Startupowcy kochają innowacje i na nich opierają swoje biznesy. Może dlatego cenią innowacyjne rozwiązania w życiu codziennym, a zwłaszcza z sprzęcie elektronicznym - komputerach, smartfonach, tabletach - które towarzyszą im w pracy i w czasie wolnym.

Coś dziwnego stało się ostatnio w świecie nowych technologii - dotychczasowi innowatorzy stali się bardzo zachowawczy. Kolejne modele elektronicznych urządzeń nie wnoszą wiele nowości. Różnią się zaledwie szczegółami. Nie próbują zrewolucjonizować naszego sposobu korzystania z nich. Dawno nie widzieliśmy nic nowego. 

Na szczęście od tej reguły są wyjątki. Jednym z nich jest Yoga Book od Lenovo. Chiński gigant, który w 2005 roku przejął dział komputerów PC od IBM, a w 2014 zakupił od Amerykanów Motorolę Mobility w ostatnim czasie serwuje coraz ciekawsze urządzenia.

Dotykowa klawiatura

Dużą popularnością cieszy się seria smartfonów Moto, także smartwache Moto 360 również mają wielu fanów. Jeśli chodzi o laptopy i ultrabooki - modele ThinkPad (seria przejęta jeszcze od IBM) oraz IdeaPad to jedne z najpopularniejszych urządzeń na rynku. Najciekawiej jednak Lenovo radzi sobie w segmencie tabletów i urządzeń 2 w 1, w którym od 2012 roku posiada serię urządzeń sygnowanych nazwą Yoga, które dzięki zastosowaniu specjalnego zawiasu obracanego o 360 stopni możemy ustawić w wielu pozycjach, umożliwiających pracę na sprzęcie na kilka sposobów.

W nasze ręce trafił właśnie najnowszy sprzęt z serii Yoga, czyli Lenovo Yoga Book, który oprócz opisanego powyżej systemu, posiada jeszcze jedną nowość. Fizyczna klawiatura została w tym urządzeniu zastąpiona dotykową. Dlaczego? Powody są przynajmniej 3. Po pierwsze - klawiatura Halo, tak bowiem nazwali ją marketerzy z Lenovo, swoim wyglądem robi piorunujące wrażenie. Gdziekolwiek pojawicie się z tym urządzeniem, możecie być pewni, że zwrócicie uwagę. Yoga Book wygląda naprawdę futurystycznie - niczym rekwizyt wyjęty wprost z filmu science-fiction. Po drugie – klawiaturę tę możemy w każdej chwili zmienić w kreatywny panel graficzny, który Lenovo opracowało przy wykorzystaniu technologii EMR (Electromagnetic Resonance) firmy Wacom.

Wyjątkowy notes

W zestawie z Yoga Book otrzymujemy jeszcze specjalny rysik Real Pen oraz notes Book Pad i zestaw trzech wkładów z atramentem. Po wymianie wkładu w rysiku na “długopisowy” i położeniu notesu ze zwykłymi papierowymi kartkami w miejscu klawiatury możemy zacząć notować na papierze. Teraz wszystko, co piszemy pojawia się również na ekranie urządzenia. W ten sposób mamy jedną kopię na papierze, a drugą w wersji cyfrowej. Proste, sprytne, a także bardzo przydatne, jeśli jesteście przyzwyczajeni do tworzenia odręcznych notatek.

Jaki jest trzeci powód stworzenia zastosowania tego typu klawiatury w Yoga Book? Chyba taki, że po prostu mogła powstać. Lenovo odważyło się stworzyć coś nowego i wprowadzić to na rynek. Wielki plus za to.

Czy pisanie na takiej klawiaturze jest wygodne? Generalnie tak. Książki raczej na niej nie chcielibyście pisać, ale pisanie maili, korzystanie z mediów społecznościowych, ze Slacka czy Messengera jest bardzo wygodne. Dużo wygodniejsze niż pisanie na klawiaturze ekranowej.

Klawiatura Halo ma jeszcze jedną sporą zaletę w urządzeniu mobilnym, jakim niewątpliwie jest Yoga Book. Zajmuje mało miejsca i jest lekka. Złożony Yoga Book ma grubość niecałego centymetra i waży tylko 690 gramów. Wbudowany modem LTE i bateria, która w praktyce starcza na cały dzień intensywnego użytkowania, czyni z niego idealne urządzenie do pracy mobilnej.

Innowacyjny i unikalny notebook

Lenovo Yoga Book dostępna jest w dwóch wersjach - jeden działającej pod kontrolą systemu Android 6.0, a drugiej z Windowsem. W nasze ręce trafiła ta pierwsza i mam wrażenie, że to ciekawszy wybór. W Google Play możemy znaleźć swoje wszystkie ulubione aplikacje, a urządzenie, dzięki procesorowi Intel Atom i 4 GB pamięci RAM, radzi sobie z nimi w płynny sposób.

Standardowo urządzenie wyposażone jest w 64 GB pamięci, ale w każdej chwili możemy zyskać więcej miejsca korzystając z wejścia kart SD. Ponadto Lenovo Yoga Book dysponuje ekranem 10,1 cala o rozdzielczości 1920 x 1200, portami micro-USB i micro-HDMI, a także bardzo dobrymi głośnikami z Dolby Atmos®. Tak więc specyfikacji tego urządzenia nie wiele można zarzucić.

Cena Lenovo Yoga Booka mieści się w 3 tysiącach złotych (wersja z Androidem kosztuje trochę mniej niż 3 tysiące, wersja z Windowsem odrobinę więcej). Czy to sprzęt wart tych pieniędzy?

Przede wszystkim, jeśli wziąć pod uwagę innowacyjność i unikalność tego urządzenia, ciężko je z czymkolwiek porównać. Jeśli chcecie korzystać z niego w domu - to z powodzeniem zastąpi Wasz dotychczasowy tablet. Ma świetny ekran, rewelacyjne głośniki, a dzięki specyficznej budowie, łatwo będziecie mogli znaleźć najwygodniejsze w danej chwili ustawienie, bez korzystania z dodatkowych podstawek, etui etc. Wówczas jednak cena 3 tys. złotych jest dość wygórowana.

Jeśli jednak szukacie urządzenia do mobilnej pracy, często się przemieszczacie, pracujecie w biegu gdzie tylko się da, z biura, z kawiarni, z autobusu, biegacie po spotkaniach, to dzięki swoim gabarytom, modemowi LTE, niezłej wydajności i naprawdę dobrej klawiaturze Halo, Yoga Book staje się naprawdę ciekawym wyborem.

A jeśli szukacie urządzenia inne niż wszystkie, przemawia do Was możliwość korzystania z tabletu graficznego, a nawet tworzenia jednocześnie cyfrowych i papierowych notatek, to Yoga Book jest w tej chwili bezkonkurencyjnym wyborem.

Sprawdźcie, bo naprawdę warto. Nawet po to, by przez chwilę zobaczyć, w jakim kierunku mogą się rozwinąć w przyszłości komputery.

-

Publikacja powstała we współpracy z marką Lenovo

Advertisement
Komentarze (0)