Spółka działająca na rynku telemedycznym, Doctor on Demand ma się coraz lepiej. Zakończyła się właśnie druga runda finansowa, dzięki której platforma oferująca wideo wizyty u lekarzy pozyskała 50 milionów dolarów. Środki będą przeznaczone na rozwój sieci partnerów biznesowych.

50 milionów, żeby pozyskać klientów

Amerykański startup Doctor on Demand powstał z myślą o rozładowaniu długich kolejek do lekarzy oraz skróceniu czasu oczekiwania na wizytę. Jak się okazuje średni czas oczekiwania na spotkanie ze specjalistą w Stanach Zjednoczonych wynosi nawet trzy tygodnie. Zarządzana przez Adam Jacksona spółka oferuje platformę, dzięki której pacjenci w znacznie krótszym czasie mogą odbyć spotkanie z doktorem w wirtualnym gabinecie.

Konsultacje medyczne za pośrednictwem Doctor on Demand odbywają się na zasadzie połączeń wideo. A za każdą poradę chorzy płacą 40 dolarów. Chcąc usprawnić działanie systemu CEO spółki pozyskał inwestorów, którzy wsparli startup w ramach funduszu venture capital kwotą 50 milionów dolarów. Zdobyte środki mają zostać przeznaczone na rozwój sieci partnerów biznesowych, którzy wykorzystując Doctor on Demand będą świadczyć w swoich firmach usługi medyczne. Ponadto zebrany kapitał pomoże zwiększyć zakres oferowanych rozwiązań, natomiast Adam Jackson nie podał szczegółów jakie zmiany będą wdrożone.

To już druga runda finansowa. W pierwszej udało się uzyskać 24 mln

Wiadomo również, że powiększyła się aktualna baza klientów korporacyjnych, którzy współpracuje z Doctor on Demand i obecnie liczy ona 200 firm. Jak twierdzi Jackson, prezes spółki Doctor on Demand, portal jest bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem dla właścicieli biznesów, którzy chcąc oferować swoim pracownikom pakiety medyczne nie muszą kupować abonamentu, a mogą jedynie płacić, wtedy gdy podwładny skorzysta z wizyty.  

Wraz z myślą o pozyskaniu nowych klientów, Adam Jackson z pewnością będzie musiał rozważyć kwestię zatrudnienia kolejnych lekarzy, których jak podaje serwis VentureBeat jest na razie stu pięciu. Być może, zdobyte pieniądze będą przeznaczone i na ten cel. Zakończona właśnie runda finansowa jest drugą z kolej, a inwestorzy w obu turach wsparli projekt łączną kwotą 74 milionów dolarów. W przedsięwzięcie są zaangażowani m.in. Tenaya Capital, Qualcomm Ventures oraz Richard Branson.

Czy Doctor on Demand może zagrozić ZnanemuLekarzowi?

Polski projekt ZnanyLekarz.pl to międzynarodowy serwis służący rejestrowaniu i umawianiu wizyt w gabinetach lekarskich. Dotychczas za jego pośrednictwem skonsultowano milion takich wizyt, a znany na świecie jako DocPlanner portal w ostatnim czasie pozyskał 40 milionów złotych potrzebnych na globalnej ekspansji. Czy zamiary amerykańskiego startupu dotyczące zrewolucjonizowania sposób korzystania z opieki medycznej pokrzyżują plany Polakom?

Komentarze (0)