... ... ...

Dziś jest dzień bez płacenia gotówką

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

05-04-2016

Informacja prasowa
5 kwietnia po raz pierwszy w Polsce obchodzimy “Dzień bez płacenia gotówką” - jest to realizacja europejskiej akcji No Cash Day, która została zapoczątkowana we Włoszech w 2011 roku.

Sprawdziliśmy, jak wygląda proporcja wykorzystania poszczególnych kanałów płatności w sklepach internetowych, działający na naszej platformie (Shoper®). Dane z okresu II.2015-IV.2016 wskazują na niemal 80% udział kanałów on-line w sposobach płatności za zakupy w sklepie internetowym. Poniższy wykres uwzględnia transakcje sklepu również w kanale Allegro.

Tomasz Tybon, Dyrektor Marketingu i Sprzedaży: – Rynek płatności online ma tylko jeden kierunek i jest to kierunek wzrostowy. Nasze bezpośrednie doświadczenie, jako dostawcy oprogramowania, obejmuje aktualnie trzy kraje: Polskę, Turcję i Indie, jednocześnie mamy partnerów handlowych w kilku innych państwach i muszę przyznać, że w kwestii płatności online, jesteśmy daleko za rozwijającymi się rynkami. Mamy jednak perspektywę, która potwierdza, jak różnice w metodach płatności pomiędzy krajami i kontynentami z czasem zacierają się.

Wykorzystanie kanałów on-line do przeprowadzania transakcji płatniczych w e-sklepach jest wypadkową zmian nie tylko ekonomicznych. Młode pokolenie, obecni nastolatkowie, zupełnie inaczej podchodzi do kwestii pieniądza elektronicznego, który jest dla nich właściwie jedynym środkiem płatniczym. – Pieniądz elektroniczny to naturalny kierunek rozwoju sektora finansowego. Jest więc oczywistym fakt, że w ślad za tym idzie rozwój odpowiedniej infrastruktury i regulacji. Należy również pamiętać, że pieniądz elektroniczny to także lepsza kontrola szarej strefy, która działa na niekorzyść całego systemu – dodaje Tomasz Tybon. 

Płatności w e-sklepach

Ponad 20% płatności w e-sklepach to transakcje gotówkowe w transakcjach e-sklepów wynika z kilku czynników. Znacząca jest bariera mentalna i nawyk rozliczeń gotówkowych, nawet przy zakupach w internecie. Płatność przy odbiorze stanowi niejako sposób weryfikacji sprzedającego. Jeszcze 2 lata temu częstym był brak terminala lub określenie minimalnej wartość zakupu przy płatności kartą. Dziś to już stosunkowo incydentalne, przynajmniej w dużych miastach. Niemniej jednak każdy z kanałów sprzedaży ma swoich zwolenników, a ci z kolei mają pewne preferencje, o których nie wolno zapominać decydując o paymentach dla swojego biznesu.

Marcin Mielczarek, właściciel e-zabawkowo.pl: – Prowadzę sklep internetowy już od kilku lat. Rok rocznie obserwuje wzrost liczby transakcji bezgotówkowych. Aktualnie w moim sklepie 67% płatności odbywa się z wykorzystaniem kanału online. Zdecydowanie - tę metodę preferuję. Przelew natychmiastowy czy płatność kartą to wygoda dla kupującego, a dla mnie, jako sprzedawcy - pewność środków na koncie a także gwarancja odbioru przesyłki przez klienta.

Jak zachęcić klienta do płacenia on-line?

Tomasz Tybon: – Według mnie w kwestii zachęty największą rolę do odegrania mają dostawcy takich instrumentów, jak organizacje kartowe, banki oraz oczywiście miejsca, gdzie faktycznie tych transakcji się dokonuje, czyli np. sklepy. W mojej subiektywnej ocenie powinien to być wspólny wysiłek: instytucjom płatniczym pewnie będzie łatwiej ponieść ciężar finansowy takich zachęt, natomiast sklepom łatwiej będzie ponieść wysiłek komunikacyjny, z uwagi na bezpośredni kontakt z kupującym. Jestem przekonany, że dostawcy rozwiązań technologicznych, tacy jak np. Shoper®, poniosą wysiłek technologiczny wspierający płatności online.

Marcin Mielczarek, e-zabawkowo.pl: – Znaczącym kosztem w e-działalności jest logistyka. W przypadku przesyłek za pobraniem jest spory odsetek zamówień nie podjętych przez kupującego. Dlatego inicjujemy akcje obniżając koszt wysyłki lub od pewnego progu zakupów wysyłamy za darmo - pod warunkiem wykonania płatności on-line. 

Zdjęcie główne artykułu by pixabay | CC0 

Komentarze (0)