To jest tabelka. Ma 540 pól. 5 z nich jest żółtych, 535 szarych. Te szare to startupy, które statystyczne nie wyszły (99 na 100). Tyle ich musiało upaść, aby statystce stało się zadość, a 5 mogło powiedzieć „znaleźliśmy skalowalny model”. Nad czym pracowały zamknięte projekty? Nie wiem. Co zawiodło?

Może zespół, może moment nie był odpowiedni dla tej technologii. Może zabrakło kasy. A może nie została odrobiona lekcja przed startem…

Felieton jest komentarzem do tekstu, który ukazał się pt. "Cała prawda o start-upach. Pieniądze na niby, wirtualne wyceny, kiedy pęknie ta bańka" w Dzienniku Gazeta Prawna. 

Sam projekt PARP, POIG 3.1 na 2010 rok miał cel „200 wejść inwestycyjnych”. Przyjmę, że z czasem ta liczba się zwiększała i łącznie (między 2010 a 2014) wyszło około 1 000 inwestycji fundowanych z pieniędzy państwowych. Osławione 8.1 to pewnie w tym okresie jakieś 3 000 dotacji (zgaduj). Nie umiem powiedzieć, czy dzięki tym środkom powstało 40 globalnych firm. Nawet nie wiem czy powstało 40 solidnych, lokalnych firm. Niemniej z 8.1 skorzystały Evena, JakDojade czy Listonic. Dla odmiany z 3.1 korzystał Stick&Play.

A tak naprawdę tymi żółtymi polami mogą być: Zortrax, DocPlanner, Brainly, LiveChat, Kontakt.io. „Żółtych kratek” w Polsce jest więcej, choćby UXPin, Brand24, Growbots, Nozbe, Estimote, InFakt, Fakturownia, Bivrost, Showroom, SalesMANAGO, Positionly, Shoplo. I wiele innych, które nie zawsze mówią głośno o swoich sukcesach, i czasem nawet ja się dziwię “a to z Polski?”. 

Aby wszystkie wspominane 22 marki umieścić na takiej tabelce musiałaby mieć minimum 2 200 pól. I aż 2 178 symbolizowałoby projekty, które upadły. Przepaliły swoją lub też publiczną kasę. Być może część z nich wyłudzała kasę. Być może część z nich dostała dofinansowanie za brawurową głupotę, w którą ktoś uwierzył. Niemniej 22 z powodzeniem działają i starają się rosnąć miesiąc do miesiąca.

Tak – jest ich mało. Nigdy pewnie nie będą zatrudniać tyle osób, co sieć sklepów spożywczych. Będą jednak dawać opcję rozwoju i oferować solidne pensje. Każdy ze środowiska startupowego chciałby, aby nie było „pajacowania za publiczne środki”. Jednak środowisko nie ma na to wpływu i stara się to też tępić. Tak jak każdy chciałby, aby wychodziło 100 na 100 jego projektów…

Niestety startup to nie meble z IKEA, który z instrukcją czy bez udaje się w końcu złożyć. Nikt przepisu na sukces nie zna i nawet ci, którzy z powodzeniem odpalili firmę, czasem doznają porażek, przy kolejnych projektach.

-

Konrad ‘ksy’ Latkowski

Vision / Strategy / Planning w BanFi Group

Internet pokochał od pierwszych minut na modemie w 1999. PR-em, komunikacją, czasem szerzej marketingiem zajmuje się od 2004.

Komentarze (0)