... ... ...

Kodyrabatowe.pl otwierają kolejny serwis, tym razem dla mieszkańców Australii, Singapuru i RPA

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

26-03-2015

Informacja prasowa

International Coupons, krakowski startup stojący za marką kodyrabatowe.pl, otwiera nowe serwisy w Australii, Singapurze i RPA. Ekspansja na nowe rynki to wynik sukcesu, jaki w ciągu ostatnich dwóch lat grupa osiągnęła w kilkunastu krajach na całym świecie oferując konsumentom kody rabatowe i promocje na tańsze zakupy.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. kaboompics.com

Grupa International Coupons co kilka miesięcy uruchamia nowe platformy za granicą, dostosowując je do wymagań i oczekiwań lokalnych rynków. W marcu 2015 r. firma uruchomiła platformę z kodami rabatowymi - pod nazwą Picodi - w Australii, Singapurze oraz RPA. O tym, że konsumenci na całym świecie, także w krajach rozwiniętych, zainteresowani są kodami rabatowymi świadczą liczby. W ciągu ostatniego roku z zagranicznych serwisów należących do grupy International Coupons skorzystało ponad 6,6 milionów użytkowników z 12 krajów.

Na zagranicznych rynkach, na których się pojawialiśmy, najczęściej byliśmy prekursorami. Uczyliśmy tamtejsze sklepy, że kody rabatowe to mierzalne narzędzie marketingowe do pozyskania nowych klientów, a samych konsumentów, że dzięki kodom mogą realnie obniżyć koszty zakupów – wylicza Szymon Dobosz, CEO International Coupons. W tej chwili platformy należące do grupy mają pozycję lidera w Polsce, Czechach, Turcji i na Słowacji.

Siedziba firmy International Coupons mieści się w Krakowie, tutaj też pracuje znaczna część osób odpowiedzialnych za rozwój platform na zagranicznych rynkach. – Nasz przykład pokazuje, że młoda polska firma ma szansę na globalny rozwój bez potrzeby otwierania dużych, lokalnych biur w kilkunastu krajach świata. Współpracujemy oczywiście z osobami doskonale znającymi miejscowe realia biznesowe, zwłaszcza w miejscach tak egzotycznych dla Polaków jak Turcja czy Meksyk. Jednak w większości nasi pracownicy to młodzi ludzie z Polski zainteresowani daną kulturą, ze świetną znajomością języków obcych – wyjaśnia Szymon Dobosz.

Komentarze (0)