Od piątku 13 kwietnia trwał 48 godzinny maraton programowania Hackfest. Była to już trzecia edycja tej imprezy, która po raz kolejny spełniła oczekiwania uczestników. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone podczas najbliższego ShopCampu. Głosować na aplikacje możecie również Wy!

Trzecia edycja Hackfestu miała miejsce w Dąbrowie k. Poznania. Ze względu na dość problematyczny dojazd do miejsca eventu, organizatorzy zadbali o transport i każdy z uczestników, który pojawił się o 13.30 na Dworcu Letnim w Poznaniu został bezpłatnie przetransportowany na miejsce hackathonu. O godzinie 16 oficjalnie można było rozpocząć prace nad swoimi aplikacjami i o tej samej godzinie rozpoczęły się prezentacje zaproszonych supporterów. Przypominam, że trzecia edycja Hackfestu odbywała się w trzech miejscach w: Poznaniu, Bielsko-Białej i w Internecie. Osobiście najbardziej spodobały mi się prezentacje dwóch panów goszczących Eureka Technology Park.

  • Łukasz Olek zaprezentował uczestnikom succes story swojego startupu internetowykantor.pl. Olek przedstawił ważne fragmenty w rozwoju swojego startupu, a jego wypowiedzi motywowały uczestników do działania. Z małego startupu z niskim budżetem, dzięki świetnie dobranemu zespołowi, dziś Łukasz ma rentowny biznes, z którego korzystają dziesiątki tysięcy internautów. Zwrócił on uwagę, aby od samego początku istnienia startupu dbać o kontakt z mediami (Alex Barrera podczas zeszłorocznego e-nnovation, mówił o tym, by się sami do mediów nie zgłaszać, ale czekać aż same się odezwą) oraz kontakt z klientem. Łukasz przytoczył dość ciekawą sytuację z początków rozwoju startupu. Przygoda rozpoczęła się od momentu kiedy klient poprosił o dokończenie transakcji wymiany waluty na konkretną godzinę, a Łukasz wraz z zespołem nie był w stanie dopełnić obietnicy. Łukasz postanowił się nie poddawać i poszedł do sąsiedniego kantoru. Wymienił pieniądze (przepłacając o kilkadziesiąt złotych) i dostarczył je klientowi na umówioną godzinę, a wszystko po to, aby klient był zadowolony. Przytoczony przykład pokazuje jak ważne jest dotrzymywanie obietnic i sam kontakt z klientem. Takie zachowanie procentuje później przez wiele lat i jak widać po przykładzie "internetowegokantoru" sprawdza się. Pod koniec prezentacji Łukasz Olek zachęcał do tego, by nie korzystać z pomocy inwestorów dopóki tego rzeczywiście nie potrzebujemy. Ma to spowodować, że stworzymy swój biznes od podstaw samodzielnie i robiąc tylko rzeczy, które są naprawdę potrzebne w początkowej fazie rozwoju.

  • Wojtek Kuśmierek jest specjalistą od usability i dużo opowiadał o wadze jaką należy przywiązać do tej funkcji w naszym serwisie. Jego zdaniem kluczem do sukcesu startupu jest jego wykonanie i przekonanie w prosty sposób klienta do siebie, a nie innowacja. Opowiadał uczestnikom, by strony internetowe czy aplikacje, które tworzą były przejrzyste, a co najważniejsze zrozumiałe dla internauty. Dużą wagę przykładał do komunikatów, które powinny się pojawiać gdy użytkownik wykona jakikolwiek ważny ruch (np. usunie wiadomość ze skrzynki mailowej). Kuśmierek na wielu przekładach pokazywał jakie błędy popełniali twórcy popularnych serwisów, dzięki czemu możemy już dziś na nich się uczyć. Co osobiście doradza wszystkim młodym programistom?

- Najważniejsze jest, aby zrozumieć jaki cel ma użytkownik do osiągnięcia, bądź jaki problem próbuje rozwiązać korzystając z naszej aplikacji. Musimy zrozumieć w czym tak naprawdę możemy pomóc użytkownikowi. Można powiedzieć, jak mam księgarnie internetową, że użytkownik przychodzi kupić książkę, ale to jest moje myślenie - właściciela księgarni. Inaczej będzie jak pomyślimy, że użytkownik odwiedza naszą księgarnie, by kupić prezent dla swojego taty. W tym przypadku musimy zastanowić się czy interfejs zaspokoi potrzebę użytkownika. Zanim zaprojektujemy aplikację strony, zaprojektujmy usługę. Druga rada dla programistów jest taka, że zawsze dobrze jest mieć kogoś, kto nie jest programistą i patrzy z zewnątrz. Ważne jest sprawdzenie interfejsu zanim powstanie. Nie bójmy się rozrysować go na kartce i dać do sprawdzenia osobom trzecim pod względem czytelności i użyteczności. Najpierw powinien powstać interfejs, a dopiero potem kody do niego. - powiedział Wojtek Kuśmierek w krótkim wywiadzie podczas imprezy.

Uczestnicy chwalili prezentacje pozostałych mentorów. Były przydatne i wszystkie ważne elementy zostały przedstawione na rzeczowych przykładach. Ukłony dla organizatorów, którzy zadbali o każdy szczegół dotyczący opieki nad programistami. Jak sami oceniają trzecią edycję Hackfestu? O odpowiedź poprosiliśmy Dorotę Harasimowicz, organizatorkę, a zarazem moderatorkę całej imprezy.

- Przyjść na Hackfest stacjonarny jest warto dlatego, że jest za każdym razem niesamowita atmosfera. My jako organizatorzy staramy się zapewnić świetne wyżywienie, świetne warunki pracy, komfortowe możliwości odpoczynku, relaksu.(...) Ciężko jest mi się odnieść co do oceny całej imprezy z punktu widzenia organizatora. W cały Hackfest włożyłam serce i na pewno nie będę obiektywna, ale sama impreza wypadła bardzo fajnie. Podczas trzeciej edycji powstało około 25 aplikacji. Zgłoszonych zostało 31, ale nie wszyscy leaderzy zespołów dosłali swoje projekty na czas. Świetnie spisali się zaproszeni mentorzy. Na pewno cenne wskazówki przez nich przekazane zostały przez uczestników wykorzystane.

Osobiście podziwiam wszystkich programistów goszczących na tego typu imprezach. W ciągu 48h godzin stworzyć pierwszą wersję aplikacji czy serwisu to nie lada wyczyn. Przypominam, że głosowanie internautów trwa tydzień i każdy z Was może zagłosować na najlepszą według Was aplikację. Zapraszam wszystkich do przeczytania opisów oraz krótkiej prezentacji pomysłów, które są zamieszczone na stronie http://hackfest.pl/. Wyniki zostaną ogłoszone podczas ShopCampu, który odbędzie się 21 kwietnia w Bielsku-Białej.

Więcej zdjęć zobaczycie na naszym Facebookowym profilu. Zapraszamy!

Komentarze (0)