... ... ...

Kłopoty Airbnb w San Francisco. Gospodarze nielegalnie wynajmują kwatery

Dodane

02-07-2015

Adam Sawicki
Czy to schyłek popularnego serwisu Airbnb? Gospodarze z San Francisco, z którego wywodzi się portal, otrzymali zawiadomienie od władz miast, że wynajmują lokale niezgodnie z prawem. Co na to władze Airbnb?

15 gospodarzy nielegalnie oferuje swoje mieszkania

Popularny na całym świecie serwis internetowy Airbnb pomaga podróżującym osobom znaleźć tanie zakwaterowanie. Obecnie za pośrednictwem serwisu można znaleźć nocleg w 192 państwach, w ponad 35 tysiącach miast. Wystarczy z pośród dostępnych na stronie ofert wybrać tę najbardziej interesującą, a następnie skontaktować się z właścicielem nieruchomości, żeby określić warunki krótkoterminowego wynajmu lokalu. Ale czy gospodarze przyjmujący podróżnych pod swój dach robią to całkowicie legalnie?

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Na zdjęciu (od lewej): Joe Gebbia, Nathan Blecharczyk, Brian Chesky - pomysłodawcy Airbnb | fot. airbnb.pl

Jak informuje serwis VentureBeat, władze San Francisco wysłały oficjalne pismo do piętnasu właścicieli nieruchomości zrzeszonych w Airbnb twierdząc, że oferują noclegi sprzecznie z prawem. Te z kolei przysługuje jedynie licencjonowanym hotelom. Spośród 5 tysięcy lokali na terenie San Francisco, które współpracują z serwisem zaledwie 700 zostało odpowiednio zarejestrowanych zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Airbnb nielegalny w Nowym Jorku

Działający od 2008 roku Airbnb stanowi poważną konkurencje dla branży hotelowej, a jej przedstawicielom wcale nie podoba się fakt, że na rynku pojawił się lubiany przez podróżujących rywal. Wydaje się, że władze miast również chcą położyć kres serwisowi i wspierają hotelarzy. Dlatego też powyższy incydent, który ostatnio spotkał gospodarzy z San Francisco, nie jest jedynym „atakiem” na popularny portal. Wcześniej, bo 2013 roku platforma stała się nielegalna w Nowy Jorku. Wówczas gospodarzom korzystającym z Airbnb groziły grzywny od 1000 do nawet kilkudziesięciu tysięcy dolarów.

Jak informuje serwis Antyweb.pl, w Hiszpanii władzom niektórych miast również nie przypadła do gustu działalność prowadzona przez Airbnb. Chodzi przede wszystkim o względy ekonomiczne. Okazuje się, że co roku Hiszpanię odwiedza ok. miliarda turystów, którzy uiszczają opłatę klimatyczna w wysokości ok. 10-15 euro. W przeciwieństwie do nich urlopowicze znajdujący loku za pośrednictwem portalu nie płacą powyższej opłaty, wiec budżet hiszpańskich prowincji mocno na tym cierpi.

Airbnb jak Uber?

Czy Airbnb podzieli los Ubera, który w ostatnim czasie jest niechciany w poszczególnych regionach Europy? Dla przypomnienia chodzi przede wszystkim o strajki taksówkarzy, którzy chcą przepędzić amerykańskiego giganta z Francji. Czy hotelarze podobnie jak zawodowi kierowcy wypowiedzą wojnę kolejnemu startupowi rodem ze Stanów Zjednoczonych? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne, prowadzić międzynarodowy biznes nie jest lekko.

Komentarze (0)