E-commerce pojawiło się w Polsce w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. To wtedy powstały pierwsze sklepy internetowe, katalogi e-sklepów czy platformy aukcyjne. Jak ten segment zmienił się na przestrzeni lat? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwał Gemius. 

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Zdjęcie royalty free z Fotolia  

Analiza danych z lat 2005-2014 przyniosła firmie odpowiedź na postawione wyżej pytanie. Zebranymi informacji Gemius podzielił się w raporcie.

Allegro niezmiennie na topie

W 2014 roku Allegro.pl odwiedziło sześciu na dziesięciu internautów. Ebay natomiast przeglądało 5 proc. użytkowników sieci, a Aukcjoner.pl – 4 proc. Dziesięć lat temu największą liczbą odwiedzających mogły się pochwalić Allegro.pl z wynikiem 38% internautów, Ebay.com, z którego korzystało 4% oraz Swistak.pl z grupą 3%.

Co u lidera grupy zmieniło się na przestrzeni lat? Obecnie zdecydowana większość transakcji opiera się o model Kup Teraz, poprzednio były to głównie aukcje. – Przez lata widzieliśmy też, jak zmieniał się wizerunek Allegro z wirtualnego bazarku do nowoczesnej internetowej galerii handlowej. Obecnie najlepiej ten trend widać w Strefie Marek – wyjaśnia Mateusz Gordon, ekspert e-commerce w firmie Gemius.

E-sklepy rosną w siłę 

W 2014 roku po raz pierwszy więcej internautów odwiedziło e-sklepy niż serwisy aukcyjne. Dane pokazują, że wówczas cieszyły się one zainteresowaniem sześćdziesięciu procent użytkowników sieci. Obecnie najpopularniejsze w tej grupie są Zalando.pl, które odwiedza co dziesiąty internauta, Euro.com.pl oraz Empik.com (po 8%). Dziesięć lat temu były to strony Koszulki.pl (10%), Merlin.com.pl (9%) i Lideria.pl (5%).

W odróżnieniu od sytuacji, która miała miejsce dziesięć lat temu, obecnie prym wiedzie branża modowa. Poprzednio w internecie można było nabyć głównie koszulki. W tym samym czasie nie zmienił się stan sklepów oferujących książki, płyty i elektronikę. One nadal mają silną pozycję, ale wszechobecna strategia najniższej ceny zmusza dużych graczy do rozbudowywania asortymentu o nowe grupy produktów.

Porównywarki cen tracą na popularności

Analiza wykazuje, że strony WWW, na których można porównać ceny danego produktu w różnych e-sklepach, w ciągu dziesięciu lat największym zainteresowaniem cieszyły się w 2011 roku. Obecnie zainteresowanie spadło z 41 do 37% internautów. Liderem tej grupy jest Ceneo z wynikiem 27%. W tyle pozostają Skapiec.pl oraz Okazje.info.pl cieszące się około 10% popularnością.

W 2005 roku użytkownicy sieci najczęściej porównywali ceny danego produktu w różnych e-sklepach na jednym z serwisów Wirtualnej Polski, tj. Azo.wp.pl, Sklep.limited.pl, Ws.wp.pl, Pasaz.wp.pl, Zakupy.wp.pl, Sklep.wp.pl lub na Skapiec.pl, który odwiedzało wówczas 2% internautów, a który obecnie znajduje się na trzecim miejscu podium.

Pasaże i agregatory promocji przyciągają internautów

Z raportu wynika, że popularnością cieszą się wirtualne odpowiedniki galerii handlowych. Internauci najchętniej odwiedzają Domodi.pl , Homebook.pl i Shopalike.pl. Dekadę temu pasaże handlowe online przeglądał co piąty użytkownik sieci, a najpopularniejszymi miejscami były pasaż na Onet.pl, Totu.pl i E-pasaz.pl.

Dane pokazują również, że coraz więcej e-konsumentów przegląda strony WWW, na których można znaleźć informacje dotyczące aktualnych promocji oraz wyprzedaży zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. Obecnie na strony WWW tego typu zagląda co dziesiąty użytkownik sieci.

Zakupy grupowe i opinie coraz mniej atrakcyjne

Tylko 11% internautów zagląda na strony internetowe z zakupami internetowymi. Trzy lata temu była to grupa 33%. Mimo spadku popularności tego segmentu prym w tej grupie niezmiennie wiedzie Groupon.pl. Ekspert Gemiusa tłumaczy że model biznesowy pozostałych serwisów był skazany na porażkę w dłuższej perspektywie. Jego motorem miało być budowanie lojalności klienta, a skończyło się na tym, że głównymi klientami są poszukiwacze promocji.

Spadek popularności odnotowały również strony WWW gromadzące opinie o sklepach i produktach. W latach 2010-2011 odwiedziało je 10% internautów. Dziś jest to tylko 7%. Dla polskich internautów ważniejsze stało się czytanie komentarzy zamieszczone na Allegro, w porównywarkach cenowych oraz opinii znajomych opublikowanych serwisach społecznościowych.

Co dalej z e-commerce?

Obecnie na strony WWW o tematyce e-commerce w ciągu miesiąca zagląda ośmiu na dziesięciu internautów. Z kolei dziesięć lat temu miesięcznie odwiedzało je siedmiu na dziesięciu użytkowników sieci. Jak sytuacja zmieni się w następnej dekadzie?

Komentarze (0)