... ... ...

Kancelaria prawna zatrudniła sztuczną inteligencję. Pomoże w rozwiązywaniu spraw

Dodane

18-05-2016

Adam Sawicki
Amerykańska kancelaria prawna BakerHostetler zatrudniła sztuczną inteligencję opracowaną przez IBM i studentów z Uniwersytetu w Toronto. Dołączyła ona do 50-cio osobowego działu odpowiedzialnego za sprawy dotyczące upadłości spółek. Przejmie część obowiązków pracowników.

Sztuczna inteligencja znajdzie potrzebne dane

Do zadań Rossa należeć ma prawdopodobnie najbardziej żmudna i czasochłonna część obowiązków, która dotychczas spoczywała na barkach adwokatów i radców prawnych. Sztuczna inteligencja będzie bowiem wertować dokumenty, przeszukiwać akta i historie spraw, a także udzielać współpracownikom wskazówek i komentarzy eksperckich. Na ich zlecenie znajdzie w bazie danych i internecie niezbędne informacje.

Wszystkie mają być podawane im w formie komunikatów głosowych albo dokumentów elektronicznych wraz z dołączonymi załącznikami, źródłami i cytatami. Ponadto Ross potrafi samodzielnie analizować zebrane materiały i na ich podstawie formułować wnioski, którymi dzieli się z członkami zespołu. Z czasem, gdy nabierze doświadczenia, ma działać jeszcze szybciej i sprawniej.

Bot odpowiada na pytania studentów

Według przedstawicieli BakerHostetler wykorzystanie w biznesie technologii uczenia maszynowego pomoże im lepiej wywiązywać się z obowiązków i podnieść poziom świadczonych usług. Póki co amerykańska kancelaria jest jedyną na świecie, która zatrudniała sztuczną inteligencję. Ten stan rzeczy nie potrawa jednak długo, bo jak twierdzą twórcy Rossa znaleźli kolejnych pracodawców dla swojego podopiecznego.

Obok radców prawnych i adwokatów algorytm, wykorzystywany jest również przez wykładowców uniwersyteckich. Jednym z nich jest Ashok Goel, pracownik Georgia Tech, który zmęczony odpowiadaniem na wiadomości studentów, stworzył elektronicznego asystenta. Okazuje się bowiem, że w ciągu semestru wykładowca otrzymuje nawet 10 tysięcy pytań, które najczęściej się powtarzają.

Odpowiada, gdy ma pewność

Znużony ciągłym udzielaniem odpowiedzi, oddelegował to zadanie sztucznej inteligencji, która zanim skontaktuje się ze studentami musi mięć 97-procentową pewność, że przesyłane im wyjaśnienia są prawidłowe. Według profesora algorytm dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków, a co więcej, uczniowie, dopóki im tego nie uświadomił, nie zorientowali się, że rozmawiają z botem. Teraz Ashok Goel planuje wdrożyć algorytm w innych szkołach. 

Komentarze (0)