W marcu bieżącego roku udowodniliśmy, że na klonach popularnych startupów da się zarobić przedstawiając trzy takie biznesy. Powracamy do tematu i opisujemy aplikację stworzoną wyłącznie na rynek azjatycki. Jest niemal identyczna co do pierwowzoru. Różni ją kolor. Zamiast zieleni jest róż.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. Fotolia


Wan-Pai, tak nazywa się aplikacja, którą stworzyli Chad Hurley i Steve Chen pomysłodawcy YouTube. Jej funkcjonalności zawężają się do tych oferowanych przez Vine. Aplikacja opiera się na sześcio sekundowych filmikach, które możemy poklatkowo nagrywać. Nic nadzwyczajnego?

Pisaliśmy już o tym, ale rynek aplikacji mobilnych w krajach azjatyckich jest podobno jednym z największych i najbardziej chłonnych. Według dostępnych danych aż 111 milionów użytkowników urządzeń mobilnych z Azji to tylko Japończycy. Jest więc o co walczyć. Wan-Pai mimo spekulacji ma dużą szansę odnieść sukces, ponieważ w przeciwieństwie do aplikacji twórców Twittera jest dostępna w rodzimym języku użytkowników. Jeśli myślisz, że to drobiazg i nadal upierasz się, że anglojęzyczna wersja nikomu nie przeszkadza to jesteś w błędzie.

Podobnie było chociażby z Facebookiem. Osobiście znałem go wcześniej niż większość moich rówieśników, ale odpychała mnie bariera językowa (chociaż podstawy angielskiego znałem). Później przyszła Nasza Klasa i wiedziałem gdzie mogę szukać bez problemów moich dawnych znajomych. Przewiduję, że i w tym przypadku może być podobnie. Język aplikacji ma duże znaczenie.

Aplikację Wan-Pai możecie pobrać za darmo na urządzenia z systemem iOS oraz Android.

Komentarze (0)