Na temat tej aplikacji powstało wiele artykułów na całym świecie. Jej CEO w ciągu 16 miesięcy działania zebrał na rozwój 35 mln dolarów i zainteresował blisko 15 milionów użytkowników. Ci nie korzystali jednak z aplikacji tak jak przewidywał, co było powodem zakończenia prac nad projektem.

Czytasz piąty artykuł z serii pt. Miliony w bloto. Opisywaliśmy w niej startupy, które według mediów były na dobrej drodze do sukcesu, ale nie dotarły do niej. Dlaczego? Z wielu powodów. O nich mogliście dowiedzieć się czytając naszą serię.

David Byttow z użytkownikami pożegnał się na stronie medium.com. Pod koniec kwietnia ub.r. napisał, że po konsultacjach z zarządem postanowił zamknąć swoją firmę. – To najcięższa decyzja w moim życiu (...). Niestety, Secret nie reprezentuje wizji, dla której zaczęłam tworzyć tę firmę, dlatego uważam, że taka decyzja będzie dobra dla mnie, inwestorów i zespołu – pisał CEO Secret. Chciał, aby za pomocą jego aplikacji każdy mógł dzielić się swoimi sekretami, anonimowo, by móc wyrzucić z siebie wszystko co leży na wątrobie, bez konsekwencji.

Na rozwój firmy pozyskał 35 mln dolarów. Pieniądze przeznaczył na zwiększenie zespołu i ulepszanie aplikacji. Po podjęciu decyzji o zamknięciu firmy, pracownikom podziękował za współpracę, zaproponował odprawę i pomoc w znalezieniu nowej pracy, a inwestorom oddał pieniądze.

Wyznaj swoje sekrety

– Secret jest właścicielem i operatorem aplikacji mobilnej, która pomaga użytkownikom w kontaktowaniu się ze znajomymi – pisali twórcy w opisie aplikacji. David Byttow i Chrys Bader-Wechseler byli doświadczonymi przedsiębiorcami pracującymi w innych startupach, którzy zapragnęli przejść na swoje. Byttow pracował dla Square Wallet, a Bader-Wechseler był wcześniej product managerem w Google+, Photovine i Youtube. Pracę nad wspólną aplikacją zaczęli jeszcze w 2013 roku, w grudniu pozyskali 1,4 mln dolarów finansowania, by wystartować na początku 2014 roku.

Secret.ly nie była jednak pierwszą wspólną aplikacją dwójki znajomych. Wcześniej stworzyli program o nazwie Confide, który pozwalał na wysyłanie prywatnych, anonimowych wiadomości między użytkownikami, które znikały. Pomysł jednak nie spodobał się inwestorom, dlatego Byttow i Bader-Wechseler postanowili dokonać pivotu i zmienić funkcjonalność aplikacji.

Stworzyli program do wspólnego dzielenia się swoimi sekretami, ale z masowym odbiorcą. Jeśli użytkownik miał czym podzielić się z innymi, mógł utworzyć post i zamieścić go na publicznej tablicy. Inni użytkownicy mogli zalajkować “wyznanie” i odpowiedzieć na nie w komentarzu. Wielu z nich dzieliło się prywatnymi rzeczami. Nauczyciele pisali o tym, co naprawdę myślą o niektórych uczniach. Pracownicy hotelu anonimowo mówili, jak wygląda ich praca. Młodzi opowiadali o swoich pierwszych kontaktach seksualnych. Nie wszystkim jednak podobały się te wyzwania. Secret okazał się idealnym miejscem dla hejterów.

Gwiazdy inwestują

Wyśmiewali użytkowników aplikacji, którzy dzielili się swoimi sekretami. Twórcy Secret zareagowali na takie komentarze wprowadzając możliwość oflagowania wypowiedzi hejtera i poddania go pod weryfikację. Jeśli były wulgarne i obrażały osobę, która wyjawiła sekret, były usuwane. Nie dla hejterów David Byttow i Chrys Bader-Wechseler stworzyli tę aplikację, na co później narzekali w wywiadach. Secret miał służyć do takich wyznań jak “Chciałbym rzucić swoją pracę” albo “Zakochałem się”, a nie być pożywką dla hejterów.

Firma rozwijała się dalej, a jej twórcy w marcu 2014 roku pozyskali 8,6 mln dolarów finansowania. W rundzie uczestniczyli m.in. Ashton Kutcher, Andrew Chen czy Garry Tan i Alexis Ohanian (twórcy popularnej strony Re-edit). Dwa miesiące później zespół ogłosił, że rozpoczął pracę nad kolejną funkcją w Secret - możliwością czatowania z innymi użytkownikami aplikacji. W maju udostępnił program  użytkownikom Androida, później wdrożył możliwość poznawania sekretów ludzi z okolicy, w której przebywa dany użytkownik aplikacji.

Media były zachwycone Secretem, na jej temat powstało wiele artykułów, dzięki którym rosła liczba pobrań - do 1,5 tys. dziennie. W żadnym z materiałów trudno jednak znaleźć dokładnej informacji o liczbie użytkowników.

Na zdjęciu: zrzut z aplikacji Secret 

6 miesięcy, 25 mln dolarów, brak modelu biznesowego

W lipcu 2014 roku, Secret pozyskał 25 mln dolarów finansowania, co pozwoliło wycenić firmę na 100 mln dolarów. Przypomnijmy: firma działała na rynku tylko pół roku, nadal nie ujawniła swojego modelu biznesowego. Przy okazji newsa o inwestycji, firma podzieliła się informacją, że niebawem wdroży pozyskanie kontaktów z Facebooka, by sekrety, nadal anonimowe, trafiały do większej liczby użytkowników. – Członkowie naszej społeczności chcą poznawać więcej sekretów o swoich znajomych, nie tylko tych, których mają numery telefonów zapisane na liście kontaktów – mówili twórcy.

Secret udostępnił też możliwość obserwowania danego tematu i wszystkich pojawiających się na ten temat sekretów. Aplikacja działała na terenie Stanów Zjednoczonych, ale jej zespół rozpoczął prace nad ekspansją. Chciał, aby sekretami dzielili się także mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa i Irlandii. W sierpniu 2014 roku, media huczały, że Secret nie jest już aplikacją zachowująca anonimowość użytkowników. Grupa hakerów ujawniła w jaki sposób można znaleźć, który ze znajomych podzielił się danym postem w aplikacji.

Wystarczyło wypełnić swoją listę kontaktów fałszywymi numerami i pozostawić jeden prawdziwy. Wtedy wszystkie posty z sekretami, które pochodzą od znajomych, dotyczyły jednej osoby. CEO Secret szybko zareagował na sygnały o luce w systemie. – Jesteśmy niesamowicie wdzięczni tym ludziom, że przyszli do nas z tym problemem. Podobny kłopot mieliśmy w maju – mówił mediom David Byttow i zapowiadział, że problem zostanie naprawiony jak najszybciej to możliwe. W grudniu 2014 roku, zespół Secret udostępnił aktualizację aplikacji i uprościł ją jeszcze bardziej. Media zarzucały twórcom upodobnienie aplikacji do konkurenta - Yik Yaka.

Odejście co-foundera i kluczowych pracowników

Z tego też powodu, w styczniu 2015 roku, z zespołu tworzącego aplikację Secret odszedł jeden z co-founderów: Chrys Bader-Wechseler. – Stało się dla mnie jasne, że następne rozdziały Secret nie będą zmierzać do poprawienia kreacji i designu, które kocham, więc to czas, abym ustąpił ze stanowiska, pozwolił robić zespołowi to co potrafi najlepiej i skupił się na tym, co ja potrafię robić najlepiej – napisał w oświadczeniu. Aplikacja z założenia miała oprócz tekstów publikować ciekawe obrazki, tła do treści sekretów. Po ostatniej aktualizacji zrezygnowano z tego i rzeczywiście, aplikacja upodobniła się do konkurenta wspartego 75 mln dolarów.

Bader-Wechseler odszedł z firmy zabierając ze sobą część z sześciu milionów dolarów, które wypłacili sobie założyciele startupu po ostatniej rundzie finansowania. Po odejściu z firmy jednego z założycieli, z pracy zrezygnowali też inni kluczowi pracownicy. Plotki głoszą wtedy, że w firmie dzieje się źle i niebawem zakończy działalność.

Zespół Davida Byttowa nie poddał się i zaczął pracę nad innymi aplikacjami. Udostępnił program Ping, który miał być aplikacją informującą nas na temat nowości z wybranych tematów. Pod koniec marca 2015 roku pochwalił się kolejnym dziełem. Secret Dens była aplikacją do prywatnej komunikacji międzyzespołowej. Byttow chwalił się, że z programu korzystają zespoły pracujące w Google, Facebooku i Twitterze. Zapowiadał też, że firma nie porzuciła prac nad rozwojem Secret.ly i radzi sobie bardzo dobrze na nowym rynku jakim była Indonezja. Dwa miesiące później, ogłosił zamknięcie firmy.

Sekret porażki

W oświadczeniu skierowanym do wszystkich użytkowników aplikacji Secret, Byttow napisał, że firma nie zmierza już w takim kierunku, jaki planował. Zapewne miał na myśli to, że miała być miejscem, w którym każdy będzie mógł podzielić się swoim sekretem i mógł na ten temat porozmawiać. Aplikacja stała się jednak miejscem działań hejterów, przez których cierpiała społeczność Secret. David Byttow, CEO Secret, nie wyjawił w oświadczeniu innych powodów, nawet finansowych, choć firma nie znalazła odpowiedniego modelu biznesowego.

Secret po 16 miesiącach działania zakończyła działalność. Aplikacje zostały usunięte ze sklepów, a strona zamknięta. Byttow zapowiedział, że część z 35 milionów dolarów, które pozyskała firma zostanie zwróconych inwestorom. – Za jakiś czas planuję opublikować listę błędów, dzięki którym możecie wynieść lekcje z wyzwań, którym musieliśmy stawić czoła w ciągu wspaniałych ostatnich 16 miesięcy działania – dodał.

-

Przeczytałeś właśnie ostatnią część cyklu pt. Miliony w błoto. Mamy nadzieję, że te historie porażek pomogą ci nie popełniać błędów na drodze do sukcesu. Jeśli artykuły z tej serii przypadłi Ci do gustu, daj nam znać o tym w komentarzu.

Komentarze (0)