E-commerce to najszybciej rozwijający się rynek sprzedaży w Europie i Ameryce Północnej. Niezwykle istotnym jego segmentem są tzw. digital goods, czyli treści i usługi cyfrowe. Do końca 2016 roku na świecie z usług VoD ma korzystać 163 mln ludzi.

Zdjęcie główne artykułu by picjumbo.com

W ciągu pięciu najbliższych lat ich liczba może wzrosnąć nawet do 383 mln. Również w Polsce jest to jedna z dynamicznie rozwijających się gałęzi gospodarki. Ocenia się, że polski rynek gier komputerowych wart jest około 1,4 mld zł, a rynek e-booków w 2016 roku może osiągnąć wartość 86 mln zł (prognozy Virtualo).

Z badania przeprowadzonego w październiku 2016 na zlecenie Digital Virgo wynika, że 65% polskich internautów kupuje w sieci treści i usługi cyfrowe. Najczęściej są to osoby młode, do 24 r.ż., oraz mieszkańcy średnich miast, od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. Warto zauważyć, że właśnie w najmłodszej grupie konsumentów można znaleźć najwięcej korzystających z płatności direct billing – nieco ponad 35% stanowią osoby w wieku 18-24 lata, a 34% to użytkownicy między 25 a 34 r.ż. Jest to grupa tzw. digital natives, czyli osób wychowanych przy stałym dostępie do Internetu, preferująca szybkie w obsłudze i bezpieczne usługi.

Największą popularnością wśród internautów cieszą się kupowane za pośrednictwem sieci bilety (53,8%), następnie muzyka (32,8%) oraz gry komputerowe i dodatki do nich (27,5%). Filmy i seriale plasują się dopiero na czwartym miejscu – zakup płatnego dostępu do tego typu treści deklaruje 23,4% respondentów. Z drugiej strony niemalże 40% internautów przyznaje, że pobiera treści cyfrowe z tzw. torrentów i przy korzystaniu z tego sposobu to właśnie filmy i seriale są najpopularniejsze, pobiera je 44,2%. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż korzystanie z torrentów nie stanowi alternatywy dla legalnego pozyskiwania treści cyfrowych. Wśród osób, które nigdy nie kupowały e-booka czy dostępu dla platformy VoD, zaledwie 3,7% deklaruje korzystanie z torrentów. Tymczasem wśród internautów regularnie kupujących w sieci, z torrentów korzysta już ponad 13%.

Przeszkodą jest brak umiejętności i świadomości

Mimo optymistycznych prognoz dla rozwoju rynku digital goods na świecie, jak i w Polsce, oraz popularności tego typu treści wśród użytkowników Internetu, na drodze do rozwoju tego segmentu e-commerce nadal znajduje się wiele przeszkód. W skali europejskiej są to przede wszystkim bardzo zróżnicowane zapisy prawne, które utrudniają handel transgraniczny nawet między krajami Unii Europejskiej. Naprzeciw tym problemom stara się wyjść Komisja Europejska, planująca wprowadzenie Jednolitego Rynku Cyfrowego (Digital Single Market) oraz ujednolicenie zapisów dotyczących prawa cywilnego, handlowego, autorskiego, podatkowego czy ochrony danych osobowych.

W Polsce z kolei problemem jest niski poziom cyfryzacji społeczeństwa oraz świadomości możliwości, ale i zagrożeń, płynących z Internetu. Chociaż Polska należy do europejskich liderów pod względem dostępu do szerokopasmowych łączy internetowych – 99% kraju jest w zasięgu sieci 3G, a 67% - LTE – dostęp do sieci ma zaledwie niewiele ponad 3/4 gospodarstw domowych, a aż 27% Polaków nigdy nie korzystało z Internetu. Dane Komisji Europejskiej pokazują, że Polacy nie są z komputerem i Internetem za pan brat. Wyniki badania kompetencji cyfrowych plasują nas na 3 miejscu od końca wśród krajów Unii Europejskiej, pod względem poziomu obycia z komputerem. Okazuje się również, że wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie możliwości daje Internet – 63% osób, które nie posiadają w domu komputera bądź dostępu do sieci uważa, że zwyczajnie nie jest im to do niczego potrzebne. Przy takim poziomie cyfryzacji nie dziwi fakt, iż z bankowości internetowej korzysta zaledwie 1/3 Polaków.

Bezpieczeństwo nie wyklucza wygody

Warto zwrócić uwagę, że w Polsce zarejestrowanych jest 56,6 mln aktywnych kart SIM, co sprawia, że na jednego obywatela przypada niemalże 1,5 urządzenia mobilnego. Dane te mogą być zaskakujące, jeśli porównamy je z faktem, iż konto w banku posiada zaledwie 29,2 mln Polaków. Taka sytuacja sprawia, że rosnącym zainteresowaniem, zarówno wśród klientów, jak i sprzedawców, cieszą się transakcje, do realizacji których nie jest konieczne korzystanie z bankowości internetowej, a wystarczy tak popularne posiadanie telefonu komórkowego. Najwięksi operatorzy sieci komórkowych w Polsce od jakiegoś czasu udostępniają swoim abonentom możliwość rozliczania się za zakupy w Internecie za pomocą metody direct billing, polegającej na doliczeniu kwoty transakcji do rachunku telefonicznego (bądź, w przypadku rozliczania typu prepaid, odjęcia danej kwoty od rachunku abonenta).

W Polsce pierwszą firmą, która udostępniła wraz z operatorami komórkowymi tego typu transakcje dla szerokiego rynku, jest Digital Virgo, oferująca usługę Justpay. – Direct billing nie wymaga logowania na stronę banku, podawania dodatkowych haseł czy innych danych, a jedynie zatwierdzenia transakcji poprzez SMS – mówi Marcin Łaciak, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu w Digital Virgo S.A.

Z danych pozyskanych od operatorów komórkowych wynika, iż to właśnie treści cyfrowe, takie jak aplikacje i gry mobilne, kody do gier, e-booki i audiobooki są najczęściej kupowane przy pomocy rozliczenia direct billing. Popularne jest również płacenie w ten sposób za płatne ogłoszenia w portalach internetowych oraz abonamenty w platformach randkowych.

Według przeprowadzonego na zlecenie Digital Virgo badania Polacy najczęściej na zakup treści cyfrowych wydają do 50 zł miesięcznie (42,3%), a 36% mieści się w przedziale od 51 zł do 100 zł. Przy wyborze metody płatności, zdaniem 61% respondentów, najważniejsza jest wygoda. Zaledwie 18,6% wybiera formę płatności, która ich zdaniem jest najbezpieczniejsza, a tylko 8% zwraca uwagę na to, jak dużo danych muszą podać, aby zrealizować transakcję. Te wyniki odzwierciedlają poziom niskiej świadomości Polaków w zakresie bezpieczeństwa płatności oraz ochrony przed kradzieżą danych.

Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk, odkrytych przez Fundację Bezpieczniej w Sieci i Digital Virgo jest fakt, iż 60% użytkowników smartfonów nie zna żadnego sposobu na ochronę danych w urządzeniach mobilnych. W przypadku tak niskiej świadomości zagrożeń, to właśnie metody realizowania transakcji, które nie wymagają podpięcia karty kredytowej bądź logowania się na stronę banku, są rekomendowane przez Fundację Bezpieczniej w Sieci. W przypadku rozliczania się za pomocą direct billing pomocny może być również limit wysokości transakcji, ustalany najczęściej na poziomie 250 zł.

Komentarze (0)