Wyciszony dźwięk telefonu komórkowego nie wystarczy, aby dobrze skupić się na podejmowanych zadaniach. Naukowcy z Florida State University przeprowadzili badania, które udowadniają negatywne skutki samej świadomości o nieodebranym połączeniu. Aby im zaradzić wystarczy wyłączyć telefon.

Wyciszony dzwonek w smartfonie nie wystarczy

Specjaliści zajmujący się produktywnością często radzą, aby wyeliminować ze swojego otoczenia tzw. „rozpraszacze”. Wiele osób chcąc osiągnąć lepsze efekty w podejmowanych zadaniach stosuje się do powyższej rady i np. wycisza alerty w komputerze, dźwięki smartfona, a nawet odkłada go w mało widoczne miejsce, aby nie rozpraszał. Ale czy to na pewno wystarczy?

Cary Stothart, Ainsley Mitchum i Courtney Yehnert - naukowcy z Florida State University - są przekonani, że to za mało. Według nich, jak , podaje serwis Harvard Business Review, włączony telefon komórkowy będzie nas rozpraszał nawet wtedy, gdy wyciszymy dźwięki i będziemy stosować jedynie wibracje. Chcąc zweryfikować prawdziwość postawionej tezy w 2013 roku przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 212 uczestników. Ich zadanie było banale: wystarczyło wciskać przycisk na klawiaturze komputera za każdym razem, gdy na ekranie monitora pojawiały się liczby za wyjątkiem cyfry”3”, wówczas nie można było dotykać klawisza.

Świadomość nieodebranego połączenia to o 28% więcej błędów

Uczestnicy eksperymentu przechodzili przez trzy etapy badania, które wciąż polegało na wykonywaniu tej samej czynności – wciskaniu klawisza. Różnica w poszczególnych etapach polegała jedynie na posiadaniu przy sobie telefonu komórkowego. W pierwszej turze członkowie testu byli pozbawieni smartfonów, podczas drugiego i trzeciego podejścia mieli do nich dostęp. Dodatkowo uczestnicy drugiej rundy byli rozpraszani przez połączenia głosowe, a badani poddawani eksperymentowi w trzeciej rundzie dekoncentrowani przez wiadomości tekstowe.

Okazało się wówczas, że współczynnik popełnianych błędów różnił się od siebie w zależności od tego czy dany uczestnik posiadał przy sobie smartfona czy nie. Osoby, do których zadzwoniono podczas eksperymentu popełniły więcej o 28 procent błędów w porównaniu do pierwszego etapu. Z kolei badani, do których wysłano SMSy popełnili ich o 23 procent więcej. Oczywiście najlepiej wypadli uczestnicy bez dostępu do urządzenia mobilnego.

Wyłącz telefon, żeby się skupić

Naukowcy są przekonani, że w momencie połączenia przychodzącego albo wiadomości tekstowej nasza uwaga zostaje oderwana od wykonywanego zadania i skierowana na urządzenie. Po drugie, sama świadomość nieodebranego połączenia dekoncentruje przy wykonywaniu zadań, ponieważ pojawiają się wtedy rozpraszające myśli jak: „Kto to?”, „Może to coś ważnego?”, „Jestem ciekaw”. Badacze z Florida State Uniwersity radzą, aby w momentach wymagających szczególnej uwagi po prostu wyłączać telefony komórkowe.

Komentarze (0)