ESG to już nie tylko PR, ale realny wymóg? Niemiecki osapiens nowym europejskim jednorożcem

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

ESG to już nie tylko PR, ale realny wymóg? Niemiecki osapiens nowym europejskim jednorożcem

Udostępnij:

Spółka osapiens, dostawca platformy HUB do zarządzania zrównoważonym wzrostem, ogłosiła pozyskanie 100 milionów dolarów w ramach rundy Series C. Inwestycji przewodniczył fundusz Decarbonization Partners, joint venture stworzony przez BlackRock oraz singapurski Temasek.

Tym samym osapiens stało się najnowszym europejskim jednorożcem (spółką wycenianą na ponad 1 mld USD), co stanowi kamień milowy dla niemieckiego ekosystemu technologicznego poza Berlinem i Monachium.

– Ta inwestycja pokazuje, że zrównoważony wzrost i wydajność oparta na AI pozostają priorytetami dla globalnych inwestorów, nawet w trudniejszych czasach dla sektora tech – podkreśla Alberto Zamora, Co-CEO i współzałożyciel osapiens.

Kluczem do sukcesu spółki z Mannheim nie jest jedynie „moda na ekologię”, lecz rygorystyczna zmiana legislacyjna w Unii Europejskiej i na świecie. Platforma osapiens HUB automatyzuje procesy, które dla współczesnych korporacji stały się egzystencjalnym wyzwaniem:

  • zgodność z CSDDD i CSRD: unijne dyrektywy dotyczące należytej staranności w łańcuchu dostaw (CSDDD) oraz raportowania zrównoważonego rozwoju (CSRD) nakładają na firmy ogromne obowiązki dokumentacyjne;
  • transparentność w czasie rzeczywistym: wykorzystując AI, system osapiens pozwala monitorować ponad 2,4 tys. klientów (w tym gigantów jak Coca-Cola, Lidl czy Carrefour) pod kątem ryzyk środowiskowych, praw człowieka i śladu węglowego u podwykonawców;
  • efektywność operacyjna: to nie tylko narzędzie do raportowania „dla urzędnika”. Hub integruje dane finansowe z niefinansowymi, co pozwala optymalizować logistykę i minimalizować ryzyka geopolityczne.

Sukces osapiens można więc traktować jako dowód na to, że ESG (Environmental, Social, and Governance) przestało być działaniem PR-owym, a stało się twardym wymogiem technologicznym. W dobie deglobalizacji i komplikacji szlaków handlowych, precyzyjna wiedza o tym, skąd pochodzi dany komponent (np. czy nie powstał przy użyciu pracy przymusowej), jest dla firm warunkiem utrzymania licencji na działalność.