Astronika zaprojektowała i wykonała urządzenie HP3 potocznie nazywane Kretem. Jest to pierwszy kompletny system dostarczony przez polski przemysł, który weźmie udział w tak ważnej misji jaką jest NASA InSight.

fot. materiały prasowe 

Made in Poland

Polska firma Astronika stworzyła ważący blisko pół kilograma oraz wykonany ze stopów tytanu, stali i wolframu próbnik pomiaru HP3. Urządzenie to pełni funkcje pomiarowe i ma zbadać struktury powierzchni na Marsie. Jest to jedno z trzech podstawowych urządzeń, które zostanie zabrane w ramach misji InSight. Przewiduje się, że start sondy nastąpi w maju 2018 roku.

Jej głównym wykonawcą jest spółka Astronika. Niemniej w procesie produkcyjnym były zaangażowane także inne podmioty m.in. Politechniki Łódzka i Warszawska, Instytut Lotnictwa i Centrum Badań Kosmicznych PAN. W sektorze kosmicznym zaczyna być normą współpraca wielu podmiotów na rzecz wspólnej realizacji większych projektów.

– Kret wygrał z niemieckimi konkurencyjnymi urządzeniami, pokonał je w testach porównawczych. Finansowanie całkowicie pochodzi w kontraktów z Niemieckiej Agencji Kosmicznej. Jest to kwota 600-700 tysięcy euro – powiedział PAP dr Jerzy Grygorczuk, wiceprezes firmy Astronika.

Podbój kosmosu

Sektor kosmiczny i projekty z nim związane są jedną z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki. Powstaje mnóstwo nowoczesnych technologii, które mogą znaleźć w tym przypadku zastosowanie. Mimo że rynek jest dopiero w początkowej fazie rozwoju, to trudno nowo powstałym firmom funkcjonować ze względu na ciągłą potrzebę inwestowania.

– Trudno osiągnąć zadowalający zysk po trzech czy nawet pięciu latach działania spółki dlatego, że poszczególne projekty realizowane są właśnie w perspektywie pięcio-, siedmio- czy nawet dziesięcioletniej – powiedział w rozmowie z serwisem Startup Insider Grzegorz Brona, prezes zarządu Creotech Instruments.

Kolejni odnoszą sukces 

Creotech Instruments jest kolejną firmą z Polski, która osiągnęła sukces. Business Insider podaje, że współpraca fińskiego startupu Iceye i firma spod Warszawy ma zaowocować w ciągu pięciu lat 20-30 satelitami do obrazowania Ziemi. Pierwszego możemy się spodziewać jeszcze w tym roku. Przy takiej konstelacji możliwe będzie stałe obrazowanie powierzchni Ziemi przez dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Coraz więcej firm jest zainteresowanych uczestnictwem w ambitnych projektach kosmicznych i rozwojem w tym obszarze. I wygląda na to, że polski sektor kosmiczny ma duży potencjał. W 2012 roku, gdy Polska przystępowała do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) na portalu internetowym tej Agencji zarejestrowanych było niespełna 50 polskich podmiotów, które wyrażały chęć brania udziału w przetargach ESA. Na dzień dzisiejszy jest ich ponad 300. 

Komentarze (0)