... ... ...

Rano zabiorą zepsuty samochód z parkingu, a po południu odstawią go gotowego do jazdy. Poznajcie CarDash

Dodane

09-08-2017

Adam Łopusiewicz
5,3 mln dolarów finansowania otrzymał właśnie startup CarDash, który chce zrewolucjonizować rynek naprawiania samochodów. Pracownicy tej firmy przyjadą po Twój samochód, naprawią go i po kilku godzinach odstawią go w wyznaczone miejsce.

Na zdjęciu: zespół CarDash

Usługi dla właścicieli samochodów

Działający wyłącznie na terytorium Bay Area startup właśnie pozyskał finansowanie w wysokości 5,3 miliona dolarów. CarDash to usługa dla wszystkich zmotoryzowanych, którym pojazd odmówił posłuszeństwa. Już nie musimy zajmować się szukaniem najbliższego i zarazem najlepszego warsztatu samochodowego, bo CarDash zrobi to za nas. Przetransportuje też pojazd do mechanika i po wszystkim odstawi na parking.

Usługa nie jest jednak dla wszystkich. Po pierwsze, CD współpracuje jedynie z certyfikowanymi warsztatami samochodowymi w Bay Area (Stany Zjednoczone). Kolejna sprawa to obsługiwane pojazdy. Przed zamówieniem usługi musimy wpisać numery z tablicy rejestracyjnej, a CarDash sprawdzi, czy nasz samochód może zostać naprawiony u mechaników zrzeszonych na platformie.

12 tys. mil gwarancji

Niestety nie znaleźliśmy informacji, ile prowizji od naprawy pobiera firma, ale przykładowe ceny usług wydają się uczciwe. Wymiana filtra i oleju to koszt 55 dolarów, wymiana przedniej szyby w Porsche Cayman to koszt rzędu 95 dolarów, a za diagnostykę silnika w TL Acurze zapłacimy 80 dolarów. Ponoć to niższe ceny niż rynkowe, ze względu na partnerstwa, które nawiązuje CarDash.

Startup pozyskał 5,3 mln dolarów od Index Ventures and Felicis Ventures, Y Combinator, Afore Capital, NextView Ventures oraz NextGen Venture Partners. Pozyskane środki przeznaczy na zwiększenie zatrudnienia i poszerzenie liczby partnerów, by móc obsługiwać więcej klientów i zarabiać więcej na usługach dla nich. Część środków posłuży pewnie jako zabezpieczenie, ponieważ CD na każdą naprawę daje 12 tys. mil gwarancji.

Komentarze (0)