Ziemianie mają być gatunkiem międzyplanetarnym i dotrzeć na Marsa w 2024 roku. Podróż na Czerwoną Planetę potrwa około dziewięciu miesięcy i będzie kosztować fortunę. Zabierze nas na nią Elon Musk.

Na zdjęciu: Elon Musk, twórca Tesli | fot. by OnInnovation, flickr.com CC by-nd 2.0 | modyfikacja: 632x348

Jesteś gotowy umrzeć, jesteś odpowiednim kandydatem 

Każdy z uczestników wyprawy musiałby zapłacić 10 miliardów dolarów, żeby dotrzeć na Marsa. Według CEO SpaceX ta kwota uniemożliwia stworzenie samowystarczalnej cywilizacji poza Ziemią. Dlatego jednym z jego celów jest obniżenie kosztów podróży tak, żeby bilet można było kupić za przeciętną cenę domu w Stanach Zjednoczonych, czyli mniej więcej 200 tysięcy dolarów. Musk przyznał, że sam już gromadzi środki. 

Wysoki koszt dotarcia na Czerwoną Planetę nie jest jednak jedyną barierą, która powstrzyma niektórych ochotników przed ruszeniem w trasę. Miliarder tłumaczy, że podróż będzie niebezpieczna, a osoby biorący w niej udział muszą liczyć się z ryzykiem utraty życia. Zdaniem Muska, jeśli jesteś gotowy umrzeć, jesteś odpowiednim kandydatem do udziału w locie. 

Podróż będzie przyjemna 

Sama podróż ma trwać od sześciu do dziewięciu miesięcy i będzie realizowana przez maszynę skonstruowaną przez SpaceX. Statek, o którym mowa, zostanie wyniesiony przez rakietę Raptor o sile ciągu ponad 13 tys. ton, a następnie dostarczony na orbitę, gdzie uzupełni paliwo na dalsza drogę. Na pokładzie pojazdu o wysokości 50 metrów i 17 metrów średnicy znajdzie się stu pasażerów.

Według Elona Muska, żeby ich w ogóle przekonać do uczestnictwa w wyprawie, podróż musi być przyjemna. Dlatego wewnątrz maszyny pojawi się m.in. restauracja, a także będzie można oglądać filmy. Natomiast wśród podstawowego wyposażenia znajdzie się oczywiście pożywienia dla każdego członka ekspedycji. Zachętę do kupna biletu na Marsa ma również stanowić możliwość powrotu na Ziemie.  

Na Marsa co 24 miesiące 

Zdaniem miliardera pierwsi ludzie dotrą na Czerwoną Planetę już w 2024 roku. Z czasem mają się tam osiedlić i budować miasta. Przekonuje, że jest to dobre miejsce do zamieszkania. Głownie dlatego, że jest podobne do Ziemi; wystarczy tylko podgrzać jego atmosferę, żeby powstały oceany i można było uprawiać rośliny.

Zanim jednak człowiek postawi nogę na Marsie, właściciel SpaceX zamierza wcześniej wysłać na niego bezzałogową kapsułę Czerwony Smok. Celem przedsięwzięcia jest przećwiczenie procedury i systemu lądowania. Gdy wszystko będzie już gotowe, Elon Musk planuje wysyłać ludzi poza Ziemie co 24 miesiąc, kiedy jej położenie względem Marsa będzie najkorzystniejsze. 

-

Poniżej przedstawiamy wystąpienie Elona Muska, podczas którego opowiada o planach podróży na Marsa:

Komentarze (0)