Z jakimi wyzwaniami spotyka się Pani jako przedsiębiorca? To pytanie, przy pomocy Prezeski Sieci Przedsiębiorczych Kobiet, zadałem sześciu kobietom biznesu. Pracują one w różnych branżach, stąd też ich odpowiedzi są różne.

Zawsze ciekawi mnie jak przedsiębiorcy radzą sobie ze stresem, motywacją, ze swoimi zadaniami jako przedsiębiorcy, ale też z wymaganiami jakie stawiają im pracownicy. Rzadko kiedy szefowie mają z kim skonsultować swoje obawy, czy komu opowiedzieć o problemach, a jednak często po prostu sobie radzą. Tym bardziej cieszę się, że miałem (pośrednio) okazję porozmawiać z bohaterkami artykułu, które wykraczają poza branżę startupową. Myślałem, że ich problemy będą inne niż te, o których mówią mi startupowcy. Okazuje się, że nie są wcale odległe.

Na zdjęciu (od lewej): Magdalena Hajduk-Naklicka, Karolina Kłobucka, Katia Roman-Trzaska 

Inaczej, szybciej, skuteczniej

Magdalena Hajduk-Naklicka jest prezeską firmy Aromeda, producenta kosmetyków naturalnych PAT&RUB i NATURATIV. Zapytana o to, z jakimi wyzwaniami spotyka się jako przedsiębiorca odpowiada, że to temat rzeka, ale skupi się na trzech najważniejszych. - Po pierwsze, nieustanne podtrzymywanie wysokiego poziomu kreacji i innowacji w zespole - mówi Hajduk-Naklicka. Jej mała firma kosmetyczna mierzy się z konkurencją gigantów, dlatego musi robić rzeczy inaczej, szybciej, pomysłowo i skutecznie, za to z dużo mniejszym budżetem. - Dlatego nowe pomysły, innowacyjność muszą być naszym chlebem powszednim - dodaje. Jej zadaniem jest chronienie zespołu przed rutyną. Drugim wyzwaniem jest eksport.

Trzy lata temu, po dość przypadkowym pozyskaniu dystrybutora na rynek japoński, rozmówczyni zdała sobie sprawę, że produkty Aromedy spełniają wymagania bardzo wyedukowanych konsumentów i że już czas wyruszyć na wymagające, ale bardzo zainteresowane kosmetykami naturalnymi i zamożne rynki zagraniczne. - Wyzwaniem było stworzenie na te rynki nowego „opakowania” dla naszych świetnych kosmetyków - mówi Magdalena Hajduk-Naklicka. - Po trzecie, prozaiczne wyzwania. W tej chwili zmagam się z dziurą w Cash Flow spowodowaną niewypłacalnością jednego z głównych klientów - dodaje.

Szansa na zmianę

O dużej odpowiedzialności związanej z byciem przedsiębiorcą mówi Karolina Kłobucka, Partner Zarządzający Grupą Doradczą ECDF. - Bycie przedsiębiorcą to nie tylko szefowanie i zarabianie, bycie przedsiębiorcą to odpowiedzialność, ale również szansa na zmianę - mówi. Dodaje, że prowadzenie firmy to wielka odpowiedzialność ponieważ od decyzji podejmowanych przez szefa, od tego czy dobrze “zabudżetuje” wydatki i przewidzi sytuacje rynkową, zależy czy pracownicy będą mieli za co spłacić swoje kredyty. - Zawsze jest tak, że w pierwszej kolejności trzeba zarobić na wypłaty, później pokryć resztę kosztów stałych i zmiennych, a na końcu mieć nadzieję, że zostanie coś dla mnie - mówi.

Jest też druga, przyjemna strona prowadzenia biznesu, zarządzania ludźmi i finansami. Są nią olbrzymie możliwości, szansa na kreowanie rzeczywistości, która nas otacza. - Mogę budować swoje otoczenie według własnego pomysłu, na moich warunkach. Dzięki temu mam wpływ na zmianę, może nawet na zmianę świata, choćby tego mi najbliższego - mówi Karolina Kłobucka. Z bardziej “przyziemnymi” wyzwaniami spotyka się na pewno nasza kolejna bohaterka, Katia Roman-Trzaska. Założycielka pierwszej i jedynej w Polsce szkoły gotowania dla dzieci Little Chef prowadzi firmę już ósmy rok, ale wbrew pozorom jej problemy nie dotyczą biurokracji, kosztów działalności, podatków.

Robić to co się kocha

- To z czym mi było i czasem bywa najtrudniej to: radzenie sobie ze stresem, zarządzanie czasem tak by starczyło go dla siebie i bliskich. Stres przy prowadzeniu własnej firmy jest tak oczywisty jak to, że przyjdzie wiosna. Jest za dużo/za mało zamówień (albo w ogóle nikt nie dzwoni), leje nam się z sufitu, klient potraktował nas fatalnie, nie płaci... To wszystko spędzało mi sen z powiek - mówi. Siłę do działania daje jej jednak to, że kocha to co robi. Na walkę ze stresem poleca ćwiczenia uważności (tzw. mindfulness). Kiedy podnosi się jej adrenalina, skupia się na oddechu, medytacji. - Dbam o sen. Chodzę na spacery. Wszystko to po to, zamienić ten negatywny stres na znalezienie rozwiązania i mieć siłę, by spokojnie je wprowadzić - dodaje Katia Roman-Trzaska.

Drugą trudnością przez wiele lat prowadzenia firmy była ilość czasu, który poświęca na pracę. Nie wierzy, że można pracować mało, jak się zakłada własną działalność. Zaznacza też, ze jeżeli komuś się to udaje, chyli czoła. Sama pracowała tak jak każdy w jej sytuacji, do dziś jest mentalnie w pracy częściej niż się przyznaje. W pewnym momencie jednak uświadomiła sobie, że jeżeli będzie odpisywała na wszystkie maile do północy, nie pociągnie tak dłużej. Trzeba przecież wiedzieć, kiedy wyłączyć telefon, nie odbierać maili, nie iść do pracy w dzień wolny. - Wydaje mi się, że na dłuższą metę to by mnie wypaliło. Rozwijanie własnej firmy ekscytuje, ale więzi z dziećmi, partnerem, przyjaciółmi nie da się stworzyć przez mejla - mówi.

Na zdjęciu (od lewej): Kinga Nowakowska, Patrycja Strzelecka, Anita Hawryńska 

Nie zawsze przyjemnie

Od roku 1997, kiedy po dziewięciu latach do Polski wróciła Kinga Nowakowska, Dyrektor operacyjny Grupy Capital Park, nie odmiennie ma wrażenie, że w Polsce jest trudniej, że zawsze „wiosłuje” się w górę rzeki, pod prąd. Z jednej strony, jest mnóstwo możliwości, wielu produktów czy rozwiązań nie ma na rynku, a ponieważ działają za granicą powinny zadziałać też u nas. Z drugiej strony, nie ma ich ponieważ Polacy z natury są nieufni to wprowadzania czegoś nowego, co wiąże się z edukacją rynku, a to z kolei oznacza duże koszty i ogromny wysiłek. Zawsze kiedy Nowakowska zaczynała jakieś przedsięwzięcie w Polsce scenariusz był bardzo podobny.

- Spotykałam się z nieufnością, sceptyzmem i niechęcią do nowości - mówi. Druga rzecz jaka ją martwi, to beztroska biurokracja, zaprzeczające sobie przepisy, konieczność korzystania z drogich usług prawników i doradców żeby odnaleźć się gąszczu przepisów. Trzecia dotyczy konieczności ciężkiej pracy fizycznej i intelektualne przez długie lata, żeby biznes zaczął zarabiać. - Słowem łatwo nie jest. Ale, dla pocieszenia, na końcu jest często większa wygrana, niż mogłaby być za granicą właśnie dlatego, że jesteśmy często pierwsi i że tworzymy rynek dla nowych produktów - dodaje Kinga Nowakowska.

Dla firmy sprzedałam dom

Pierwsze wyzwanie z jakim musiała się zmierzyć Patrycja Strzelecka z Extor SA i SuperKsiegowa SA, dotyczyło sfinansowania uruchomienia firmy i przetrwania do czasu uzyskania break-even. - [Na jej potrzeby - przyp.red.] sprzedaliśmy rodzinny dom, który wcześniej spłaciliśmy z korporacyjnych pensji i zainwestowaliśmy wszystkie oszczędności - mówi Patrycja Strzelecka. - Nie ukrywam, że było to dość ryzykowne, choć pomysł na biznes mieliśmy przemyślany - dodaje. Cały kapitał przeznaczyła na koszty rozruchu, wynajem biura, wynagrodzenia pierwszych pracowników i działania promocyjne. Przyznaje, że długo pracowała, zanim wypłaciła sobie pierwsze „pensję”.

Jej zdaniem zawsze wyzwaniem jest trafienie z odpowiednią ofertą na podatny grunt, czyli znalezienie odbiorcy na innowacyjny pomysł. Startupowi łatwiej zrozumieć potrzeby innego startupu, co było przewagą jej narzędzia do obsługi księgowej firmy. - Oferując pełną obsługę księgową on-line pomagamy w kontrolowaniu finansów małych firm. Jest to kluczowe, bowiem to właśnie słabe zarządzanie jest bardzo często przyczyną upadku startupów - dodaje. Mówi też, że w pewnym sensie wyzwaniem jest odpowiedzialność, którą przedsiębiorcy biorą za pracowników. Dobre warunki pracy, terminowa wypłata wynagrodzeń – tego pracownicy oczekują i to trzeba im zapewnić, nawet gdy firma przechodzi chwilowe problemy z płynnością finansową.

Przygoda z happy endem

Anita Hawryńska, Prezes EDIFICIO, firmy zajmującej się działalnością deweloperską, mówi, że dla niej własna firma to realizacja celów biznesowych, zadań, ale też nieustanna przygoda. - W moim przekonaniu istotny jest "duch obecnych czasów" jakim są zmiany społeczne, mentalnościowe, technologiczne, gospodarcze (...) dotyczące wymagań współczesnego klienta - mówi. - Firma musi im sprostać, być na bieżąco, wyprzedzać oczekiwania i potrzeby przyszłego odbiorcy usług czy produktów, być nieustannie konkurencyjna i atrakcyjna - dodaje Anita Hawryńska. Jej zdaniem dobrą podstawą są zebrane i zbierane doświadczenia, z których należy czerpać wiedzę (podobno najdroższą).

Prezes EDIFICIO mówi, że głównym wyzwaniem są dla niej wprowadzane innowacje i ryzyka z nimi związane. To swoisty proces samouczenia się, szeroko rozumianego rozwoju oraz poznawania i przecieranie dotychczas nierozdeptanych ścieżek. - A to właśnie ta część przygodowa, z życzeniowym happy endem - dodaje. 

Komentarze (0)