101 0 54

To miał być mały biznes. Dziś ta polska firma generuje 50 mln zł obrotu rocznie

Dodane

19-01-2016

Adam Sawicki
Roczny obrót tej spółki to 50 milionów złotych. Obsługuje klientów w 18 krajach, zatrudnia 260 osób, a w ciągu trzech lat liczba ta ma się podwoić. Poznaj historię sukcesu firmy doradczej Sollers Consulting.

To miała być mała firma

Kiedy w 2000 roku Michał Trochimczuk i Marcin Pluta ruszyli z Sollers Consulting, byli przekonani, że stworzą zaledwie kilkuosobową firmę doradczą. Po piętnastu latach okazało się jednak, że ich spółka rozrosła się i obecnie zatrudnia 260 pracowników, a w ciągu dwóch lat, przedsiębiorcy planują zwiększyć tę liczbę o połowę. Ponadto od czasu startu z Sollers Consulting zmienili także model biznesowy koncernu.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Na zdjęciu: Michał Trochimczuk, partner zarządzający Sollers Consulting | fot. materiały prasowe 

Michał Trochimczuk przyznaje, że początkowo spółka miała obsługiwać podmioty z wielu sektorów. - Jednak wraz z rozwojem firmy, model ten ewoluował. Postanowiliśmy skoncentrować się na rynku finansowym - mówi współzałożyciel i partner zarządzający w Sollers Consulting. Przełomowym momentem w zmianie strategii działania firmy była realizacja w 2003 roku projektu dla PZU. Bartosz Illukiewicz, manager w Sollers Consulting, dodaje, że było to wówczas dla polskiego koncernu największe pomyślnie zrealizowane przedsięwzięcie.

Najpierw jakość, potem cena

Zresztą, jak wyjaśnia, nie jedyne. Od tamtej pory Sollers Consulting nawiązało współpracę z wieloma podmiotami z osiemnastu krajów. Wśród najważniejszych osiągnięć spółki, Bartosz Illukiewicz wymienia: uruchomienie sprzedaży polis ubezpieczeniowych Proamy w ciągu sześciu miesięcy od powstania tej firmy, uruchomienie bankowości elektronicznej dla ING, a także wdrożenie funduszy emerytalnych dla rumuńskiego przedsiębiorstwa Achmea.

Na zdjęciu: Bartosz Illukiewicz, manager w Sollers Consulting | fot. materiały prasowe 

- Nasze usługi nie należą do najtańszych, ale w zamian oferujemy wysoką jakość i kompleksowe podejście do projektu - mówi. Jego zdaniem, to te czynniki oraz zgrany zespół i staranny dobór projektów zdecydowały, że Sollers Consulting rozwija się pomyślnie od szesnastu lat. - Być może gdybyśmy nie trzymali się naszych wartości z żelazną konsekwencją, to nasze portfolio klientów byłoby jeszcze szersze, ale ta konsekwencja procentuje - dodaje.

Konsekwencja popłaca

Michał Trochimczuk, współzałożyciel spółki, mówi, że Sollers Consulting osiągnęło większość celów biznesowych, które zakładał zespół stojący za koncernem. I tak na przykład, chwali się przedsiębiorca, w 2015 roku obrót korporacji wyniósł ponad 50 milionów złotych, a ponadto spółka cieszy się ugruntowaną pozycją na arenie międzynarodowej.

Współtwórca Sollers Consulting zdradza także swoje plany na przyszłość i wspomina, że chce aby jego firma byłą tą, z której usług najczęściej korzystają klienci. - Naszym celem jest również pokazanie, że polska firma potrafi wspierać z sukcesem międzynarodowe koncerny finansowe w różnych krajach. Jednocześnie chcemy podkreślić naszą wartość ekspercką oraz dzielić się doświadczeniem i wiedzą - mówi. Póki co, wszystko idzie zgodnie z planem: Sollers Consulting ma trzy siedziby w tym w Warszawie, Lublinie i Kolonii, a także obsługuje konsumentów z osiemnastu krajów.

Komentarze (0)