– Łączymy technologię oraz funkcjonalny interfejs, dzięki któremu zarządzanie pieniędzmi jest znacznie szybsze, intuicyjne i szyte na miarę naszych czasów. Loot zaprojektowaliśmy tak, by dać pełną kontrolę nad pieniędzmi, równocześnie chroniąc Cię przed ich nadmiernym wydawaniem – mówi CTO Loot.

Na zdjęciu: Filip Jakubowski-Drzewiecki

Kamera, dowód osobisty i adres

Integracja aplikacji mobilnej z funkcjami zarządzania kontem sprawia, iż nie musimy podejmować żadnych dodatkowych działań. Jak zapewnia nas Filip Jakubowski-Drzewiecki, aplikacja Loot jest dopasowana do potrzeb każdego z użytkowników, by mogli cieszyć się życiem bez zajmowania się tabelami, rozliczeniami czy ciągłym sprawdzaniem na co ich stać.

Jakubowski-Drzewiecki razem z zespołem stworzył aplikację branży fintech, za pomocą której mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa mogą szybko utworzyć konto bankowe i lepiej zarządzać swoimi finansami. Do rejestracji potrzebujemy sprawnej kamery w telefonie, dowodu tożsamości i adresu zamieszkania, na który Loot przyśle kartę płatniczą.

Planowanie wydatków

– Korzystanie z naszej karty płatniczej daje Ci możliwość nie tylko wykonywania transakcji online, ale także korzystania z Twoich środków w wielu punktach płatniczych i bankomatach na całym świecie – mówi Filip Jakubowski-Drzewiecki. Startup, który współtworzy skierowany jest do młodych osób stawiających pierwsze kroki na ścieżce kariery.

Aplikacja pozwala na założenie w kilka minut konta Loot, które jest również jednoznaczne z kontem bankowym. Użytkownik może rozpocząć swoją przygodę planując cele i śledząc swoje wydatki. Te ostatnie były przyczyną powstania Loot. Ollie Purdue, CEO Loot, studiując chciał lepiej planować swoje wydatki i był niezadowolony z istniejących rozwiązań.

Prototyp

Aplikacje bankowe nie oferowały możliwości prostego śledzenia i bieżącego zarządzania finansami. Purdue po przeprowadzeniu szerokiego benchmarku dowiedział się, że na rynku nie ma nic kompleksowego. Postanowił stworzyć narzędzie, które odpowie na jego problemy i pomoże młodym ludziom uzyskać kontrolę nad ich finansami.

Stworzył prototyp, z którym poszedł do jednego z programów akceleracyjnych. Te pomogły w budowaniu relacji z aniołami biznesu, którzy udostępnili swoją sieć kontaktu i sami zainwestowali swoje prywatne pieniądze. Wtedy zaczął kształtować się zespół Loot i wspierał rozbudowę prototypu, który przerodził się w MVP - Minimal Viable Product.

Na zdjęciu: zespół Loot | fot. materiały prasowe

Rozproszone zespoły

Funkcje kierownicze w startupie pełnią Ollie Purdue, CEO, dawniej pracownik Apple, Kyle McApline, CFO i Filip Jakubowski-Drzewiecki, CTO, wcześniej twórca swojego startupu i pracownik branży ubezpieczeniowej, bankowej i telekomunikacyjnej. Ta trójka znajomych wspólnymi siłami przekonała inwestorów do zainwestowania w ten projekt. 

Ci postanowili wesprzeć to “wyzwanie rzucone bankom” i zainwestowali w tę spółkę 5,3 mln dolarów. Co ciekawe, zespół Loot nie działa w jednym biurze, a korzysta z zespołów z siedzibami w Poznaniu czy w Białymstoku. – Staramy się mieć rozproszone zespoły, a nie rozproszony zespół. Fundamentami naszej kultury są: komunikacja, autonomia i otwartość – mówi CTO Loot.

Przestrzeń na kreowanie innowacji

Główna siedziba firmy mieści się w Londynie, siedzibie światowej bankowości, w którym można poznać i nawiązać współpracę z wieloma wspaniałymi osobami. – Konkurencyjność oraz dojrzałość usług świadczonych przez banki w Wielkiej Brytanii zostawia nam więcej przestrzeni na kreowanie innowacji – mówi Jakubowski-Drzewiecki.

Loot udostępnił 5 tysiącom użytkowników MVP aplikacji, a 25 tys. osób czeka na oficjalną premierę odświeżonej wersji. Zapytany o próg rentowności, Filip odpowiada: – Stworzenie banku jest bardzo kosztowne. Realizujemy plan, który powinien pomóc nam osiągnąć rentowność w okresie 2-3 lat – mówi.

Sztuczna inteligencja w bankowości

Zespół z uwagą szuka kolejnych możliwości i udoskonaleń swojego produktu. – Chcemy wykorzystać możliwości AI, statystyki, biometryki czy IoT, aby poprawiać doświadczenie użytkowników i dostarczać im coraz lepsze narzędzia i większe możliwości. Przyglądamy się również europejskim i światowym rynkom rozważając dalszą ekspansję – dodaje. 

Komentarze (0)