Afera w NCBR: 33 osoby przed sądem. Prokuratura opisuje mechanizm „fikcyjnych innowacji” finansowanych z funduszy UE

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Afera w NCBR: 33 osoby przed sądem. Prokuratura opisuje mechanizm „fikcyjnych innowacji” finansowanych z funduszy UE

Udostępnij:

Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie pierwszy akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości związanych z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Na ławie oskarżonych ma zasiąść 33 podejrzanych – wśród nich przedsiębiorcy oraz osoby pełniące rolę tzw. „słupów”.

Sprawa jest szczególnie istotna nie tylko ze względu na skalę finansową, ale również dlatego, że dotyczy instytucji, która od lat zarządza znaczącą częścią środków publicznych i unijnych przeznaczonych na badania i rozwój. To również kolejny element szerszej dyskusji o tym, jak projektować programy grantowe i inwestycyjne, aby realnie wspierały innowacje – a nie stawały się kanałem wyłudzeń.

Co zarzuca prokuratura? Udział w grupie przestępczej, oszustwa i pranie pieniędzy

Zgodnie z komunikatem Prokuratury Regionalnej w Warszawie oskarżonym zarzuca się m.in.:

  • udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
  • oszustwa na szkodę NCBR,
  • wystawianie fałszywych faktur VAT,
  • pranie pieniędzy.

Śledczy wskazują, że grupa miała działać od czerwca 2022 r. do stycznia 2024 r., a jej celem było wyłudzanie środków pochodzących z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Prokuratura informuje, że oskarżeni:

  • wyłudzili niemal 5 mln zł,
  • oraz usiłowali wyłudzić niemal 43 mln zł.

To istotne rozróżnienie: w praktyce część transakcji została zrealizowana, ale – według prokuratury – kolejne próby zostały zablokowane lub nie doszły do skutku.

Mechanizm działania: „projekty na papierze” i transfery pozorowane fakturami

Najbardziej niepokojący jest opis mechanizmu wyprowadzania pieniędzy, bo pokazuje, że nie chodziło o pojedynczy incydent, lecz o proces zorganizowany i powtarzalny.

Według prokuratury po uzyskaniu grantów środki miały być przelewane dalej – na konta innych podmiotów – pod pozorem rzekomych transakcji, potwierdzanych:

  • fikcyjnymi fakturami VAT,
  • lub wypłatami wynagrodzeń.

Następnie pieniądze miały być wypłacane w gotówce, aby utrudnić identyfikację ich pochodzenia. Ten schemat dobrze wpisuje się w klasyczne wzorce wyłudzeń dotacyjnych: pozorne koszty, dokumenty księgowe jako „legalizator”, a na końcu wypłaty gotówkowe. W doniesieniach medialnych – opartych na informacjach prokuratury – wskazywane są m.in. środki i instrumenty związane z:

  • programem „Inteligentny Rozwój 2014–2020 – BRIDGE ALFA” (wątek funduszu Scitech Fund),
  • konkursem „Szybka Ścieżka – Innowacje Cyfrowe”.

To ważne, ponieważ oba narzędzia miały w założeniu przyspieszać rozwój innowacyjnych spółek technologicznych – a więc dotykamy tu nie tylko strat finansowych, ale też potencjalnego osłabienia zaufania do systemu wsparcia innowacji. Dlatego Afera NCBR ma konsekwencje, które wykraczają poza samą salę sądową:

  • spada zaufanie do finansowania publicznego – gdy pieniądze na innowacje stają się tematem postępowań karnych, cierpi wiarygodność całego systemu grantowego – również wobec uczciwych firm, naukowców i instytucji wdrożeniowych;
  • rośnie presja na „bezpieczne” konkursy – kosztem szybkości. W praktyce po ujawnieniu nieprawidłowości instytucje publiczne często zaostrzają procedury. To może ograniczać elastyczność instrumentów i wydłużać ścieżkę finansowania – zwłaszcza dla startupów;
  • uczciwi beneficjenci mogą ponosić realne straty – media zwracały uwagę, że obok wątków stricte kryminalnych, część firm mogła zostać dotknięta konsekwencjami „wstrzymania” procedur i niepewności decyzyjnej – co w biznesie oznacza utracone kontrakty i opóźnienia inwestycji.

Sprawa 33 oskarżonych jest tylko jednym z elementów większego kryzysu, jaki od 2023 r. towarzyszy NCBR w mediach. Już wcześniej pojawiały się doniesienia o:

  • kontrowersjach wokół rozstrzygnięć konkursów,
  • przyznawaniu bardzo dużych kwot podmiotom budzącym pytania o doświadczenie i zdolność realizacji projektów,
  • oraz roli „słupów” w niektórych mechanizmach pozyskiwania dotacji.

W 2025 r. WNP informowało o kolejnych etapach postępowania, w których liczba osób z zarzutami miała być wyższa niż tylko obecna grupa 33 oskarżonych, co sugeruje, że sprawa jest większa i wielowątkowa.