Zarząd Twittera nadal prowadzi rekrutację na stanowisko dyrektora generalnego spółki. Czy CEO tego portalu społecznościowego zostanie Adam Bain związany z firmą od 2010 roku? A może ktoś z zewnątrz zastąpi Jacka Dorseya, ówczesnego szefa Twittera?

Duże szanse Adama Baina

W ostatnim czasie miały miejsce zmiany personalne w kadrze zarządzającej Twitterem. Dotychczasowy CEO spółki, Dick Costolo, podał się do dymisji, a jego miejsce zajął Jack Dorsey, współtwórca popularnego serwisu społecznościowego. Obecnie Dorsey pełni funkcję prezesa jedynie przez okres przejściowy, dopóki zarząd spółki nie znajdzie „etatowego” dyrektora generalnego. Poszukiwania trwają.

Na zdjęciu Adam Bain | fot. by Web Summit flickr.com CC by 2.0

Jak informuje serwis Busieness Insider, najpoważniej branym pod uwagę kandydatem na stanowisko szefa Twittera jest Adam Bain, związany z firmą do 2010 roku. Aktualnie Bain pełni w firmie funkcję prezesa ds. przychodów globalnych i współpracy. Wcześniej zarządzał Fox Audience Network, firmą oferującą platformę reklamową. Zarząd spółki nie potwierdza jednak informacji o ewentualnym objęciu stanowiska CEO przez Baina i uchyla się od komentowania sprawy. Wiadomo natomiast, że w procesie „rekrutacji” mają wziąć udział kandydaci spoza kręgu osób zatrudnionych w sieci społecznościowej.

Odrzuceni prezesi Flipboarda i Yahoo

Wcześniej wymieniane przez media osoby jak Mike McCue, CEO Flipboarda i Ross Levinshon, który pełnił tymczasową funkcję prezesa w Yahoo, nie są już brane pod uwagę, donosi serwis, a nazwiska pozostałych kandydatów nie zostały ujawnione. W proces znajdowania odpowiedniego następcy Jacka Dorseya zaangażowana jest od dwóch tygodni Spencer Stuard, firma headhuntingowa.

Ponad miesiąc temu Dick Costolo dobrowolnie podał się do dymisji. Przypuszczalnie powodem, dla którego Costolo zrezygnował z funkcji dyrektora generalnego były stosunkowe słabe wynik i spadająca popularność Twittera.

Komentarze (0)