Apple, Google, Intel i Adobe ukarane. Sędzia Lucy Koh nałożyła na gigantów z Doliny Krzemowej grzywnę w wysokości 415 milionów dolarów. Amerykańskie spółki były w zmowie przeciw pracownikom.

64 tys. pracowników składa pozew

W 2011 roku sześćdziesiąt cztery tysiące osób zatrudnionych przez spółki z Doliny Krzemowej złożyło w sądzie pozew zbiorowy przeciw swoim pracodawcom. Na liście oskarżonych znalazły się wtedy takie korporacje jak Apple, Google, Intel i Adobe. Podwładni zarzucali pracodawcom zmowę, w efekcie której przedstawiciele firm mieli ustalić między sobą wysokość wynagrodzenia i uzgodnić, że nie będą „podkradać” sobie najzdolniejszych podwładnych.

Zmowę pracowniczą, jak podaje serwis WirtualneMedia, zainicjował Steve Jobs, nieżyjący już współzałożyciel Apple. W trakcie postępowania, prokuratura wykryła korespondencje z 2006 roku prowadzoną przez Jobsa i Ericka Schmidta, ówczesnego dyrektora generalnego Google. Zgodnie z treścią wiadomości Jobs oskarżył Schmidta, że ten rekrutuje do Google pracowników zaangażowanych w rozwój iPoda. Rozmówcy doszli wówczas do porozumienia i dali początek nieuczciwym praktykom.

Poszkodowani walczyli o 3 mld dolarów

Sprawa jednak wyszła na jaw, a poszkodowani złożyli pozew zbiorowy w sądzie i domagali się odszkodowania w wysokości trzech miliardów dolarów. Do wypłaty tak dużej kwoty jednak nigdy nie doszło, bo przedstawiciele Apple, Google, Intel i Adobe zawarli z pracownikami ugodę. Oskarżeni zaproponowali 324,5 mln dolarów zadość uczynienia i zobowiązali się, że nie będą więcej zawierać między sobą podobnych umów.

Sędzia federalny Lucy Koh odrzuciła jednak warunki ugody zaoferowane przez gigantów z Doliny Krzemowej, twierdząc, iż jest to zbyt niska kwota odszkodowania. Sędzia nałożyła więc na spółki nieco wyższą karę, która wynosi 415 milionów dolarów. Uzasadniając wyrok, Koh podała, że Apple, Google, Intel i Adobe, naraziły swoich podwładnych na straty finansowe.

Komentarze (0)