Ludzkie ciało to idealne miejsce, żeby umieścić na nim napis. Przekonali się o tym informatycy z Krakowa, którzy stworzyli Signmytits.com. Teraz sprzedają zdjęcia seksownych modelek z napisami umieszczanymi na piersiach, pupie i brzuchu.

Modelki z napisami na ciele

Trzej informatycy z Krakowa, Andriy Tkachiv, Mariusz Bełtowski i Mateusz Hołubowski, przeglądając popularny serwis fiverr.com natknęli się na nietypowe ogłoszenie. Młoda dziewczyna oferowała sprzedaż zdjęć, na których pozowała ze spersonalizowanymi napisami umieszczanym na różnych częściach ciała. - A my jak prawdziwi informatycy zauważyliśmy, że ten proces można zautomatyzować - mówi Andriy Tkachiv. Tak w ciągu miesiąca powstał projekt Signmytits.com.

fot. signmytits.com

- A ja w końcu spełniłem swoje marzenie o stworzeniu startupu, który łączy ze sobą IT z pięknymi kobietami - dodaje pomysłodawca przedsięwzięcia. Za pośrednictwem serwisu, użytkownicy mogą zamówić seksowny napis na piersiach, tyłku, lub brzuchu profesjonalnych modelek. Panie następnie biorą udział w sesji fotograficznej, a internauta otrzymuje zdjęcie w wysokiej rozdzielczości. Jego cena zależy od dwóch czynników. Od części ciała, na której chcemy umieścić napis i od opcji Standard lub Premium. W każdym razie ceny zaczynają się już od niecałych trzydziestu złotych za zdjęcie.

Kobiety również zamawiają seksowne fotografie

Zdawałoby się, produkty oferowane przez Signmytits.com podbiją jedynie serca mężczyzn. Andriy Tkachiv tłumaczy, że nic podobnego. Kobiety też składają zamówienia i wysyłają swoim partnerom, lub kolegom seksowne kartki upominkowe. Właściciele biznesów, też sięgają po usługi Singmytits.com.

Co prawda, serwis funkcjonuje dopiero od około tygodnia, a już może pochwalić się pierwszymi sukcesami. - Zrealizowaliśmy ponad pięćdziesiąt zleceń, a stronę codziennie odwiedza ponad 2 000 unikalnych użytkowników. A jeszcze nie zaczęliśmy się reklamować - mówi Andriy Tkachiv. Przedsiębiorca zaznacza również, że projekt został sfinansowany wyłącznie z własnych środków, a najpoważniejszą inwestycją było nawiązanie współpracy z modelkami. Obecnie Signmytits.com zatrudnia dziewięć pań.

Czy Signmytits.com stworzy nową modę?

Najprawdopodobniej z czasem ta liczba wzrośnie. Ponadto Krakowianie planują, „ocieplić” swój wizerunek i przeznaczyć cześć zysków ze sprzedaży zdjęć na cele charytatywne. Wkrótce również, serwis ma się stać w pełni zautomatyzowany. Chociażby w przypadku fotografii z segmentu Standard. Na czym miałoby to polegać? Kiedy klient kupi fotografię, zespół stojący za Signmytits.com otrzyma alert w systemie i skieruje zlecenie do realizacji. Moderator następnie obejrzy dokładnie zdjęcie pod kątem ewentualnych nieprawidłowości, a dobrze wykonany obrazek zostanie wysłany do klienta pocztą elektroniczną.

Więcej pracy kosztuje przedsiębiorców przygotowanie fotografii Premium. - Póki co, zlecenia Premium są wykonywanie bardziej ręcznie, ponieważ wymaga to zorganizowania sesji, umówienia modelek z wizażystką i Jakubem Żakiem, naszym fotografem-wspólnikiem - mówi Andriy Tkachiv i dodaje, że te zlecenia, z kolei będą zautomatyzowane tylko w części. Startupowcy liczą, że projekt przypadnie do gustu internatom, a Signmytits wykreuje nową modę, polegającą na przesyłaniu sobie wiadomości z seksownych fotografii z napisami.

Komentarze (0)