Niedoświadczony pracownik albo co gorsza leniwy? Przedsiębiorcy takich nie potrzebują. Wszyscy? Nie, dwójka Amerykanów z chęcią ich zatrudnia, ponieważ osoby z krótkim stażem pracy są skłonni do podejmowani ryzyka, a w leniuchach drzemie ukryty potencjał.

Większość przedsiębiorców życzyłoby sobie, aby ich pracownicy byli dobrze wykształceni i mieli bogate doświadczenie zawodowe. Natomiast sfrustrowane  poszukiwaniem zatrudnienia osoby często ze zrezygnowaniem powtarzają, że idealny profil kandydata na stanowisko w firmie X to stażysta-student z dziesięcioletnim bagażem pracowniczych doświadczeń. Okazuje się jednak, że nie każdy biznesmen chce zatrudnić w swojej firmie „starego wyjadacza”, czy „dinozaura”.

Lojalność za brak doświadczenia

Przykładem jest Ajeet Singh, CEO ThoughtSpot, spółki technologicznej oferującej narzędzia służące do monitorowania i analizowania wyników w przedsiębiorstwie. W odróżnieniu od innych właścicieli biznesów mężczyzna szuka podwładnych z krótkim stażem. Zafascynowani fenomenem Singha tegoroczni maturzyści być może stwierdzą „nadaję się” i  złożą swoją kandydaturę, natomiast przedsiębiorcy powinni zapytać kolegę po fachu po co zatrudniać „świeżaków”?

Szef ThoughtSpot jest przekonany, że dając szansę na zrobienie kariery niedoświadczonym osobom właściciel biznesu zyskuje pracowników, którzy emanują większym zapałem do podejmowanych czynności zawodowych. Ale to nie wszystko. „Świeżaki” są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka, dzięki czemu znajdują niecodzienne rozwiązania problemów. A dodatkowo oferując im różnorodną pracę, mogą w interesujący sposób wykorzystywać swoje umiejętności, dzięki czemu pracodawcy mogą zapobiec ich wypaleniu zawodowemu.

Intensyfikuj zadania leniuchom

Z drugiej strony, który szef chciałby, aby jego zespół zasilali leniwi ludzie? Prawdopodobnie żaden. Jak informuje serwis INC, Lolly Daskal, CEO Lead From Within twierdzi, że osoby ociągające się w swoich obowiązkach nie wykorzystują swojego pełnego potencjału, a często mają oni wysoko rozwinięte umiejętności. Zadaniem przedsiębiorcy natomiast jest, aby takich pracowników w odpowiedni sposób zmotywować i zaangażować do pracy. Wydaje się to nieosiągalne? Bizneswoman radzi jak to zrobić.

Lolly Daskal w pierwszej kolejności diagnozuje przyczyny, dla których leniuchy pozostają „w spoczynku”. Wymienić można dwa powody, a są nimi mało ambitne albo niewymagające wysiłku zadania oraz rozpraszające uwagę, nudne cele. Według kobiety lekarstwem dla powyższego stanu rzeczy jest wyznaczenie podwładnym trudnych zadań oraz ich intensyfikacja poprzez narzucenie krótkiego terminu realizacji.

Komentarze (0)