Kupony rabatowe były dostępne od samego początku handlu detalicznego, ale w przestrzeni e-handlu - a zwłaszcza w Polsce - ten kanał marketingowy pozostał w dużej mierze niewykorzystany. Polski rynek e-handlu rośnie w niezwykle szybkim tempie, dynamicznie rozwijając się pomimo obecnego spowolnienia w gospodarce.

W ciągu ostatnich sześciu lat ilość polskich witryn e-commerce wzrosła ponad czterokrotnie do poziomu ponad 12,000 sklepów. Nasycenie rynku handlu elektronicznego sprawia, że właściciele sklepów internetowych poszukują nowych i innowacyjnych metod promocji aby przyciągnąć do swoich sklepów klientów. Na przykład poprzez publikowanie i udostępnianie kuponów rabatowych - specjalnych zniżek oferowanym klientom przez sklepy internetowe przez czas trwania promocji.

Z drugiej strony, Polacy coraz częściej robią zakupy w sieci. Obecnie już ponad 82 proc. polskich internautów kupuje w internecie. Ponadto, aż 31 proc. Polskich internautów przyznaje, że w sieci kupuje przynajmniej raz w tygodniu. Taka frekwencja stawia Polskę na 3 miejscu w Europie tuż za Wielką Brytanią i Niemcami. W 2011 roku, Jan Kowalski wydał około 350 złotych w sklepach internetowych, co spowodowało 29 proc. wzrost wydatków w porównaniu z poprzednim rokiem. Kupowanie w sieci staje się coraz wygodniejsze, tańsze i coraz bezpieczniejsze. Zainteresowanie kuponami rabatowymi jest także widoczne wśród Polskich konsumentów, co najlepiej oddaje zwiększenie częstości wyszukiwania takich słów jak kupon rabatowy bądź kod rabatowy w przeglądarce Google. W ciągu ostatnich trzech lat, Google zarejestrował ponad 1000% wzrost zainteresowania taką terminologią.

Każdego roku Polska notuje zwiększenie wartości sprzedaży handlu elektronicznego, a prognozy wskazują, że branża e-commerce najlepszy okres ma jeszcze przed sobą. W ciągu ostatnich kilku lat rynek rozwijał się na poziomie dwucyfrowym osiągając wartość 21.5 mld złotych w ubiegłym roku. Jeśli obecne tempo wzrostu się utrzyma, polski rynek e-handlu podwoi swoje obroty w 2016 roku do poziomu 45 mld zł.

Istnieją cztery powody dlaczego Polska może stać się potęgą e-commerce w Europie:

1. Szybko rozwijająca się infrastruktura telekomunikacyjna

Polska obecnie posiada jedną z najsłabiej rozwiniętych infrastruktur telekomunikacyjnych, a łącza internetowe są najwolniejsze w całej Unii Europejskiej. Najnowsze dane wskazują jednak, że Polska ma największą wśród wysoko uprzemysłowionych państw świata dynamikę przyrostu dostępu do szerokopasmowego Internetu. Według prognoz PwC, w 2015 roku co trzeci Polak będzie użytkownikiem szybkiego, mobilnego lub stacjonarnego Internetu, podczas gdy obecnie dostęp do sieci posiada co piąta osoba.

Dla porównania w roku 2006 dostępem do Internetu mógł się pochwalić zaledwie co dziesiąty Polak. Upowszechnienie usług dostępowych jest efektem obniżania cen za podstawowe prędkości dostępowe oraz poprawy infrastruktury telekomunikacyjnej.

2. Intensywny rozwój rynku usług kurierskich

Rynek usług kurierskich w Polsce, w porównaniu z krajami Europy Zachodniej, wciąż jest w fazie rozwoju. W krajach starej Unii Europejskiej korzystanie z usług kurierskich w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest kilkakrotnie wyższe niż w Polsce. Stąd szacuje się, że branża usług kurierskich w Polsce, w najbliższych latach nadal będzie się intensywnie rozwijać.

W chwili obecnej szacunki dla rozwoju branży w większości przypadków przekraczają próg dwucyfrowego wzrostu. Biorąc pod uwagę fakt, że jakość, szybkość i cena dostawy to kluczowe elementy obsługi klienta wpływające na ocenę sklepu, możemy spodziewać się zdecydowanego wzrostu sprzedaży w Polskich sklepach internetowych w niedalekiej przyszłości.

3. Upowszechnienie obrotu bezgotówkowego

Powszechne korzystanie z kart płatniczych ułatwia rozwój e-handlu. Według Narodowego Baku Polskiego niezwykle szybko rośnie liczba transakcji bezgotówkowych, wykonanych kartami płatniczymi. W ubiegłym roku Polacy zapłacili w sklepach w ten sposób ponad 1.2 mld razy. To o 18.5 proc. więcej niż w 2011 roku, kiedy tego typu transakcji wykonano miliard.

4. Nowe podejście do obsługi klienta

Blisko trzy czwarte klientów w Polsce uważa, że bezpłatna przesyłka jest dla nich decydującym czynnikiem o wyborze miejsca zakupu. Wejście czołowych światowych graczy, takich jak Zalando czy ASOS, sprawiło że wiele rodzimych sklepów całkowicie zmienia swoje podejście do obsługi klienta. Darmowa dostawa oraz możliwość zwrotu zakupionego towaru bez ponoszenia kosztów transportu to główne wyróżniki oferty nowej konkurencji.

Infografika znajduje się pod tym adresem: http://www.flipit.com/public/pl/images/upload/media/FlipitPL.jpg

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)