... ... ...

Palcem w prawo albo w lewo. Przeglądaj oferty pracy, jak na Tinderze

Dodane

23-03-2016

Adam Sawicki
Działa podobnie jak Tinder, przy czym, za jej pośrednictwem nie pójdziesz na randkę, a na rozmowę kwalifikacyjną. Póki co, Jobsquare pomoże znaleźć pracę Polakom, a w przyszłości również mieszkańcom Stanów Zjednoczonych i Chin. Z aplikacji tej korzysta tysiąc użytkowników.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Lubię, nie lubię 

Tinder to randkowa aplikacja mobilna. Jej użytkownicy przewijają na ekranie smartfona zdjęcia potencjalnych partnerów. W zależności od tego, czy osoba na fotografii wpadła im w oko lub nie, przesuwają zdjęcie w prawo albo w lewo. Jeśli okaże się, że użytkownik, którego fotografię polubiliśmy, zrobił to samo z naszym zdjęciem, możemy wówczas nawiązać z nim kontakt. Ten sam mechanizm wykorzystuje serwis rekrutacyjny Jobsquare.

– Nasza aplikacja działa, jak Tinder. Pracownik „lajkuje” ogłoszenie o pracę, a pracodawca wybiera profile osób spełniających jego kryteria – mówi Marcin Fiedziukiewicz, jeden z pomysłodawców projektu. Wystarczy, że internauta poszukujący zatrudnienia przesunie palcem ofertę w prawo albo w lewo, żeby udostępnić przyszłemu szefowi swój profil zawierający m.in. informacje o wykształceniu, doświadczeniu i oczekiwanych zarobkach.

Z Jobsquare znajdziesz pracę tymczasową

Autor narzędzia wyjaśnia, że jest ono przeznaczone głównie dla właścicieli małych i średnich firm, którzy prowadzą działalność gospodarczą w takich branżach jak: hotelarstwo, gastronomia i sprzedaż. Z drugiej zaś strony Jobsquare instalować na swoich smartfonach mają osoby, które poszukują pracy tymczasowej. Wśród docelowej grupy użytkowników Marcin Fiedziukiewicz wymienia studentów.

– Rynek pracy tymczasowej w Polsce to dziś 600 tys. osób i każdego roku zwiększa się o kilkanaście procent. Za pomocą Jobsquare pomagamy odnaleźć się obu stronom – mówi i dodaje, że rozwiązanie to zrewolucjonizuje proces rekrutacji. – Tak jak dorożkarze 100 lat temu nie mogli pogodzić się z nadejściem ery samochodów, tak dziś taksówkarze czują bezsilność wobec Ubera. My jesteśmy przekonani, że Jobsquare wyniesie pracę tymczasową na poziom mobilny – wyjaśnia.

Trzy wersje językowe

Chwali się również, że z aplikacji korzysta już tysiąc osób poszukujących zatrudnienia i kilkudziesięciu aktywnie rekrutujących pracodawców. Dodaje, że najważniejsze dla projektu z biznesowego punktu widzenia jest pozyskanie jak największej liczby internautów używających serwisu. Gdy tylko Jobsquare osiągnie sukces na rodzimym rynku, przedsiębiorca zapowiada, że ruszy ze startupem na arenę międzynarodową.

– Patrzymy na Jobsquare globalnie. Mamy zagwarantowane finansowanie na dalszy rozwój oraz realny plan pojawienia się na rynkach, które są wiele, wiele razy większe od polskiego – mówi Marcin Fiedziukiewicz. Wśród nich wymienia Stany Zjednoczone i Chiny. Dodaje, że aplikacja jest dostępna już w polskiej, angielskiej i chińskiej wersji językowej. 

Komentarze (0)