Fiszki na iPhona i iPada to nowa aplikacja serwisu Fiszkoteka.pl przeznaczona na urządzenia działające w systemie iOS – iPhony i iPady. Jest to druga aplikacja Fiszkoteki, po wydanej pół roku temu aplikacji na Androida.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Przypomnijmy, że Fiszkoteka koncentruje się na pomocy w nauce języków, przede wszystkim rozbudowy słownictwa i zwrotów. Nowa aplikacja z fiszkami jest zsynchronizowana z serwisem, zatem osoby posiadające konto na Fiszkotece mogą przerabiać lekcje i uczyć się tak samo jak na komputerze. W domu np. uczymy się nowego materiału, a jadąc metrem lub autobusem robimy wyznaczone przez system powtórki. Nauce towarzyszą zdania przykładowe, obrazki oraz nagrania dźwięku.

To, co odróżnia aplikację Fiszkoteki od innych dostępnych na rynku to oprócz wygody i intuicyjności przede wszystkim możliwość tworzenia własnych materiałów. Do materiałów tworzonych przez użytkownika automatycznie generowana jest wymowa w 14 językach, dodawane są automatycznie obrazki, zdania, a ostatnio także tłumaczenia, co bardzo uproszcza proces tworzenia własnych materiałów.

W nowej aplikacji pojawiają się też inne ciekawe funkcje jak np. tworzenie fiszek głosem. - Teraz idąc na spacer możemy mówić do telefonu słowa i zwroty np. z otaczającego świata: ławka, las, spacer, piękna dziewczyna i w ten sposób tworzyć fiszki. System sam zrobi z tego, co podyktujemy kompletny multimedialny zestaw do nauki, tzn. zestaw posiadający wymowę, ilustracje oraz zdania przykładowe. To naprawdę proste, przyjemne i ułatwiające naukę – mówi Tomasz Młodzki, z serwisu Fiszkoteka.pl.

Autorzy aplikacji zapowiadają, że w najbliższym czasie zostanie dodana także możliwość robienia zdjęć np. artykułu z gazety lub książki. Aplikacja dzięki technologii OCR rozpozna tekst, przepuści przez specjalne korpusy językowe, a następnie stworzy zestaw fiszek ze słownictwem charakterystycznym dla danego tekstu. - Na przykładzie Harrego Potera pojawią się np. takie słówka jak magia, jednorożec, miotła…, ten mechanizm działa świetnie, także przy fachowych tekstach np. artykułach biznesowych, prawniczych, czy dajmy na to związanych z architekturą – mówi Tomasz Młodzki. - Taka funkcjonalność jest już dostępna na stronie. Prawdziwa magia, nieprawdaż? - dodaje.

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)