... ... ...

Zmiany w restrukturyzacji przedsiębiorstw. W życie wchodzi nowa ustawa

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

28-11-2014

Informacja prasowa

Odpowiednie ramy prawne i nowoczesne technologie to minimum jakie powinna spełniać Polska aby zdobyć zainteresowanie międzynarodowych inwestorów specjalizujących się w  transakcjach typu distressed assets.

Inwestowanie w tzw. ‘distressed assets’ (spółki zagrożone lub będące w stanie upadłości) oznacza kupowanie przedsiębiorstw (lub ich zorganizowanych części) w trudnej sytuacji ekonomicznej (w tym w upadłości), a następnie ich restrukturyzację. W Polsce szacuje się, że zaledwie w przypadku 5% upadłości udaje się sprzedać całość lub zorganizowaną część przedsiębiorstwa. Jakie bariery stoją na drodze inwestorem zainteresowanym kupnem polskich spółek w stanie upadłości. 

Międzynarodowi dorady corporate finance zgodnie opiniują, że Polska do inwestycji typu distreessed assets jeszcze nie dojrzała. Nasz rynek PE/VC istnieje stosunkowo krótko

w porównaniu np. do takich krajów jak Anglia czy Niemcy i ledwo co nauczyliśmy inwestować w bezpieczne aktywa. Inwestowanie w spółki w trudnej sytuacji wymaga lepszych warunków zarówno prawnych jak i technologicznych. 

Zdaniem Aleksandry Porębskiej z FORDATA aby skutecznie sprzedać przedsiębiorstwo zagrożone upadłością lub w upadłości, nie wystarczy operat syndyka zawierający opis przedsiębiorstwa oraz jego wycenę (na rynku M&A odpowiednik swoistego Vendor  Due Diligence). "Potencjalni Inwestorzy, przyzwyczajeni do odpowiednich standardów realizacji transakcji M&A, będą oczekiwać dostępu do Data Room`u, aby przeprowadzić własne badanie Due Diligence i zdecydować o atrakcyjności majątku upadłego. Będą oczekiwać czegoś więcej niż możliwości złożenia wizyty w siedzibie kancelarii syndyka, w godzinach od 8 do 15. Trudno im się dziwić, skoro rozważają wpłatę wadium  i zakup firmy za kilkadziesiąt mln zł " – podkreśla. 

Inną barierą, która zniechęca inwestorów są przepisy prawa nieadekwatne do dzisiejszych czasów i często mało przejrzyste. Bartosz Groele, ekspert w zespole Ministra Sprawiedliwości do spraw nowelizacji Prawa Upadłościowego i Naprawczego wierzy w nowelizację prawa.

"Z pewnością sytuację poprawi nowa ustawa Prawo restrukturyzacyjne, która da ramy prawne umożliwiające ochronę wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa i przeprowadzenia jego skutecznej restrukturyzacji, w tym sprzedaży zbędnego majątku" mówi.  Zdaniem Macieja Pietrzaka, prawnika,  doradcy restrukturyzacyjnego i inicjatora powstania Krajowej Izby Syndyków, wśród podmiotów w upadłości znajdują się okazje, które mogą być naprawdę atrakcyjne dla inwestorów. Jeśli tylko nabywca ma odpowiednie zasoby, to umiejętnie dodaje przejęty podmiot do swojego portfela inwestycyjnego lub, po rozwiązaniu jego finansowych i prawnych problemów -  z zyskiem odsprzedaje branżowym inwestorom strategicznym. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim upadłych o ustalonej pozycji rynkowej. 

Aleksandra Porębska dodaje „Widzimy sygnały, że przy obsłudze restrukturyzacji, w tym podmiotów w lub na granicy upadłości, rynek zaczyna sięgać po dobre praktyki branży fuzji i przejęć – kompetentnego doradcę, poszukiwanie inwestora, a także profesjonalnie zorganizowany Data Room.” – komentuje Porębska – „Choć niestety wciąż pokutuje w Polsce przekonanie, że jak spółka upada, to znaczy, że jej biznes model się nie obronił rynkowo i należy ją zlikwidować, a nie „tracić czas” na szukanie inwestora.”

Krótki przegląd inwestycji distressed assets zrealizowanych  w Polsce  

Wiedeński Fundusz PE EMSA Capital, który w 2013 r. przejął Żywiecką Fabrykę Sprzętu Szpitalnego FAMED S.A., czy Getin Holding  Leszka Czarneckiego, który w ubiegłej dekadzie zakupił Wschodni Bank Cukrownictwa S.A , a w 2010 r. Allianz Bank. Innym przykładem jest upadłość Gant Development z jego ok. 60 spółkami zależnymi - zarząd pozyskał inwestora i pięć milionów złotych na ratowanie Spółki.  

Przejęciem upadłego może też być zainteresowana konkurencja: Fundusz Mid Europa Partners, właściciel m.in. sieci handlowych Żabka i Freshmarket, potwierdził, że przejął kilka lokalizacji rzeszowskiej Jedynki, która znalazła się w upadłości, a której lokalizacje są dla niego atrakcyjne do rozwoju biznesu na Podkarpaciu. Mniej szczęścia miał Mega Avans, w stosunku do którego ogłoszono upadłość i którym wiosną tego roku zainteresowało się kilku inwestorów, m.in. Neonet, Media Expert i Action. Jednak mimo zainteresowania, do transakcji niestety nie doszło. 

Komentarze (0)