... ... ...

Materacowy startup z wyceną 1,1 mld dolarów. To dzięki nowej inwestycji i Kickstarterowi

Dodane

28-07-2017

Adam Łopusiewicz
Purple pozyskał kolejną rundę finansowania. W "materacowy biznes" 90 mln dolarów zainwestował Global Partner Acquisition Corp (GPAC). Spółka zajmuje się produkcją wygodnych materacy, które możemy zamówić za pomocą strony internetowej.

Na zdjęciu: Sam Bernards, CEO Purple | fot. prnweb.com 

Zdrowy sen

Dwaj bracia, Tony i Terry Pearce, w 2013 roku postanowili, że wykorzystają kilkunastoletnie doświadczenie w produkcji materiałów i zarządzaniem produkcją i otworzą własny biznes. Zajęli się produkcją najlepszych materacy, które miały sprawić, że użytkownicy będą wstawali wypoczęci. Opracowali technologię dopasowania materiału do ciała użytkownika, dzięki czemu jego kręgosłup odpoczywa, a nie jest ciągle spięty.

To podobno recepta na zdrowy sen każdego z nas, co na co dzień starają się udowadniać pracownicy Purple. Produkują oni setki materacy, które klienci kupują za pośrednictwem strony internetowej. O tej historii moglibyśmy nigdy nie usłyszeć gdyby nie zbiórka na Kickstarterze. To dzięki tej platformie do społecznościowych zbiórek na projekty, o Purple usłyszał świat.

Sukces projektów na Kickstarterze

Zespół tej firmy w ciągu zaledwie miesiąca najpierw zebrał 171 tys. dolarów na Kickstarterze. Internauci zachwycili się nowoczesnymi materacami. Później zespół opublikował zbiórkę na produkcję poduszki, która (tak jak firmowe materace) dopasowuje się do kształtu głowy użytkownika. Firma ponownie osiągnęła sukces, bo zebrała wtedy 2,6 miliona dolarów.

– Purple zwalcza ból. Dlatego istniejemy. Każdy produkt, który tworzymy i wysyłamy do klientów jest nadzieją na lepsze – mówił Sam Bernards, CEO Purple, przy okazji zakończenia kampanii. Pieniądze pozyskane od internautów pozwoliły wypromować Purple i zdobyć setki nowych klientów. Firma dzięki zamówieniom zwiększyła zatrudnienie do 340 osób, wybudowała też ogromną halę produkcyjną.

90 mln dolarów za 14% udziałów

To wszystko wymagało zmian w kierownictwie firmy, dlatego stanowisko CEO objął Sam Bernards, który zastąpił założycieli startupu. Firma rośnie na tyle szybko, że ciągle budzi zainteresowanie inwestorów. Ci są chętni na wsparcie tego biznesu. Dowodem niech będzie ostatnia runda inwestycyjna na 90 milionów dolarów. Tyle zapłacił GPAC za 14% udziałów. Opierając się na tym, TechCrunch wyliczył wartość spółki na 1,1 mld dolarów.

Komentarze (0)