... ... ...

Uzależnia i trzeba za niego płacić. Dlatego Slack osiągnął sukces?

Dodane

14-03-2016

Adam Sawicki
Zdaniem Stewarta Butterfielda, CEO Slacka, jego spółka osiągnęła sukces dzięki doświadczonemu zespołowi i odpowiedniemu podejściu do klientów. Satya van Heummen, dyrektor ds. marketingu w Fileboard, myśli jednak inaczej. Za pomyślnością Slacka stoi zaangażowanie emocjonalne użytkowników.

Stewart Butterfield wystartował ze Slackiem w 2013 roku. Mniej więcej dwadzieścia cztery miesiące później poinformował, że z komunikatora korzysta 1,7 mln użytkowników. Ostatnio z kolei pochwalił się kolejnym osiągnięciem. Slacka codziennie używa już 2,3 mln osób, przy czym, 675 tysięcy spośród nich płaci za dostęp do usługi. Tym samym wartość rynkowa spółki sięga blisko trzech miliardów dolarów.

Zespół to raz, a produkt?

Jego zdaniem komunikator ten jest tak popularny w środowisku biznesowym, ponieważ pracuje nad nim doświadczony zespół, który analizuje działanie aplikacji, udoskonala ją i dba o zadowolenie klientów. Natomiast Satya van Heummen, dyrektor ds. marketingu w Fileboard, zwraca uwagę, że wymienione przez Butterfielda czynniki tak naprawdę odnoszą się do każdego startupu, który osiągnął sukces. Dodaje, że w przypadku Slacka musi więc być coś więcej.

Co? – Przekonał się, gdy do zespołu Fileboard dołączył nowy pracownik. Zapytał on przełożonego, jak może odpisać na archiwalną wiadomość kolegi. Satya van Heummen odpisał mu wtedy, że jeśli nie będzie na bieżąco śledzić rozmów prowadzonych na Slacku to po prostu straci watek. Dzieje się tak dlatego, że dostęp do archiwalnych wiadomości mają jedynie ci użytkownicy, którzy wykupili taką opcję. – Wtedy do mnie dotarło – mówi i wymienia trzy czynniki, którym Slack zawdzięcza sukces:

1. Presja społeczna

Jeśli na bieżąco nie śledzisz Slacka, to prawdopodobnie wiesz o życiu swojej firmy mniej niż pozostali członkowie ekipy. W efekcie czujesz się odizolowany od współpracowników i w końcu „zmuszony”, żeby aktywnie reagować na posty.

2. Uzależnienie

Zaczynasz więc regularnie przeglądać Slacka. Gdy tego nie robisz czujesz, że coś cię omija. Z czasem, przez nieuświadomiony stres i presję, uzależniasz się od niego.

3. Źródło informacji

Ostatecznie, większość osób zatrudnionych w firmie zaczyna komunikować się ze sobą za pośrednictwem Slacka. Jednocześnie więc przepływa przez niego więcej informacji. W rezultacie zespół coraz bardziej angażuje się w tę formę komunikacji.

Zaangażuj emocjonalnie użytkowników

– I zanim zdasz sobie sprawę, nie ma już odwrotu. Slack stał się częścią twojej firmy i jej kultury organizacji. Potem musisz zacząć za niego płacić – mówi Satya van Heummen i tłumaczy, że komunikator ten pobiera opłaty za dostęp do archiwalnych wiadomości. W podstawowej wersji użytkownicy aplikacji mogą przeglądać ostatnich 10 tysięcy postów. Jeśli więc zespół liczy 100 członków, a każdy z nich będzie dziennie wysyłać sto postów, wyjaśnia Satya van Heummen, to istnieje szansa, że część z nich przegapi wątek.

Wówczas poczują się oni odizolowani, kultura organizacji zacznie kuleć, a szef firm będzie zmuszony kupić płatną wersję Slacka. To właśnie, zdaniem przedsiębiorcy, jest przyczyną, dla której spółka Stewarta Butterfielda tak dobrze radzi sobie na rynku. Czy inne startupy mogą powtórzyć jej sukces? Satya van Heummen tłumaczy, że tylko wtedy, gdy ich produkty będą emocjonalnie angażować użytkowników. 

Źródło: medium.com | fot. pixabay.com 

Komentarze (0)