Peter Szulczewski pozyskał właśnie 500 milionów dolarów finansowania, czyli tyle samo, co rok temu. To ogromny sukces byłego pracownika Google'a. Wish w tym roku planuje sprzedać rzeczy o wartości dwóch miliardów dolarów. Pomoże w tym reklama na Facebooku, na którą wydaje milion dolarów rocznie.

Na zdjęciu: Peter Szulczewski, CEO Wish | fot. Wish

Miliard dolarów inwestycji

– Wierzymy, że będziemy drugą albo trzecią firmą na rynku wartym kwintylion dolarów – mówił Peter Szulczewski dziennikarzom rok temu, gdy pozyskał 500 milionów dolarów na rozwój. Jego firma zrzesza aplikacje działające w branży e-commerce i m-commerce, które sprzedają markowe produkty w zniżkowych cenach. Dziś pozyskał kolejne 500 milionów dolarów.

Na Wish znajdziemy 150 milionów produktów dostępnych w niskich obniżonych o 50 do 80% cenach. Co prawda zakupy są realizowane z mocnym opóźnieniem (czasem trzeba czekać na przysłany produkt kilka tygodni), ale ceny mogą przekonywać. Za koszulę zapłacimy ok. 20 zł, płaszcz kupimy już za 75 złotych, a skórzane buty zimowe za nieco więcej niż 100 zł.

Pierwsze inwestycje

Wish powstał pięć lat temu za sprawą Petera Szulczewskiego, CEO i Danny'ego Zanga, CTO Wish. Od początku dobrze wróżyło temu przedsięwzięciu, bo zespół założycielski składał się z byłych pracowników Google, Facebooka i Yahoo. W marcu 2011 roku firma pozyskała 1,7 mln dolarów finansowania od aniołów biznesu, rok później 8 mln dolarów od funduszu inwestycyjnego.

Spółka Szulczewskiego i Zanga co roku pozyskuje finansowanie. W 2013 roku inwestorzy wsparli biznes kwotą 19 mln dolarów, a rok później podnieśli poprzeczkę i wsparli projekt 50-cioma milionami dolarów. W 2015 roku spółka została wyceniona na 3,5 miliarda dolarów, dzięki czemu liczba pracowników obsługujących zakupy użytkowników wzrosła do 900 osób.

Milion milionów

Choć firma osiąga sukces na rynku e-commerce, jej założyciele rzadko bywają w mediach. Stronią też od chwalenia się wynikami spółki. Peter Szulczewski zdradził kilka miesięcy temu, że nie sprzeda firmy za mniej niż 10 miliardów dolarów (a tyle nie chciał zaproponować Amazon). To pokazało, że ma opracowaną długofalową strategię rozwoju spółki, którą stworzył razem z kolegą ze studiów.

Okazuje się, że marzeniem założycieli jest osiągnięcie kwintyliona dolarów rocznego przychodu. – Jeżeli zdobędziemy rynek europejski i amerykański, myślę że dojdziemy do kwintyliona dolarów. Może nam to zająć osiem albo dziesięć lat. Ale myślę, że i tak nam się uda – mówił. Wszystko wskazuje na to, że i inwestorzy w to wierzą.

-

PS Fortune opublikował raport z inwestycji, w którym przywołał doniesienia Recode o inwestycji. Poddaje jednak pod wątpliwość inwestycję funduszu Temasek (zależnego od rządu w Singapurze), który według źródeł może wycofać się i zrezygnować z zainwestowania w ten startup.

Komentarze (0)