... ... ...

To polskie narzędzie ułatwia podejmowanie dobrych decyzji. Korzystają z niego głównie korporacje

Dodane

15-02-2017

Adam Łopusiewicz
– Pomagamy podejmować bardziej racjonalne decyzje, w transparentny sposób, co przekłada się na wzrost produktywności i lepsze wykorzystanie dostępnych zasobów. Szacowana wartość decyzji podjętych przy wykorzystaniu TransparentChoice to ok. 5,8 miliarda dolarów – mówi Janusz Noszczyński.

Zdjęcie główne artykułu by stocksnap.io

Dobre, ale nie najlepsze

Wybranie rodzaju pizzy jest proste i nie jest decyzją, która wpłynie na nasz dalszy rozwój, dlatego możemy ją oddać losowi za pomocą rzutu monetą, czy użycia magicznej kuli, tzw. “ósemki”. – Jednak w decyzjach podejmowanych w biznesie, często o olbrzymim zasięgu i budżecie lepiej podejść do sprawy metodycznie – dodaje Noszczyński. Jak podejmować decyzje, które przyniosą zysk firmie? Po pierwsze należy z zespołem wypracować priorytety.

Jest to dość trudne zadanie ponieważ często procesy decyzyjne są polityczne, bo każdy próbuje przepchnąć swoje projekty, bez względu na to jaka jest ich realna wartość. – Mając wypracowane priorytety można użyć ich do oceny alternatyw, przeprowadzić analizy typu what-if oraz podjąć decyzję. Myślę, że określenie “dobre” jest bardzo trafne, ponieważ często nie ma “najlepszej” decyzji, są tylko wystarczająco dobre lub złe – mówi Janusz Noszczyński.

Portfel projektów

TransparentChoice, czyli platforma aplikacji wspierających podejmowanie decyzji takich jak wybór dostawcy produktu, priorytetyzacja projektów, czy pomoc w rekrutacji, powstała w 2012 roku w Poznaniu. Janusz Noszczyński i Dawid Opydo wzięli udział w pierwszej edycji akceleratora HugeThing, do którego przyszli z działającym produktem i pierwszymi klientami. Wtedy też, poprzez mentora z HugeThing, poznali Stuarta Eastona - dzisiejszego CEO.

Na zdjęciu: Janusz Noszczyński, VP Engineer w Transparent Choice

Następnie przez kilka lat firma rozwijała się ze środków własnych. W zeszłym roku zebrała małą, aniołową rundę inwestycyjną. Prawie od początku TransparentChoice pomaga zagranicznym firmom w podejmowaniu kluczowych decyzji. Do czego dokładnie wykorzystują to polskie narzędzie? Typowym zastosowaniem jest wybór tzw. portfela projektów. Zaczyna się od stworzenia przez firmę strony, poprzez którą zgłasza się propozycje projektów.

Głosowanie na CEO

– Następnie, osoba (lub osoby) nadzorujące proces mają narzędzia do: dokumentowania, priorytetyzacji oraz ustalania harmonogramu projektów. Nasze narzędzie wspiera proces od zbierania propozycji projektów aż do zoptymalizowanego harmonogramu zatwierdzonych projektów – mówi współtwórca projektu. Dodaje, że TC pomaga także w analizie lżejszych tematów, np. wyboru CEO dla startupu.

– Ostatnio zarząd jednego z zagranicznych startupów wykorzystał TC do wyboru CEO. Dzięki oprogramowaniu, zespół zrozumiał, że dzieli się na dwie grupy i każda z nich ma inne oczekiwania wobec nowego CEO. Ostatecznie, udało się wypracować wspólnie stanowisko i dokonać wyboru. Jak nam później powiedzieli, bez TransparentChoice prawdopodobnie wybraliby niewłaściwą osobę – mówi Janusz Noszczyński.

Sześć milionów euro oszczędności

W portfolio sukcesów klientów tego narzędzia jest też zagraniczny operator sieci energetycznych. Wykorzystał on oprogramowanie do priorytetyzacji projektów. Wyzwania jakie byly z tym związane dotyczyły tego, że wszystkie projekty były top-priority (efektywnie no-priority), w firmie był wysoki wskaźnik nieudanych projektów, 30% projektów nieaktualnych, a do tego pojawiły się trudności w alokacji zasobów.

– Rezultaty jakie udało się im osiągnąć przy użyciu naszego oprogramowania to zbudowanie jasnego procesu decyzyjnego opartego o priorytety, lepsza alokacja zasobów, redukcja przestarzałych projektów o 30%. W ostatecznym rozrachunku zaoszczędzili ponad sześć milionów euro – dodaje Noszczyński, współzałożyciel startupu. Trzeba przyznać, że ten polski startup może pochwalić się, że obsługuje naprawdę “grube ryby”.

Stu klientów

Narzędzie, w najprostszej opcji, dostępne jest za darmo dla każdego zarejestrowanego użytkownika. Korporacjom przyda się za to wersja enterprise, której koszt ustalany jest indywidualnie i zależy od wielu czynników, jak np. liczby użytkowników. Na tę opcję skusiło się ponad sto firm, głównie z zagranicy. Najczęściej dowiadują się o nim czytając bloga, uczestnicząc w webinarach czy korzystając z bezpłatnej wersji programu.

– Początkowo większość klientów trafiała z inbound marketingu, ale obecnie częściej dowiadują się o nas od partnerów. Decyzję o skupieniu się na partnerach podjęliśmy w zeszłym roku i możemy już powiedzieć, że była trafna – mówi współzałożyciel TransparentChoice. Zespół z Poznania planuje zebrać rundę inwestycyjną, powiększyć zespół, kontynuować pozyskiwanie partnerów i udoskonalać współpracę z obecnymi. Chce też, aby z produktu skorzystało jeszcze więcej dużych firm, co odbije się na liczbie zer na koncie.

Komentarze (0)