Wzmiankowane we wstępowanie ramowanie jest ważne, bo sugeruje, że:
- „geografia kapitału” w VC to nie tylko odległość i jurysdykcja, ale gęstość relacji i przepływów,
- a status huba rośnie nie tyle przez liczbę spółek, co przez zdolność do tworzenia mostów inwestycyjnych (syndykacje, follow-ony, relacje fundusz-fundusz, fundusz-anioł).
Rosnąca integracja, ale nie „zunifikowana Europa”
Z przytoczonych danych wynika, że udział inwestycji przekraczających granice „klanów” wzrósł z 23% (2007) do 43% (2021) – czyli prawie się podwoił. Jednocześnie raport ma unikać narracji o pełnym „single market dla VC”: Tech.eu podaje, że są regiony o bardzo wysokiej koncentracji kapitału „u siebie”, np. Półwysep Iberyjski (88%) oraz Włochy/Malta (87%).
Wniosek (dla praktyków): integracja postępuje, ale jest asymetryczna. Niektóre ekosystemy stają się „sieciowo-eksportowe”, inne pozostają bardziej „lokalne”.
Mechanizm „preferential attachment”: kapitał lubi kapitał
Z raportu wyłania się również zjawisko „preferential attachment” – dobrze skomunikowane huby przyciągają z czasem coraz większą część kapitału. W praktyce to znany mechanizm z teorii sieci: węzły już silne stają się silniejsze, bo minimalizują ryzyko informacyjne dla inwestorów. Raport wskazuje też, że Wyspy Brytyjskie pełnią rolę najbardziej „połączonego” regionu i są preferowanym partnerem inwestycyjnym dla pięciu z ośmiu „klanów”.
Implikacja: jeśli polityka publiczna chce „wyrównywać szanse” regionów, musi robić coś więcej niż zwiększać liczbę grantów – musi budować połączenia (mosty transgraniczne, syndykacje, wymianę talentu, mechanizmy follow-on).
„Skills Edition” – czyli druga oś raportu: kompetencje, edukacja, prestiż
Druga oś raportu (z naciskiem w tej edycji) dotyczy tego, jak na wyniki finansowania wpływają cechy ludzi: wykształcenie, doświadczenie, płeć, a w tle – kapitał społeczny i widzialność. Najmocniej cytowany wątek: prestiż uczelni. Absolwenci Top 50 uczelni stanowią 10,7% founderów, ale przyciągają 15,7% całego finansowania VC. Autor artykułu streszcza to jako jedyny czynnik „edukacyjny”, który konsekwentnie koreluje z większymi rundami.
To ważne, bo sugeruje, że „kompetencje” nie działają w VC wprost jako poziom wiedzy, tylko jako sygnał (credential). Dla inwestora sygnał obniża koszt selekcji – ale jednocześnie może reprodukować hierarchie i wykluczać talenty spoza „instytucji przepustek”.
Gender: postęp pokoleniowy, ale trwała luka finansowania
Raport pokazuje równoległość dwóch trendów:
- rośnie udział kobiet wśród młodszych founderów (sygnał powolnej zmiany strukturalnej),
- ale utrzymuje się luka finansowania: startupy z przewagą kobiet w zespołach założycielskich dostają średnio o ~700 tys. euro mniej na inwestycję niż zespoły z przewagą mężczyzn – mimo że kobiety-founderki mają przeciętnie wyższe wykształcenie i są częściej absolwentkami wysoko ocenianych uczelni.
Należy tu dodać istotne doprecyzowanie: część różnicy da się tłumaczyć czynnikami strukturalnymi (np. mniejsze zespoły, późniejszy dostęp do pierwszego finansowania), ale to tylko część luki – pozostaje komponent systemowo utrwalających się przewag po stronie zespołów męskich. To ważne w kontekście „Skills Edition”: raport zdaje się mówić, że nawet gdy „umiejętności” są porównywalne (albo wyższe), rynek potrafi je inaczej wyceniać – bo mechanika decyzji inwestycyjnych opiera się na skrótach poznawczych, sieciach poleceń i dostępach do dealflow.
Co raport realnie wnosi do debaty o polityce publicznej?
- Łączenie hubów, nie tylko budowanie ich – skoro 43% przepływów w 2021 r. jest transregionalnych, polityki wspierające VC powinny premiować mechanizmy, które budują połączenia (syndykacje, wspólne rundy, programy co-investment, cross-border scouting), a nie tylko lokalne „infrastruktury wsparcia”.
- Ograniczanie „credential bias” – jeśli prestiż uczelni działa jak filtr kapitału, to programy publiczne mogą być projektowane tak, by zwiększać widzialność i wiarygodność founderów spoza elitarnych ścieżek (np. standardy raportowania traction, „blind screening” na wczesnych etapach, wsparcie brokerów technologii).
- Gender gap jako problem alokacji, nie PR-u – jeśli luka pozostaje po kontroli części czynników strukturalnych, to temat nie kończy się na „więcej warsztatów”. To raczej pytanie o: skład komitetów inwestycyjnych, praktyki sourcingu, wzorce syndykacji i follow-onów, a także o to, kto ma dostęp do pierwszych 2–3 węzłów sieci.