Zarząd firmy Starbucks podjął decyzję o zamknięciu 23 punktów sprzedaży. Chodzi o niedawno kupioną sieć piekarni La Boulange, która okazała się nierentowna. Teraz świeże bułeczki będą serwowane w kawiarniach.

Wydanych 100 milionów i brak rentowności

Amerykański gigant, do którego należy międzynarodowa sieć kawiarni Starbucks w 2012 roku wydał 100 milionów dolarów na zakup sieć piekarni La Boulange. Decyzja o nabyciu przez Sturbucks punktów specjalizujących się w pieczeniu świeżych bułeczek była zdeterminowana chęcią zwiększenia wpływów na rynkach oferujących żywność. Teraz okazuje się, że kupione trzy lata wcześniej punkty spod marki La Boulange zostaną zamknięte, informuje serwis Business Insider.

fot. Starbucks.com

Chodzi dokładnie o wszystkie, dwadzieścia trzy punkty sprzedaży oferujące wypieki. Powodem, dla którego Starbucks wycofuje się z dalszego rozwoju sieci La Boulange jest brak rentowności piekarni na odpowiednim poziomie. W oficjalnym oświadczeniu zarząd firmy zapowiedział, że filie La Boulange znikną do końca września tego roku. Dodano również, że wypieki, słodkie bułki i kanapki wciąż stanowią dla Starbucksa ważny element strategii rozwoju przedsiębiorstwa.

Sprzedaż rośnie dzięki kanapkom

Mimo że zarząd sieci kawiarni rezygnuje z piekarni to nadal wypieki obrandowane La Boulange będą serwowane w punktach serwujących gorące napoje. Okazuje się, że dzięki oferowanym w menu kanapkom sprzedaż zestawów śniadaniowych firmy Starbucks wzrosła o 35 procent w ostatnim kwartale. Wyniki, które firma osiągnęła dzięki punktom La Boulange nie są tak imponujące, bo tylko dwie z dwudziestu trzech piekarni przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy.

Można by było spodziewać się, że wraz ze słabymi rezultatami sprzedaży oraz zamknięciem sklepów La Boulange pracę straci wiele osób. Okazuj się, że nie. W oficjalnym oświadczeniu wydanym przez zarząd Starbucks pojawiła się informacja, że dla zatrudnionych w piekarniach osób znajdzie się zajęcie w pobliskich kawiarniach.

Komentarze (0)