... ... ...

Milion dolarów odszkodowania zapłaci polska firma za korzystanie z nielegalnego oprogramowania

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

24-07-2015

Informacja prasowa
Aż 1 mln dolarów odszkodowania zapłaci przedsiębiorstwo na mocy ugody zawartej z BSA, branżową organizacją non-profit reprezentującą producentów oprogramowania i sprzętu komputerowego, powołaną w celu podejmowania działań na rzecz bezpiecznego i zgodnego z prawem środowiska cyfrowego.

Ugoda dotyczy ponad 200 nielegalnych programów, które były zainstalowane na komputerach firmy. - To wysokie odszkodowanie za naruszenie praw autorskich do oprogramowania w Polsce powinno być przestrogą dla wszystkich firm, które decydują się na korzystanie z oprogramowania z naruszeniem licencji. Zwalczanie tego typu przestępstw jest coraz bardziej skuteczne również dzięki rosnącej efektywności prowadzonych śledztw i współpracy pokrzywdzonych producentów z organami ścigania - mówi adwokat Paweł Sawicki z Kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, reprezentującej członków BSA.

fot. pixabay.com

Wśród pokrzywdzonych firm są m.in.: Autodesk, Microsoft i Siemens. Roszczenia właścicieli majątkowych praw autorskich wynikają z art. 79 ust. 1 ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku ze zwielokrotnieniem i posiadaniem bez zezwolenia oprogramowania.

- Ta ugoda winduje program antypiracki BSA w Polsce na nowy jakościowo poziom pod względem skuteczności ochrony praw autorskich, porównywalny ze Stanami Zjednoczonymi czy Japonią, gdzie odszkodowania liczone w milionach dolarów nie są rzadkością. Wydaje się, że jest to efekt wzrostu liczby zgłoszeń o przypadkach korzystania z nielegalnego oprogramowania w Polsce – mówi Bartłomiej Witucki, przedstawiciel BSA i dodaje, że w ostatnich latach zwiększyła się kilkakrotnie oscylując średnio w granicach nawet ok. 800 zgłoszeń rocznie. To dobry sygnał, świadczący o tym, że rośnie świadomość społeczna dotycząca kradzieży cudzej własności intelektualnej. Ponadto, dowodzi to, że BSA zmierza w dobrym kierunku, mając realny wpływ na ochronę własności intelektualnej twórców oprogramowania komputerowego. Powyższa ugoda, opiewająca na 1 mln dolarów, jest jak dotąd rekordową w Polsce. To dobry i potrzebny trend, szczególnie w Polsce gdzie mamy na tym polu jeszcze wiele do zrobienia. Każde zawiadomienie przesyłane do BSA jest szczegółowo analizowane i jeśli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, zawiadamiane są organy ścigania.

- Warto przy tym pamiętać, że skutki piractwa komputerowego odczuwają nie tylko producenci oprogramowania, ale także lokalni dystrybutorzy oraz inne firmy z branży, które wskutek piractwa uzyskują mniejsze przychody, tracą klientów i projekty. Piractwo komputerowe z uwagi na nieodprowadzone podatki jest negatywnym zjawiskiem także z punktu widzenia Skarbu Państwa. Osłabia gospodarkę, w tym proces tworzenia nowych miejsc pracy. Z opublikowanego kilka lat temu badania przeprowadzonego przez INSEAD, jedną z czołowych szkół biznesu na świecie, wynika, że 1-procentowy wzrost wykorzystania licencjonowanego oprogramowania dostarczyłby krajowej gospodarce ponad 2 mld złotych1 - mówi Bartłomiej Witucki.

Korzystanie przez przedsiębiorców z nielicencjonowanego oprogramowania wiąże się z ryzykiem odpowiedzialności prawnej i finansowej, groźbą utraty dobrego imienia firmy oraz klientów, zagrożeniem bezpieczeństwa informatycznego oraz naraża na poważne kłopoty organizacyjne, włącznie z przestojem w funkcjonowaniu firmy w wypadku zatrzymania przez Policję twardych dysków.

Komentarze (0)