W niedalekiej przyszłości roboty mają pozbawić pracy miliony ludzi na całym świecie. Grozi to przede wszystkim osobom, które wykonują powtarzalne i nieskomplikowane czynności. Tych dziewięciu zawodów to nie dotyczy.

fot. pexels.com

Za kilka lat rynek pracy zmieni się nie do poznania. Niektóre zawody całkowicie przestaną być wykonywane przez ludzi, a inne tylko częściowo. Chodzi przede wszystkim o miejsca pracy, gdzie wykonywane czynności są powtarzalne i wymagają niskich kwalifikacji – z tymi zadaniami poradzą sobie roboty, które co raz cześciej będą odbierać nam pracę. Pytanie tylko, kto powinien czuć się zagrożony i poszukać dla siebie miejsca w innej branży.

Odpowiedzi na to pytanie poszukała agencja pracy Indeed. Prześledziła oferty pracy i podzieliła je wedle zawodów, w których intensywność powtarzanych albo rutynowych zadań jest niska lub wysoka. I tak na przykład do grupy o niskim współczynniku powtarzalnych czynności trafiły zawody związane między innymi z zarządzenie i obsługą klienta. Natomiast do drugiego worka wpadały profesje dotyczące sprzedaży, administracji, budowy, transportu, produkcji i napraw.

Następnie podzielono każdą z kategorii zawodów i określono czy do ich wykonywania są potrzebne umiejętności poznawcze lub manualne. Potem Indeed zadało sobie pytanie, które pokolenie – millennialsi, generacja X, baby boomers – jest najbardziej podatne na automatyzację. Okazało się, że wszystkie, bo przedstawiciele każdego pokolenie szukają na rynku pracy zawodów o powtarzalnych czynnościach. Istnieją jednak pewne różnice.

Najmniej zainteresowani rutynowymi zadaniami są milennialsi. Według raportu 48 proc. spośród nich chciałoby wykonywać zawody o zmiennych czynnościach. Tego samego oczekuje 45 proce. osób z pokolenia X i zaledwie 39 proc. baby boomers. Ostatnia grupa więc jest najbardziej narażona na wykluczenie z rynku pracy.

Indeed pisze, że idąc o krok dalej można zauważyć, że millennialsi są ponadprzeciętnie zainteresowani pracą w edukacji, sztuce, rozrywce oraz zawodami związanymi z naukami społecznymi. Wszystkie należą do grupy powtarzalnych czynności poznawczych, które nie są przynajmniej na razie zagrożone przez roboty. Co innego jeśli chodzi o osoby ubiegające się o pracę z pokolenia baby boomers. Oni poszukują zajęć w transporcie, przy naprawach i konserwacji.

– Oczywiście żadne pokolenie poszukujące pracy nie jest z góry skazane na porażkę – mówi w rozmowie z Business Insider ekonomista Mariano Mamertino z Indeed. – Znikające miejsca pracy są przerażającą koncepcją i nie da się dokładnie stwierdzić, które zawody są bezpieczne. Ale każdy może przygotować się na zmiany, zdobywając nierutynowe umiejętności, które mogą się przydać w różnych miejscach pracy.

Mimo braku pewności, co do zawodów niezagrożony automatyzacją, wymienia dziewięć pozycji, którym nie grozi wykluczenie. Oto one:

1. Kucharz

2. Specjalista ds. marketingu, komunikacji i kreacji 

3. Pielęgniarz

4. Nauczyciel i trener

5. Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa

6. Pracownik działu HR

7. Kierownik działu logistyki lub dostaw

8. Ekspert ds. Big Data

9. Gig Workers

Inne zawody o bardziej powtarzalnych czynnościach albo całkowicie zostaną zautomatyzowane, albo przynajmniej cześciowo. Wówczas przedsiębiorstwa zatrudniające roboty będą produkować sprawniej, szybciej i niższym kosztem. Z drugiej strony miliony osób na całym świecie stracą pracę, ale nadal ktoś będzie musiał płacić podatki. Bill Gates uważa, że bez nich państwa nie będą wstanie świadczyć usług publicznych.

Jego zdaniem producenci robotów nie powinni czerpać zysków z ich pracy bez płacenia jakiegoś rodzaju podatku. Wyjaśnia, że w innym razie powstanie problem chociażby utrzymania infrastruktury, opieki zdrowotnej i egzekwowania prawa. Sugeruje też, że osoby, które zostaną pozbawione pracy ze względu na maszyny, będą mogłyby pomagać osobom starszym, dzieciom i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest bliskość drugiego człowieka. 

Komentarze (0)