... ... ...

Był prezesem spółki giełdowej wraca do garażu by robić startup… na żywo

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

16-08-2016

Informacja prasowa
Bartosz Michałek, współtwórca porównywarki finansowej Comperia, postanowił raz jeszcze spróbować osiągnąć sukces budując startup. Z końcem czerwca zrezygnował z kierowania notowaną na GPW spółką i rozpoczął prace nad nowym biznesem.

Na zdjęciu: Bartosz Michałek | fot. materiały prasowe 

Wyzwanie polega na stworzeniu nowego przedsięwzięcia jak najmniejszym nakładem finansowym, w oparciu o własny pomysł, pracę i doświadczenie. Cały proces budowania firmy od zera postanowił opisywać na blogu: Startuplive.pl.

- Kiedy w 2007 roku razem z Karolem Wilczko zdecydowaliśmy się porzucić pracę w dużej korporacji finansowej i stworzyć coś własnego nie mieliśmy praktycznie żadnej wiedzy jak prowadzić firmę. Mieliśmy pomysł, dużo energii i trochę oszczędności. Udało się, dziś Comperia.pl jest stabilnie rozwijającą się spółka notowaną na GPW, jej zespół to blisko 100 osób – wspomina Bartosz Michałek – W mojej głowie od pewnego czasu dojrzewał jednak pomysł na kolejne przedsięwzięcie. Wiem, że aby mogło się udać, trzeba poświecić się mu w całości, dlatego zrezygnowałem z funkcji prezesa Comperii, przechodząc do Rady Nadzorczej - dodaje.

Nowy projekt to unikalny pomysł na polskim rynku, dlatego jego szczegóły do czasu uruchomienia owiane są tajemnicą. Obecnie wiadomo tylko, że będzie to przedsięwzięcie oparte o portal internetowy, bo usługi online i nowe technologie to żywioł Bartosza Michałka. Autor postanowił na początek stworzyć bloga, na którym opisuje kolejne etapy prac nad stworzeniem swojego kolejnego start-upu. Dzieli się nie tylko swoimi doświadczeniami zdobytymi przez ostatni 10 lat tworzenia firmy, ale także przedstawia różne sposoby podchodzenia do tworzenia nowej organizacji oraz pokazuje, w jakiej kolejności trzeba wykonać konkretne kroki.

Z bloga StartupLive.pl można dowiedzieć się, czy warto porzucać pracę na etacie i rozpocząć własny biznes, jak duże jest ryzyko z tym związane, od czego zacząć i na jakie wyzwania należy się przygotować. – To nie są rzeczy, o których można dowiedzieć się z podręczników, to bieżąca analiza i ocena podejmowanych przeze mnie działań. Oczywiście opieram się na zdobytym wcześniej doświadczeniu, nie jest to więc robienie nowej firmy metodą prób i błędów – tłumaczy Bartosz Michałek – Mam nadzieję, że to o czym piszę pozwoli każdemu na samodzielne podjęcie decyzji o tym, czy warto rozstawać się z dobrą pracą, aby iść na swoje. Moja odpowiedź na to nie jest taka prosta: to nie jest przedsięwzięcie dla każdego i zanim ktokolwiek się na to zdecyduje, powinien mieć świadomość z czym to się łączy – dodaje. 

Nowa firma powstaje w oparciu o założenie, że jej twórca zaangażuje w przedsięwzięcie minimalne środki. Wydatki, finansowane z własnych oszczędności dotyczą wyłącznie technologii i IT – Chcę pokazać, że możliwe jest stworzenie firmy od zera przy minimalnych kosztach – wyjaśnia Bartosz Michałek. 

Michałek podkreśla, że jego celem nie jest namawianie nikogo do rzucania pracy i próbowanie sił na swoim. Chce pokazać, że własny biznes to ogromna odpowiedzialność, która wymaga przemyślenia i odpowiedniego przygotowania, a także twardego stąpania po ziemi, bez ulegania życzeniowemu myśleniu, przesadnej wierze w sukces i braku świadomości, że biznes może się nie udać. – Większość osób, którym się nie udaje z własną firmą zbyt mocno chce wierzyć, że pomysł, który powstał w głowie łatwo da się urzeczywistnić. Nie są one przygotowane na cały szereg barier, przeszkód i trudności jakie pojawiają się po drodze. Nie mają wyobrażenia o poziomie kosztów finansowych i psychologicznych jakie przyjdzie im ponieść, zanim ich firma zacznie przynosić przychody. Są też tacy, którzy od początku zakładają, że stworzą marketingową wydmuszkę i sprzedadzą marzenia inwestorom. Moje doświadczenie pokazuje, że żadną z tych dróg absolutnie nie wolno podążać. Dlatego postanowiłem pokazywać na blogu, krok po kroku, co to znaczy tworzyć startup – podsumowuje Michałek.

Start projektu zaplanowany jest wstępnie na październik br. Kolejne etapy jego tworzenia relacjonowane są codziennie na stronie: www.StartupLive.pl i na Facebook na profilu „Stawiam Firmę na Żywo”. – Wierzę, że mi się uda, jednak jeśli mój pomysł okaże się porażką, przyjmę to z pokorą i postaram się dokładnie opisać na blogu, dlaczego tak się stało. Mam jednak nadzieję, że taki wpis nigdy nie powstanie – zaznacza Bartosz Michałek.

Bartosz Michałek urodził się w 1980 roku, studiował finanse i bankowość na SGH oraz psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Karierę zawodową rozpoczynał od pracy w Expanderze, następnie był związany z Open Finance i Noble Bankiem. Od 2007 roku współtworzył Comperia.pl – start-up, który jeszcze w tym samym roku pozyskał inwestorów finansowych, w 2011 roku zadebiutował na rynku NewConnect, a w 2014 roku na rynku regulowanym GPW. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. 

Komentarze (0)