiwaniach inwestora, który by Wam to ułatwił.

Pleonazm.pl

W natłoku nowych serwisów tłumaczących treści, serwis ma dość ciekawy i jasno określony USP (unikalna propozycja sprzedaży) - cena, szybkość tłumaczenia i po części celowanie w rynek krótkich tekstów. Bardzo dobre uderzenie w niszę ogromnego rynku.

Sam serwis również zbudowany trochę inaczej niż reszta ‘poważnych’ serwisów do tłumaczenia - pytanie czy jest to plusem i nie odstraszy pewnej grupy klientów. Na pewno minimalna liczba barier przy składaniu zlecenia jest ogromnym plusem.

Chyba największym wyzwaniem projektu będzie utrzymanie ‘wystarczająco dobrej’ jakości tłumaczeń - stawka w porównaniu ze specjalistami nie jest duża, tak więc jest to obarczone ryzykiem. O ile w tej chwili, lista tłumaczy na stronie jest całkiem ok - to problemy mogą pojawić się przy większej skali i nieuniknionej rotacji. Niby mamy armię bezrobotnych absolwentów rozmaitych filologii, ale weryfikacja faktycznych umiejętności tłumaczy może być dość trudna. Tutaj sugerował bym wdrożenie bardzo jasnej i przyjaznej polityki reklamacji.


Prezentujemy czwartą odsłonę nowej edycji Startupów przy tablicy. W drodze przypomnienia, o to zasady SPT: redakcja MamStartup wybiera najciekawsze projekty z tego miesiąca, prosi o zgodę w wzięciu udziału w cyklu i podsyła twórcom dodatkowe, szczegółowe pytania dotyczące projektu.

Łukasz Parafianowicz

Ekspert ds. inwestycji Poznańskiego Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości

 

UpolujeBooka

Branża ebooków rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Czy jednak warto wchodzić w rynek, który w mojej ocenie, jest dość trudny? Pomysłodawcy stwierdzili, że tak i stworzyli portal Upolujebooka.pl, który ma pełnić funkcję porównywarki cen skupionej tylko na ebookach. Pomysł może i jest ok, ale pojawiają się następujące problemy.

W pierwszej kolejności trzeba bowiem zbudować odpowiednią bazę ofert, co wymagać może sporo czasu. Jest to ciężka praca zespołu i wierzę, że jest to do osiągnięcia. Mając zadowalającą bazę należy zabrać się za promocję. I tutaj mogą pojawić się duże problemy. Zazwyczaj bowiem szukamy książek po tytule korzystając z wyszukiwarki Google. Ewentualnie wchodzimy na stronę naszego ulubionego sklepu i wybieramy interesujący nas produkt. Takie są obecne przyzwyczajenia klientów, którzy niekoniecznie mogą być chętni na jakiekolwiek zmiany. Wiąże się to również z wypromowaniem marki, co zawsze jest kosztowne.

Gdyby pomysłodawcy zgłosili się do mnie z tym pomysłem 2 do 3 lat temu, to pewnie moglibyśmy popracować nad zbudowaniem odpowiedniej pozycji na rynku. Dziś jest już chyba trochę za późno. Największym minusem jest jednak to, że produkt nie jest jeszcze dopracowany, co na wstępie zniechęca. Pisząc niniejszą recenzję przeprowadziłem mały test. Przez wyszukiwarkę Google, wpisując tytuł książki, trafiłem do sklepu Empik.pl. Książka “Igrzyska śmierci” kosztuje tam 18,99 PLN. Na portalu Upolujebooka.pl najniższa cena to 22,50 PLN. Odnoszę więc wrażenie, że chyba coś nie działa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kwit

Nastały ciężkie czasy. Mamy kryzys finansowy, bezrobocie, ZUS chyli się ku upadkowi, itd. W tych niepewnych czasach, każdy z nas chce wydawać jak najmniej i na taką właśnie potrzebę próbują odpowiedzieć pomysłodawcy.

Mnie jednak zastanawia, czy kwit.pl jest właśnie produktem dla tych osób, które na prawdę muszą liczyć każdą złotówkę. Czy to nie jest tak, że takie osoby pójdą do Biedronki, Lidla lub innego sklepu, który jednoznacznie kojarzy się z “dobrą ceną”? W mojej ocenie, najbiedniejsi raczej nie myślą o zakupach w e-sklepach, ale może pomysłodawcy w jakiś sposób, to zweryfikowali i doszli do wniosku, że jest inaczej.

Idąc dalej mamy tzw. klasę średnią. To bez wątpienia grupa docelowa projektu. Korzystają z internetu, pewnie mają smartfony, zarabiają godnie, ale szanują pieniądze. Wiąże się to jednak również z tym, że mają więcej pracy. Żyją szybko dzieląc czas między obowiązki domowe, a zawodowe. Czy przeglądanie wielu ofert celem znalezienia oszczędności na poziomie 2zł ma dla nich większy sens? Pewnie dla jakiegoś procenta z nich tak. Jednak, czy jest to wystaczająca masa użytkowników?

Ciekawy jest obszar mobilny, który proponują pomysłodawcy. “Smarfonizacja” społeczeństwa następuje i tego procesu raczej nie da się odwrócić. Jednak korzystając z aplikacji Listonic w sklepie czuję się czasami jak freak. To chyba jeszcze nie ten czas, aby chodzić z telefonem w ręce po markecie. Inna sprawa, że skoro już poświęciłem swój czas i pojechałem do sklepu, to raczej kupię kurczaka droższego o 2zł niż po porównaniu ceny zamówię go online. Podsumowując, projekt nie bardzo mi się podoba. Po raz kolejny w niniejszym zestawieniu mamy problem z produktem, przez co moja ocena projekt jest raczej na "nie”.

Pleonazm.pl

Chyba najlepszy startup w zestawieniu. Produkt odpowiada na realne potrzeby klienta w danym czasie. To zawsze spora zaleta. Do tego mechanizm jest łatwy i przyjemny w odbiorze.

Szkoda tylko, że pomysłodawcy postawili na język angielski, z którym generalnie nie ma problemu. Jeśli dodać do bazy takie języki jak chiński, japoński, arabski, itp to myślę, że zapotrzebowanie na usługę znacząco wzrośnie. Jedyny problem jaki widzę, to weryfikacja tłumaczy oraz treści. Pytanie kto i jak to ma robić?

Póki usługodawca będzie otrzymywał tłumaczenia dobrej jakości nie powinno być problemu, pytanie co w sytuacji kiedy jakość tekstu nie będzie zadowalająca. Ogólnie projekt bardzo mi się podoba. Gratulacje dla zespołu!